Owieczkin wraca po więcej. Capitals zbudowali skład, który ma powalczyć o Puchar Stanleya
W Washington Capitals nie mają wątpliwości – teraz albo nigdy. Klub wykorzystał letnie okno transferowe do gruntownej przebudowy składu, a wszystkie ruchy podporządkowano jednemu celowi: dać Alexowi Owieczkinowi jeszcze jedną realną szansę na zdobycie drugiego w karierze Pucharu Stanleya.
Owieczkin nie miał wątpliwości
Przez wiele tygodni przyszłość 40-letniego Rosjanina pozostawała niewiadomą. Sam zawodnik chciał spokojnie podjąć decyzję wspólnie z rodziną. Ostatecznie uznał jednak, że wciąż ma motywację do gry i wierzy, że Capitals mogą ponownie należeć do ścisłej czołówki ligi.
– Jestem z powrotem. Dziękuję wszystkim za to, że dali mnie i mojej rodzinie czas na podjęcie tej decyzji. Jestem zdrowy. Kocham grać w hokeja i rywalizować o zwycięstwa. Nie mogę doczekać się powrotu do kolegów z drużyny, walki o miejsce w play-off i szansy na zdobycie Pucharu Stanleya.
To właśnie walka o mistrzostwo była jednym z głównych powodów, dla których Owieczkin postanowił kontynuować karierę. Capitals również dali wyraźny sygnał, że zamierzają zrobić wszystko, by stworzyć mu drużynę zdolną do walki o najwyższe cele.
Lato pełne odważnych decyzji
Washington nie należał do biernych uczestników rynku transferowego. Do drużyny dołączyli Jordan Kyrou, Alex Tuch, Boone Jenner oraz Vincent Desharnais. Każdy z nich ma wnieść coś innego. Kyrou i Tuch mają zwiększyć siłę ofensywną zespołu, Jenner zapewnić doświadczenie oraz twardość w środku ataku, natomiast Desharnais dodać fizyczności w defensywie.
W NHL podkreśla się, że Capitals dysponują obecnie znacznie większą głębią składu niż przed rokiem. Dzięki temu przeciwnicy nie będą mogli koncentrować całej uwagi na zatrzymaniu Owieczkina, a trener Spencer Carbery zyska zdecydowanie więcej wariantów ustawienia formacji.
Carbery wierzy w swojego kapitana
Szkoleniowiec Capitals przyznaje, że wraz z wiekiem rola Owieczkina może się nieco zmieniać. Nie oznacza to jednak, że przestanie być jednym z liderów zespołu.
– Być może będzie grał trochę mniej niż w poprzednich sezonach, ale nadal może być bardzo produktywnym i bardzo dobrym zawodnikiem NHL. Nie zamierzam nakładać na niego żadnych ograniczeń. Nadal potrafi robić rzeczy, których wielu zawodników w jego wieku po prostu nie jest w stanie.
Carbery podkreśla również, że doświadczenie Rosjanina wykracza daleko poza statystyki.
– Myślę, że jest gotowy odłożyć własne ego na bok i zrobić wszystko, czego będzie wymagała od niego drużyna. Tacy zawodnicy są niezwykle cenni.
Trener zwraca uwagę także na jego rolę w szatni.
– Jest liderem. Sposób, w jaki pracuje każdego dnia i przygotowuje się do sezonu, ma ogromny wpływ na całą grupę. Młodsi zawodnicy widzą to każdego dnia.
Wiek to tylko liczba
Choć we wrześniu Owieczkin skończy 41 lat, Capitals nie mają zamiaru traktować go wyłącznie jako symbolu klubu. W poprzednim sezonie rozegrał komplet 82 spotkań, zdobył 32 bramki i uzyskał 64 punkty. Nadal pozostaje jednym z najbardziej niebezpiecznych snajperów ligi, zwłaszcza podczas gry w przewadze. Dane NHL EDGE pokazują, że wciąż znajduje się w ścisłej czołówce pod względem jakości i siły oddawanych strzałów.
Carbery uważa, że jego kapitan nadal potrafi zaskakiwać.
– Alex przez całą karierę udowadniał, że potrafi przeciwstawiać się wszelkim przewidywaniom. Nie zamierzam zakładać, że nagle przestanie to robić.
Ostatnia wielka szansa?
W Capitals doskonale zdają sobie sprawę, że końcówka kariery Owieczkina to jednocześnie ostatnie okno na walkę o kolejne mistrzostwo. Dlatego klub zdecydował się na odważne ruchy kadrowe i przebudowę zespołu wokół swojego kapitana.
Sam rekordzista NHL jasno określił cel na nadchodzące miesiące. Nie chodzi już o kolejne rekordy. Najważniejsze pozostaje zdobycie drugiego Pucharu Stanleya i zakończenie jednej z najwybitniejszych karier w historii hokeja kolejnym wielkim sukcesem.
Czytaj także:
- Urodzony w Polsce obrońca z nową umową w NHL. Związał się z legendarnym klubem
- Collin Graf z nowym kontraktem. Sharks nagrodzili udany sezon
- Zasłużył na nowy kontrakt. Penguins zatrzymali reprezentanta USA
- Zobacz wielkie mecze NHL i Kalifornię - trwają zapisy!
- Rozbił bank! Historyczny i rekordowy kontrakt 20-letniego gwiazdora

Komentarze