Hokej.net Logo

Lanie po mistrzowsku! Wielkie Derby Śląska dla GKS-u Tychy

fot. Oliwia Baszczeńska
fot. Oliwia Baszczeńska

W hicie 2. kolejki TAURON Hokej Ligi GKS Tychy wysoko pokonał na własnym lodzie GKS Katowice 6:2. Mistrzowie Polski długimi momentami grali koncertowo!

Starcia GKS-ów to zawsze spotkania, podczas których wiele może się wydarzyć. W końcu było to starcie urzędującego mistrza z wicemistrzem Polski. Zespół z piwnego miasta przez długie fragmenty zaprezentowali bardzo dojrzały i skuteczny hokej. Sześć zdobytych bramek przeciwko wicemistrzom Polski mówi samo za siebie, choć równie istotna była kontrola wydarzeń na lodzie. Katowiczanie tylko momentami byli w stanie zagrozić gospodarzom, którzy szczególnie w drugiej tercji całkowicie przejęli inicjatywę.

Gospodarze od pierwszych sekund pokazali, że nie zamierzają pozostawić rywalom zbyt wiele do powiedzenia. Już w 45. sekundzie Lukáš Kovář krążek pod bramkę GieKSy, a ten po interwencji defensorów i bramkarza znalazł drogę do siatki. Tyszanie błyskawicznie objęli prowadzenie, a ich przewaga z każdą kolejną minutą zaczynała być coraz bardziej widoczna.

Katowiczanie próbowali odpowiedzieć, ale długo nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze funkcjonującą defensywę gospodarzy. Tyszanie grali szybko, agresywnie i nie pozwalali rywalom na swobodne rozgrywanie krążka. W 18. minucie sami wyprowadzili zabójczą kontrę. Mateusz Gościński otrzymał krążek w dogodnej pozycji i pewnym strzałem pokonał  Connora LaCouvée, podwyższając na 2:0.

Po pierwszej tercji mistrzowie Polski mieli więc dwubramkową zaliczkę, ale prawdziwy festiwal rozpoczął się po przerwie. W 25. minucie Bartłomiej Jeziorski mocnym i precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie tyszan. GKS Katowice odpowiedział zaledwie dwie minuty później, gdy Sredl wykorzystał okres gry w przewadze i zdobył bramkę kontaktową.

Na tym emocje się jednak skończyły. GKS Tychy potrzebował zaledwie kilkudziesięciu sekund, by ponownie odskoczyć. Henri Knuutinen wykorzystał sytuację sam na sam i było już 4:1.

Zmiana między słupkami nie odmieniła jednak obrazu spotkania. W 28. minucie Alan Łyszczarczyk popisał się znakomitym uderzeniem zza bulika i podwyższył na 5:1. Chwilę później trener gości zdecydował się na zmianę w bramce, a między słupkami pojawił się Michał Kieler. Katowiczanie znaleźli się w bardzo trudnym położeniu, a podopieczni Pekki Tirkkonena kontrolowali wydarzenia na lodzie. 

W trzeciej odsłonie GKS Katowice próbował jeszcze odwrócić losy spotkania, ale jego akcjom brakowało skutecznego wykończenia. Tyszanie natomiast spokojnie czekali na swoje okazje i w 51. minucie zadali kolejny cios. Mateusz Bryk przymierzył z bulika, a jego mocny i precyzyjny strzał zatrzymał się dopiero w siatce.

Katowiczanie mieli jeszcze kilka szans, ale Tomáš Fučík nie pozwolił im na więcej. Gospodarze mogli natomiast zdobyć kolejne gole, jednak ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. GKS Tychy pokonał GKS Katowice 6:2 i w efektownym stylu odniósł drugie zwycięstwo w sezonie.

GKS Tychy - GKS Katowice 6:2 (2:0, 3:2, 1:0)
1:0 Lukáš Kovář (00:45)
2:0 Mateusz Gościński - Dominik Paś (17:18, 4/5)
3:0 Bartłomiej Jeziorski - Alan Łyszczarczyk, Dominik Paś (24:41)
3:1 Miro Ruokonen - Joona Monto (26:10)
4:1 Henri Knuutinen - Joel Kerkkänen (27:12)
5:1 Alan Łyszczarczyk - Henri Knuutinen, Bartłomiej Pociecha (27:52)
5:2 Matthew Sredl (32:27, 5/4)
6:2 Mateusz Bryk - Alan Łyszczarczyk, Henri Knuutinen (50:41, 5/4)

Sędziowali: Andrzej Nenko, Paweł Kosidło (główni) - Łukasz Sośnierz, Maciej Waluszek (liniowi).
Minuty karne: 4-6
Strzały: 32-21
Widzów: 1781

GKS Tychy: T. Fučík - L. Kovář, B. Pociecha; A. Łyszczarczyk, D. Paś, H. Knuutinen - O. Viinikainen, V. Kakkonen; J. Kerkkänen, A. Ainali, B. Jeziorski (2) - L. Sertti, M. Bryk; M. Viitanen, S. Kiełbicki, J. Janik (2) - O. Kaskinen, K. Sobecki; M. Gościński, S. Kucharski, R. Drabik.
Trener: Pekka Tirkkonen

GKS Katowice: C. LaCouvée (od 27:53 M. Kieler) - P. Englund, J. Lundegård; B. Fraszko, P. Wronka, B. Bremer - E. Cap (4), M. Sredl; P. Krężołek, S. Anderson, J. Hofman - J. Huttula, K. Maciaś; M. Ruokonen, J. Monto (2), E. Forslund - A. Hornik, B. Chodor; M. Kosmęda, K. Centkowski, J. Hofman.
Trener: Jacek Płachta

Czytaj także:

Rozgrywki w skrócie

2026/27 - Ekstraliga: Regularny

Najbliższe mecze
Ostatnie mecze
Zobacz terminarz
Tabela
Lp. Drużyna GP GF GA GD P PIM
1. ECZD Zagłębie Sosnowiec 11 52 25 27 25 136
2. GKS Tychy 11 59 22 37 24 114
3. BS Polonia Bytom 12 50 24 26 24 68
4. KH Energa Toruń 11 46 24 22 23 116
5. KS Unia Oświęcim 10 40 31 9 19 155
6. JKH GKS Jastrzębie 11 22 26 -4 17 90
7. Comarch Cracovia 12 30 40 -10 17 167
8. GKS Katowice 13 49 39 10 16 110
9. STS Sanok Sokół 10 10 49 -39 3 83
10. Podhale Nowy Targ 11 13 91 -78 0 197
Zobacz tabelę
Liczba komentarzy: 16

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • Benn
    2026-09-18 20:58:51

    Tychy o niebo lepsze. Gratulacje, a my wnioski i lecimy dalej.
    Yno GieKSa

  • hubal
    2026-09-18 21:02:09

    kołczu Pekka mam zamiar pojechać do Krynicy :)
    pewnie odrobiłeś lekcje bo takich jak ja jest wielu !
    nasi w gazie wiadomo czemu , oby gazu wystarczyło do końca roku :)
    co do GieKSy mają potencjał i będą bardzo groźni , Płachta to ogarnie

  • fruwaj
    2026-09-18 21:04:18

    Nie spodziewałem się takiego dobrego grania po naszych patrząc przez pryzmat zeszłego sezonu. Wielkie pozytywne zaskoczenie. Ale zawsze można coś poprawić jak np grę w przewagach ;) No i Kełbicki musi popracować nad masą i siłą bo go jak tyczkę rywal przestawia... Ale ogólnie cieszy oko gra naszych i oby tak dalej. TYLKO TYSKI GKS!!!

    • hubal
      2026-09-18 21:15:43

      Kiełbik jak nie odpali do grudnia to już nigdzie nie łodpoli :)
      44 ma potencjał ale zaniedbany przez siebie samego , myślę i tego mu życzę że wskoczy na poziom jaki musi prezentować u nas !

    • hubal
      2026-09-18 21:19:49

      gdybyśmy zachowali Kuru i Heljanko plus nowicjusz #44 nawet "Materace" bili by brawa !

  • robson_1906
    2026-09-18 21:04:42

    Starcie ekip na zupelnie róznym poziomie startowym. Mimo wszystko spodziewalem sie mniejszych dysproporcji. No ale ja już myske o niedzieli :-)

  • ZajadamSlonecznikNaMeczu
    2026-09-18 21:29:54

    Pomimo wyniku GKSa groźna, wydaje mi się że grali trochę za bardzo indywidualnie. Bramka Kovara to taki lać na przywitanie. Gratulacje naszym... Ale spokojnie, przed nami kolejne 2 ciężkie batalie.

  • Cubix7
    2026-09-18 21:42:38

    Dzisiejszy mecz to efekt 3 sezonu z rzędu gdzie drużyna po prostu gra. Małe korekty w składzie ale jak widać, e naszej lidze chodzi pięknie. Krótko i na temat kontynuacja zeszłorocznego finału.

  • fruwaj
    2026-09-18 22:02:52

    https://www.facebook.com/reel/2905084636545215

  • Sprawiedliwy
    2026-09-18 22:15:26

    Gratulacje, ten mecz pokazuje wg mnie, że Mistrz Polski jest bardzo mocny a komentarze do CHL są zbędne i niewłaściwe bo Tychy mają mega top rywali, więc polecam zaniechać złośliwości wobec urzędującego Mistrza Polski

  • KuzynKSU
    2026-09-18 22:40:21

    Czuję że dostaniemy lanie od sąsiadów.
    A tak z ciekawości ilu kibiców było na zimowym?

    • hubal
      2026-09-18 23:12:55

      tych z biletami czy pociotków ?

  • primosz
    2026-09-18 22:40:25

    Graty za zwycięstwo...oby Kiełbicki nie podzielił losu Bukowskiego.

    • hubal
      2026-09-18 23:17:44

      oby Pekka go ustawił bo inaczej Synek przepadnie a szkoda by było bo jakiś potencjał ma !

    • wiemswoje
      2026-09-19 05:10:44

      U nas był postacią wiodącą u was jest jednym z wielu. Marnuje się w trzecim ataku

    • fruwaj
      2026-09-19 10:13:59

      Patrząc na obecną grę Kiełbickiego może on powtórzyć los Bukowskiego. Ich wcześniejsze losy są praktycznie identyczne czyli w poprzednich klubach mieli status gwiazd i całe drużyny były ustawione pod nich. W Tychach jest inaczej - tu jest jednym z wielu.
      @wiemswoje - gdyby prezentował lepszą formę byłby w lepszym ataku ale na chwilę obecną 3 atak to i tak dużo.
      Musi się ogarnąć bo nie ma nic za darmo - trzeba ciężko pracować bo inaczej dołączy do długiej listy zmarnowanych talentów a potencjał do gry chłop ma co pokazał w zeszłym sezonie.

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe