Hokej.net Logo
SIE
31

Pierwsze dni Maciasia w Kanadzie. "Czuję, że sytuacja poprawia się z dnia na dzień"

Krzysztof Maciaś (HC Vítkovice).
Krzysztof Maciaś (HC Vítkovice).

Od dwóch tygodni w nowym klubie przebywa Krzysztof Maciaś. Utalentowany Polak w zespole Prince Albert Raiders zdołał już rozegrać dwa sparingi. – Na razie przyzwyczajam się do stylu gry i do wszystkiego tutaj, ale już czuję, że sytuacja się poprawia z dnia na dzień i to kwestia czasu, kiedy wszystko zacznie działać tak, jak powinno – jasno zadeklarował utalentowany napastnik.

W poniedziałek zespół Prince Albert Raiders rozegrał pierwsze spotkanie sparingowe, ale wewnątrzklubowe. Drużyna zielona mierzyła się z białą, a w obu zespołach mogliśmy dostrzec nowych i najmłodszych graczy.  Zielona drużyna Maciasia, który był najstarszym hokeistą na lodzie, wygrała to spotkanie 6:2.

– Większość zawodników z podstawowego składu nie brała udziału w tym meczu. Spotkanie stało na dobrym poziomie, nie brakowało sytuacji bramkowych, a mecz zakończył się ostatecznie wygraną naszej drużyny 6:2 – podsumował to spotkanie Maciaś.

„Jeźdzcy” mają za sobą też pierwszy sparing z innym klubem, a mianowicie z Saskatoon Blades, który w minionym sezonie WHL odpadł w finale konferencji wschodniej. Spotkanie ponownie padło łupem ekipy Maciasia, która tym razem zwyciężyła 2:1.

– Jeśli chodzi o sparing przeciwko Saskatoon, to nasz skład był bardziej zawężony. W zasadzie był to mój pierwszy, prawdziwy, sparing w nowych barwach. Byłem bardzo podekscytowany tym meczem, może nawet za bardzo, bo w swojej pierwszej zmianie - przy próbie odebrania krążka rywalowi - za ostro zagrałem ciałem i dostałem karę (śmiech). Poza tym mecz był na dobrym poziomie. Wygraliśmy 2:1, zagraliśmy bardzo dobrze w defensywie, ale mimo znacznej przewagi optycznej dowieźliśmy jedynie jednobramkowe zwycięstwo do końca. Na razie przyzwyczajam się do stylu gry i do wszystkiego tutaj, ale już czuję, że sytuacja się poprawia z dnia na dzień i to kwestia czasu, kiedy wszystko zacznie działać tak, jak to powinno być – podkreślił zawodnik, który w poprzednim sezonie debiutował w seniorskim zespole HC Vitkovice.

19-letni polski napastnik do Kanady przyleciał w sobotę 26 sierpnia razem z niespełna 17-letnim Czechem Matějem Kubiesa, który wcześniej występował w w młodzieżowych zespołach HC Oceláři Trzyniec.

Od kiedy tutaj jestem, nie spotkałem ani jednej osoby, która by była negatywnie nastawiona czy to do mnie, czy do Matěja. Wszyscy są tu bardzo uprzejmi oraz chętni, by pomóc. Koledzy z drużyny od razu wdrożyli nas do drużyny, od początku traktują nas jak swoich i nie ma żadnej złej krwi – zaznaczył wychowanek Podhala Nowy Targ.

A jakie różnice dostrzegł już utalentowany wychowanek Podhala Nowy Targ?

Różnice są na pewno w podejściu mentalnym. Zawodnicy są bardziej pewni siebie, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Dużo bardziej chętni do pracy. Lód jest dużo mniejszy, wszystko dzieje się dużo szybciej, nie ma tylu błędów i dużo ciężej jest wypracować sobie sytuację strzelecką. Jeśli już się jakąś ma, to trzeba ją wykorzystać. Na razie staram się przyzwyczaić jak najszybciej do tych wszystkich zmian, ale najpewniej z czasem będę ich zauważał coraz więcej – zakończył Krzysztof Maciaś.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 1

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
© Copyright 2003 - 2025 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe