GKS Tychy jest o krok od awansu do półfinału play-off TAURON Hokej Ligi. Tyszanie dzięki ostatniemu zwycięstwu 4:0 z JKH GKS-em Jastrzębie, prowadzą już 3:1 w serii do czterech zwycięstw. Jak zamierzają postawić ten ostatni krok? Wyjaśnił to Bartłomiej Pociecha.
– Nas cieszy to, że wieziemy trzecie zwycięstwo do Tychów i owszem, wydaję mi się, że przez większość spotkania, mieliśmy je pod kontrolą. Oczywiście pierwsza tercja była bardzo wyrównana, ale spowodowały to kary i JKH wielokrotnie grało w przewadze. Na szczęście nam udało się wybronić, a potem poszliśmy za ciosem i zdobywaliśmy bramki – podsumował to starcie Pociecha.
Zdaniem 33-letniego obrońcy, ćwierćfinałowe spotkanie numer cztery było dokładnie takie, jak mogli je sobie wyobrazić. Grali odpowiedzialnie i w pełni zrealizowali swój plan taktyczny.
– Dokładnie tak. Tak chcemy grać, tak chcemy wyglądać w tych play-offach. Grać bardzo dojrzale, bardzo odpowiedzialnie i dzisiaj zrealizowaliśmy ten plan w stu procentach – stwierdził wychowanek KTH Krynica.
Nie da się ukryć, że jednym z kluczy do zwycięstw okazują się formacje specjalne. A przewagi Tyszan są akurat ich bardzo mocną stroną, bowiem w fazie play-off wykorzystują je ze średnią skutecznością 31,58 procent, co jest najlepszym wynikiem w lidze.
– Tak, zgadzam się i zresztą poprzednie mecze też to pokazały, że formacje specjalne mogą wygrać lub przegrać mecz. Dlatego skupiliśmy się, poprawiliśmy te elementy, których nam gdzieś tam jeszcze minimalnie brakowało. No i dzisiaj był tego pełen rezultat – zaznaczył.
Nie od dziś jednak wiadomo, że zawsze najciężej jest postawić ten ostatni krok, bowiem rywal nie ma nic do stracenia i rzuca się do ataku, stawiając wszystko na jedną kartę.
– Ten ostatni krok w play-offach jest zawsze najtrudniejszy. Historia tych play-offów we wszystkich ligach pokazuje to, że jest on najtrudniejszy, ale my zrobimy wszystko, żeby postawić go w Tychach – zakończył tyski defensor.
Czytaj także: