Hokej.net Logo
KWI
24
KWI
25
KWI
29

Podopieczni Milana Jančuški na dnie słowackiej Tipsport Ligi

Podopieczni Milana Jančuški na dnie słowackiej Tipsport Ligi

MsHK Żylina, której szkoleniowcem jest Milan Jančuška przegrała z HK Nitra 3:4 i z dorobkiem 22 punktów zajmuje ostatnią pozycję w tabeli.

Pali się grunt pod nogami trenerowi MsHK Żylina Milanowi Jančušce. Wprawdzie ani klub, ani też słowackie media nie wspominają o możliwym zwolnieniu szkoleniowca, jednak patrząc na tabelę Tipsport Ligi nie trudno o samo nasuwające się wnioski. „Wilki” z Żyliny zajmują ostatnią dziesiątą pozycję w lidze, tracąc do miejsca premiowanego grą w play-off już 6 punktów.


Jeszcze w piątek sytuacja wyglądała na opanowaną. Co prawda podopieczni byłego opiekuna polskich drużyn przegrali po dogrywce 2:3 z Bańską Bystrzycą, ale jak stwierdził 56-letni szkoleniowiec,ten wynik można uznać za zadawalający. - Obie drużyny rozegrały dobre spotkanie. Przy wyniku 2:2 mieliśmy trzy wyborne okazje, aby przechylić losy meczu na swoją korzyść. Jesteśmy zadowoleni z jednego punktu, choć mogliśmy pokusić się o wygraną - mówił po porażceMilan Jančuška.

Starcie z czołową drużyną słowackiej ligi - HK Nitra zaplanowane na 1 listopada miało dać odpowiedź na co stać tak naprawdę Żylinę. Nikt w klubie nie ukrywał, że w przypadku porażki sytuacja może zrobić się nieciekawa. Niestety, mimo ambitnej walki i momentami niezłej gry, po raz kolejny Żylina musiała uznać wyższość rywali.

Spotkanie zaczęło się dość obiecująco - już w 6. minucie w zamieszaniu podbramkowym krążek do siatki skierował Ježek. Gospodarze z prowadzenia cieszyli się niespełna dwie minuty, poupływie których - grając w osłabieniu - zostali skarceni przez Laliberté’a. Remis utrzymywał się do początku drugiej odsłony, kiedy to Róbert Huna dał prowadzenie zawodnikom zpółnocy kraju, którzy po raz kolejny nie potrafili utrzymać korzystnego wyniku. W 24. minucie do remisu doprowadził Ručkay, a niespełna siedem minut później prowadzenie dla Nitry uzyskał Milam.

Nadzieję w serca fanów Żyliny wlał Konečný, który zza linii bramkowej otrzymał dobre podanie od Stupki. Mecz zaczął się niejako od nowa, jednak podopiecznym Milana Jančuški po raz kolejny zabrakło zimnej krwi i w efekcie czego dali sobie strzelić czwartego gola, którego autorem był ponownie Laliberté. W końcówce próbowano ratować jeszcze sytuację i do boksu ściągnięto bramkarza, jednak nie miało to już wpływu na końcowy rezultat i porażkę 3:4.

Póki co w klubie nie wykonano jeszcze żadnych nerwowych ruchów, zwłaszczaże w związku z przerwą na reprezentację, Tipsport Liga wznowi rozgrywki dopiero 10 listopada. Nikt jednak nie stara się robić dobrej miny do złej gry. - To oczywiste, że sytuacja nie jest dla nas korzystna – mówi napastnik Štěpán Novotný, który do „Wilków” przeniósł się w trakcie sezonu z austriackiego Graz 99ers. - W pewnym momencie wyglądało to całkiem przyzwoicie i zajmowaliśmy niezłą pozycję w lidze.Najgorsze, że słabszy okres przytrafił nam się tuż przed przerwą i teraz musimy czekać na okazję do odrabiania strat - dodaje Czech.

A ta pojawi się już za tydzień. Rywalami Żyliny, będą gracze z Koszyc, którzy również nie mogą odnaleźć dyspozycji z minionego sezonu, kiedy sięgnęli po tytuł mistrza kraju. Z pewnością już wkrótce dowiemy się też czy na ławce trenerskiej „Wilków” nadal zasiadać będzie - dobrze znany kibicom w Polsce - Milan Jančuška.


MsHK Żylina – HK Nitra 3:4 (1:1, 1:2, 1:1)
6. Ježek (Lipovský), 23. Róbert Huna (Konečný, Bajaník), 41. Konečný (Stupka) – 7. Laliberté (Slovák, Milam), 24. H. Ručkay (Stümpel), 30. Milam (Slovák, Stloukal), 53. Laliberté (Stloukal, Slovák).















Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe