Poruszające kulisy śmierci Claude’a Lemieux. Fani NHL w szoku, głos zabrał Krzysztof Oliwa
Świat NHL stracił jedną ze swoich najbardziej wyrazistych postaci. Claude Lemieux, czterokrotny zdobywca Pucharu Stanleya i jedna z ikon play-offów lat 90., zmarł w wieku 60 lat. Według medialnych doniesień przyczyną śmierci miało być samobójstwo, co wywołało falę reakcji w hokejowym środowisku.
Według najnowszych informacji przekazanych przez TMZ oraz amerykańskie media, były napastnik miał odebrać sobie życie.
Lemieux znaleziony w magazynie sklepu rodzinnego
Jak podano, Lemieux został odnaleziony około godziny 3 nad ranem w magazynie należącego do rodziny sklepu meblowego na Florydzie. Bliscy zaczęli się niepokoić, gdy nie wrócił do domu.
Wcześniej NHL Alumni Association potwierdziło jedynie śmierć byłego zawodnika, nie podając przyczyny zgonu. Dopiero później amerykańskie media ujawniły szczegóły tragedii.
Lemieux był jedną z najbardziej wyrazistych postaci NHL lat 80. i 90. W trakcie 21 sezonów rozegrał 1215 spotkań w lidze, reprezentując barwy między innymi Montreal Canadiens, New Jersey Devils i Colorado Avalanche. Cztery razy sięgał po Puchar Stanleya, a w 1995 roku otrzymał Conn Smythe Trophy dla MVP fazy play-off.
Agresywny styl i kontrowersje na lodzie
Kanadyjczyk przez lata budził ogromne emocje wśród kibiców i rywali. Słynął z niezwykle agresywnego stylu gry, prowokacji oraz twardej walki pod bramką przeciwnika. Dla jednych był idealnym wojownikiem play-offów, dla innych symbolem „brudnego” hokeja lat 90.
Największe kontrowersje wywołał w 1996 roku podczas serii play-off między Colorado Avalanche a Detroit Red Wings. Lemieux brutalnie popchnął Krisa Drapera od tyłu w bandę, powodując u niego poważne obrażenia twarzy i wstrząśnienie mózgu. To wydarzenie doprowadziło później do jednej z najbardziej pamiętnych i brutalnych rywalizacji w historii NHL.
Rywale i kibice żegnają legendę NHL
Po informacji o jego śmierci z całego świata zaczęły napływać poruszające reakcje. Były rywal Lemieux, Darren McCarty z Detroit Red Wings, napisał w mediach społecznościowych:
"To niezwykle smutne niezależnie od dawnych emocji."
McCarty dodał również, że jego myśli są z rodziną i przyjaciółmi byłego hokeisty.
Ogromne poruszenie wywołał także fakt, że jeszcze kilka dni wcześniej Lemieux uczestniczył w ceremonii przed finałem Konferencji Wschodniej NHL w Montrealu, niosąc symboliczny znicz przed meczem Canadiens.
Na Reddicie fani NHL publikowali setki komentarzy, podkreślając, że mimo kontrowersji Lemieux był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci swojej epoki.
Poruszający wpis Krzysztofa Oliwy
Głos po śmierci Claude’a Lemieux zabrał również były reprezentant Polski i były zawodnik NHL Krzysztof Oliwa. "Polski Młot" opublikował w mediach społecznościowych krótkie pożegnanie byłego gwiazdora NHL, dołączając jego zdjęcie i wpis upamiętniający legendę ligi.
Pod publikacją szybko pojawiły się komentarze kibiców wspominających zarówno sportowe sukcesy Kanadyjczyka, jak i jego ogromny wpływ na hokej lat 90.
Claude Lemieux pozostawił żonę Deborah oraz czworo dzieci, w tym byłego zawodnika NHL Brendana Lemieux.
Czytaj także:
- Urodzony w Polsce obrońca z nową umową w NHL. Związał się z legendarnym klubem
- Collin Graf z nowym kontraktem. Sharks nagrodzili udany sezon
- Zasłużył na nowy kontrakt. Penguins zatrzymali reprezentanta USA
- Zobacz wielkie mecze NHL i Kalifornię - trwają zapisy!
- Rozbił bank! Historyczny i rekordowy kontrakt 20-letniego gwiazdora

Komentarze