Przed Olafem Zachariaszem spore wyzwanie. 17-letni napastnik najbliższy sezon spędzi w HC Vitkovice Ridera U20, gdzie zastąpi innego uzdolnionego polskiego napastnika Jakuba Ślusarczyka. – Bycie w miejscu, gdzie był Kuba napawa mnie optymizmem – zdradził nam Zachariasz.
– Można tak powiedzieć, że jestem następcą. "Ślusar" oraz Krzysiek dokonali w tym klubie pełno dobrych rzeczy. Ja jestem dopiero na początku tej drogi, więc abym mógł być nazywany "następcą Ślusara" muszę bardzo dużo i ciężko pracować na każdym treningu. Bycie w miejscu, gdzie był Kuba napawa mnie optymizmem. Jako dziecko był to mój wzór, za każdym razem jak przyjeżdżał na treningi do Sosnowca, gdy w Czechach kończył sezon podpatrywałem i uczyłem się od niego, imponowała mi jego etyka pracy oraz to jakim jest człowiekiem, cieszę się, że w tamtym sezonie miałem okazję z nim mieszkać w jednym pokoju nauczył mnie dużo dobrych rzeczy i pomagał w ciężkich chwilach – mówił szczerze Zachariasz.
Zachariasz już w poprzednim sezonie był związany z organizacją Vitkovic, gdyż występował w ich drużynie U17. Fazę play-off zakończyli jednak na etapie ćwierćfinałów. W czeskiej ekstralidze do lat 17 rozegrał łącznie 49 meczów, notując w nich 29 punktów za 13 bramek i 16 asyst. W tym czasie spędził 28 minut na ławce kar oraz zanotował -6 w klasyfikacji plus/minus.
– Jeżeli chodzi o osiągnięcie drużyny, to myślę, że możemy być zadowoleni, natomiast nie do końca zadowalały mnie moje liczby. Wiem, że mogłem mieć dużo więcej punktów, ale nie deprymuje mnie to, dalej ciężko pracuję i tamten sezon traktuje już jako cenną lekcje – stwierdził reprezentant Polski U18.
Niespełna 17-letni napastnik nadchodzący sezon spędzi w drużynie do lat 20. Jest to spory przeskok, bo dotąd występował w ekipie do lat 17. Zdołał jednak już rozegrać jeden sparing przeciwko HC Żubrowi Przerów U20, który Vitkovice wygrały 2:1.
– Absolutnie nie boję się tego przeskoku. Walczę o miejsce w drużynie, jednakże nie boję się tego przeskoku. Po pierwszym sparingu już mogę stwierdzić, że to prawda, gra jest znacznie szybsza oraz dużo bardziej kontaktowa – zaznaczył wychowanek Zagłębia Sosnowiec.
– Spodziewam się wysokiego poziomu w nadchodzącym sezonie oraz wyrównanych spotkań. Będzie to intensywny sezon i oczywiście, jak każdy, bardzo chciałbym zakończyć go mistrzostwem – dodał.
Warto nadmienić, że Zachariasz nie będzie jedynym Polakiem w ekipie z Ostrawy, bowiem występować tam będzie z Mateuszem Majkowskim.
– Tak, to prawda. Trenujemy razem i nawzajem sobie pomagamy w wielu kwestiach. Znamy się od dziecka i we dwójkę marzyliśmy o graniu w takich klubach, więc przyjemnością będzie granie razem w takim zespole – zakończył.
Czytaj także: