Hokej.net Logo

Prezes polskiego klubu pompuje balonik. "Liczę na medal!"

fot: zbiory klubu
fot: zbiory klubu

Kibice KH Energa Toruń drżeli o formę swojej drużyny przed startem sezonu 2026/2027, obawiając się, że przedsezonowa rewolucja kadrowa zrujnuje zgranie zespołu. Prezes klubu, Marcin Jurzysta, stanowczo jednak uspokaja nastroje i obala mit o gigantycznej przebudowie składu. W wywiadzie udzielonym portalowi ototorun.pl wyjawił, że trzon drużyny udało się utrzymać znacznie wcześniej, a z zawodników, którym zaproponowano przedłużenie współpracy, zaledwie około trzech ostatecznie odrzuciło ofertę. Prawdziwą sensacją są jednak obnażone przez niego kulisy samych negocjacji.

Jurzysta postanowił uderzyć pięścią w stół i wprost opowiedział o absurdalnych sytuacjach, na które klub godził się przez minione lata. Prezes przyznał, że największym błędem zarządu było dawanie hokeistom zbyt dużej ilości czasu na odpowiedź w sprawie nowych kontraktów. Kończyło się to tym, że zawodnik otrzymywał oficjalną, pisemną propozycję z parafrazą prezesa, a następnie jego agent jeździł z tym dokumentem po innych klubach, traktując ofertę z Torunia jako darmową kartę przetargową.

– Nas przetrzymywał - to jeszcze się zastanowię, a może jeszcze dołożycie to – w ten sposób Jurzysta opisał zachowanie zawodników oraz reprezentujących ich agentów.

Aby całkowicie ukrócić to wodzenie klubu za nos, przed nowym sezonem wprowadzono żelazne, bezkompromisowe zasady: każdy hokeista miał odtąd tylko dwa tygodnie na podjęcie ostatecznej decyzji. Jeśli w tym czasie unikał konkretnych ustaleń, działacze błyskawicznie zrywali z nim rozmowy.

– Mijał ten termin, nie było rozmowy - dostał informację: oferta jest nieważna, dziękujemy, do widzenia – ostro podsumowuje dla ototorun.pl nowe standardy prezes KH Energa Toruń.

Jurzysta sam ma świadomość, że to "brutalne rozwiązanie", ale podkreśla, że dzięki temu zarząd dokładnie wiedział, w jakim kierunku ma szukać zastępców na rynku, znajdując najlepszych graczy w ramach dostępnego budżetu.

Najgłośniejszą ofiarą tej twardej polityki został dotychczasowy bramkarz, Anton Svensson. Choć golkiper otrzymał od toruńskiego klubu propozycję nowej umowy, w swoim stylu zaczął zwlekać, ciągle przedłużał moment podjęcia decyzji i nie potrafił jasno określić, co musiałoby się wydarzyć, aby w końcu złożył podpis pod kontraktem.

Marcin Jurzysta: Liczę na medal

Prezes, zdając sobie sprawę z tego, jak trudno w obecnym budżecie znaleźć na rynku fachowca na tę pozycję, stracił cierpliwość i zrezygnował z czekania na gwiazdora. Na koniec Jurzysta wbił jeszcze bolesną szpilkę ligowym rywalom, dodając z przekąsem, że z identycznymi problemami przy negocjacjach z tym samym bramkarzem boryka się teraz Nowy Targ. Prezes otwarcie przyznał, że nie wie, czy tamtejszym działaczom w ogóle uda się doprowadzić te rozmowy do końca.

Cała ta bezwzględna polityka negocjacyjna ma jednak bardzo konkretny cel, a sternik KH Energa Toruń absolutnie nie zamierza asekurować się w swoich wypowiedziach i odważnie pompuje balonik przed zbliżającymi się rozgrywkami. Mimo pozbycia się kapryśnych gwiazd i wprowadzenia restrykcyjnych zasad dla agentów, prezes jest głęboko przekonany o rosnącej sile swojej drużyny.

Jak sam bez owijania w bawełnę deklaruje, zbudowany w tych twardych warunkach skład jest po prostu lepszy od ubiegłorocznego, dlatego on wprost i bez wahania liczy na medal.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 12

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • mim 1965
    2026-09-17 11:20:37

    Plany ambitne brawo,a wyjdzie pewnie jak zwykle 5-6 pozycja.

  • marcinek73
    2026-09-17 11:25:04

    I tak trzymać. W Toruniu kibice wybaczą jeśli znów medalu nie będzie. Nasi zawodnicy przez cały sezon mają pod górę . Same wyjazdy na Południe są mega męczące. Wyjazdy mocno drenują budżet klubu ( przy tych cenach paliwa będzie jeszcze drożej) . Szacunek dla ludzi, którzy starają się robić wszystko, aby utrzymać tę dyscyplinę sportu w naszym mieście.

  • vanbasten
    2026-09-17 11:46:46

    dobrze, że nikt nie karze za marzenia. z drugiej strony do takiej roboty nadają się głównie wizjonerzy.
    CZAS POKAŻE

  • dzidzio
    2026-09-17 12:36:59

    No ja bym na miejscu działaczy i kibiców TKH celował w Puchar Polski. Dobry start i Krynica czeka. A tam wszystko zdarzyć się może ..gdy głowa pełna marzeń.

  • hubal
    2026-09-17 12:41:14

    brawo Prezesie , po to się gra by coś ugrać !
    a od "pompowania" są kibice pewnego klubu :)

  • Zbynio
    2026-09-17 15:02:20

    Też jestem zwolennikiem takich negocjacji albo bierzesz co dajemy albo do widzenia. Też uważam że skład w tym sezonie mamy lepszy niż w poprzednim i jest duża szansa na medal do boju stalowe pierniki. Kibicuje wam już 65 lat zaczynałem pod Grzybem na odkrytym lodowisku trzymam kciuki i wierzę w was

    • marcinek73
      2026-09-17 15:30:17

      O kurczę! Przy byle okazji chwaliłem się stażem kibica, że kibicuje od lat osiemdziesiątych, a tu proszę są kibice wierniejsi ode mnie. 😀👍Grzyba nie pamiętam, ale pamiętam Tor- Tor bez trybun, a wiatr hulał po hali i było zimno, a kibiców zawsze po brzegi. Zdrówka życzę, i upragnionego medalu.

    • Zbynio
      2026-09-17 20:08:42

      Marcinek 73 zgadza się dachu nie było a trybuny były tak pełne ze stało się po dwóch na stopniach w wejściach na schodach falował tłum choć tafli nie widział a bramy zamknięte i przed bramami pełno kibiców mogę jeszcze dodać że jak Towimor miał hokej to byłem w zarządzie klubu a jak chłopak grałem w żakach i młodzikach pozdrawiam wszystkich kibiców

  • marcinek73
    2026-09-17 20:44:33

    Zbynio. Obudziłeś moje wspomnienia. Jak Towimor był sponsorem grał Barabanow, Usolcew, a trenerem był Bastiers. To byli pierwsi obcokrajowcy w polskiej lidze. Moim zdaniem do tej pory lepszych nie było . Wtedy byłem w technikum. Nie opuściłem żadnego. meczu, a i na treningi chodziłem. Piękne czasy. Żeby poznać wynik meczu wyjazdowego czekałem na Nowości w dniu następnym i zaczynałem od czytania gazety od ostatniej strony. Dziś jest luksusowo! Internet i wyniki na żywo 😀. 👍

    • Zbynio
      2026-09-17 20:59:17

      Ja jeździłem do Gdańska do Zgierza i Oświęcimia
      Na mecze a drużynę hokejową. Nowosybirska na turniej w Toruniu odbierałem z granicy białoruskiej to były czasy jak Borys w meczu z Polonią Bytom objechał wszystkich jak tyczki w slalomie i strzelił bramkę jak się wspomina to się łezka w okunkreci

    • Zbynio
      2026-09-17 21:21:53

      Z wcześniejszych czasów na pewno pamiętasz takich zawodników jak Czachowski Stefaniak Marach Krawiec Wawrzyński miał ksywę maniony lub baletnica kręcił kuleczka z krążkiem bracia Wiśniewscy Załadas potem słynny atak Jacek Soliński Adam Fraszko Leszek Minge oni wprowadził toruńska drużynę do najwyżej ligi rozgrywkowej Adam wtedy był królem strzelców w lidze

  • Andrzejek111
    2026-09-17 21:29:17

    Soliński ,Minge,Fraszko.Pamiętam jak przyjeżdżali do Oświęcimia.Grał wtedy w Toruniu też Majstrzyk z Krakowa chyba.

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe