Radosław Nalewajka: Udało nam się utrzymać nerwy na wodzy
JKH GKS Jastrzębie po sobotniej porażce zdołało się podnieść i dzień później zwyciężyć z GKS-em Tychy 4:2, tym samym wyrównując stan rywalizacji ćwierćfinałowej na 1:1. Autorem pierwszego gola w niedzielnym pojedynku był Radosław Nalewajka, który podsumował ten dwumecz.
– Dzisiejszy mecz to był super rewanż za ten wczorajszy, który nam nie wyszedł. Było wczoraj za dużo kar, zdecydowanie z naszej strony mało odpowiedzialności, bo 5 na 5 mieliśmy wynik wyrównany 2:2 – stwierdził Radosław Nalewajka.
Zdaniem 32-letniego napastnika kluczowym czynnikiem w sobotnim starciu były właśnie formacje specjalne, bowiem Tyszanie w przewadze zaaplikowali im aż trzy gole, chociaż Jastrzębianie i w osłabieniu zdołali odpowiedzieć.
– Nawet udało nam się gola zdobyć w osłabieniu. Gdyby nie te nasze nieszczęsne kary, myślę, że wynik mógł być inny – analizował.
Co zatem jego zdaniem przesądziło o tym, iż w niedzielne popołudnie zdołali oni odwrócić losy spotkania i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę?
– Dzisiaj nam się udało utrzymać nerwy na wodzy, zagraliśmy bardziej odpowiedzialnie w obronie, z poświęceniem. Z przodu udało nam się zdobyć cztery gole, wywozimy stąd jedno cenne zwycięstwo i się bardzo cieszymy – zakończył jastrzębski napastnik.
Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii
2025/26 - Ekstraliga: Play-offy
Ostatnie mecze
| 2026-04-07 | ||||
|---|---|---|---|---|
| 2026-04-07 20:30 |
GKS Tychy
GKS Tychy
|
- |
GKS Katowice
GKS Katowice
|
7:2
(3:0, 1:1, 3:1)
Stan rywalizacji: 4-0 dla GKS-u Tychy |

Komentarze
Lista komentarzy
Beta
Nie od dziś wiadomo że trzeba się wystrzegać kar ale z drugiej strony emocje biorą górę dodając do tego jeszcze decyzje niektórych sędziów to czasem tworzy się mieszanka wybuchowa.
Nie wiem czy kiedykolwiek doczekamy się dobrego sędziowania