Hokej.net Logo

Radosław Nalewajka: Udało nam się utrzymać nerwy na wodzy

Radosław Nalewajka, napastnik JKH GKS-u Jastrzębie (fot. Klaudia Baron)
Radosław Nalewajka, napastnik JKH GKS-u Jastrzębie (fot. Klaudia Baron)

JKH GKS Jastrzębie po sobotniej porażce zdołało się podnieść i dzień później zwyciężyć z GKS-em Tychy 4:2, tym samym wyrównując stan rywalizacji ćwierćfinałowej na 1:1. Autorem pierwszego gola w niedzielnym pojedynku był Radosław Nalewajka, który podsumował ten dwumecz.

Dzisiejszy mecz to był super rewanż za ten wczorajszy, który nam nie wyszedł. Było wczoraj za dużo kar, zdecydowanie z naszej strony mało odpowiedzialności, bo 5 na 5 mieliśmy wynik wyrównany 2:2 – stwierdził Radosław Nalewajka.

Zdaniem 32-letniego napastnika kluczowym czynnikiem w sobotnim starciu były właśnie formacje specjalne, bowiem Tyszanie w przewadze zaaplikowali im aż trzy gole, chociaż Jastrzębianie i w osłabieniu zdołali odpowiedzieć.

Nawet udało nam się gola zdobyć w osłabieniu. Gdyby nie te nasze nieszczęsne kary, myślę, że wynik mógł być inny – analizował.

Co zatem jego zdaniem przesądziło o tym, iż w niedzielne popołudnie zdołali oni odwrócić losy spotkania i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę?

Dzisiaj nam się udało utrzymać nerwy na wodzy, zagraliśmy bardziej odpowiedzialnie w obronie, z poświęceniem. Z przodu udało nam się zdobyć cztery gole, wywozimy stąd jedno cenne zwycięstwo i się bardzo cieszymy – zakończył jastrzębski napastnik.

Czytaj także:

Rozgrywki w skrócie

2025/26 - Ekstraliga: Play-offy

Najbliższe mecze
Ostatnie mecze
Zobacz terminarz
Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe