Róbert Kaláber: Dzień wolny wybił nas z rytmu [WIDEO]
W swoim trzecim meczu na Mistrzostwach Świata Elity w Czechach reprezentacja Polski przegrała 2:4 z Francją. Selekcjoner kadry Róbert Kaláber opowiedział nam o postawie swojej drużyny w pierwszej fazie meczu.
– Nie ma tutaj łatwego spotkania, bo są mistrzostwa najwyższej kategorii. Tutaj po prostu słaba drużyna nie gra. Nie zachwyciliśmy na początku spotkania. Straciliśmy dwie bramki w pierwszej tercji i dwie kolejne w drugiej. Po zdobyciu pierwszego gola zaczęliśmy grać swoje, być bliżej przeciwnika i wywierać większy pressing. Zaczęliśmy grać agresywniej przeciwników do ciała, spowodowało to, że zaczęliśmy być aktywniejsi. Przeciwnik nastawił się na bronienie w środkowej strefie tafli, brakowało w zamieszaniu pod bramką dobitki, ale przeciwnik dobrze wybijał te gumy sprzed bramkarza. Moim zdaniem ten dzień wolny to był problem, bo wybił nas z rytmu i nie mogliśmy się dostosować do swojego tempa i do swojej gry – podsumował Róbert Kaláber, selekcjoner reprezentacji Polski.
Już w środowy wieczór reprezentacja Polski zmierzy się z kolejnym mocnym przeciwnikiem. Tym razem biało-czerwoni skrzyżują kije ze Słowacją, która ma za sobą kilka tysięcy fanów. Początek o godzinie 20:20 a bilety na to starcie są wyprzedane od kilku miesięcy. Głównie za sprawą słowackich kibiców.
– Będziemy walczyć o każdą bramkę, czy zdobytą czy straconą. Wyjdziemy walczyć o każdy jeden punkt, musimy nastawić głowy, że z mocnymi drużynami się da zdobyć jakiś punkt. Będziemy patrzeć od meczu do meczu – dodał Róbert Kaláber.
WIĘCEJ W MATERIALE WIDEO:
Czytaj także:
- PZHL ogłosił nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Przed nim wielkie wyzwanie
- Czas na zgrupowanie U16. Powołania już rozesłane
- Ruszyło odliczanie do MŚ. Organizatorzy odsłonili wyjątkowe logo
- To będą miesiące prawdy dla reprezentacji Polski. Znamy pełny plan przygotowań
- Polska poznała rywali! Dwa mecze z Ukrainą w nowym sezonie

Komentarze
Lista komentarzy
Mario71
Dzień wolnego wybił bas z rytmu...
Kibic 1933
No takiego komentarza się nie spodziewałem. No szkoda że nie gramy 7 meczów w 7 dni ale taki jest terminarz i nic z tym nie zrobimy😃. Możemy natomiast wybrać bramkarza numer 1 jak to robią inne reprezentację które też maja równorzędnych bramkarzy. Zabolotny zabronił świetnie ze Szwecja o mógł dalej bronić. No chyba że był bardziej wybity z rytmu niż Murray 😄. Rozumiem że dziś jesteśmy w rytmie meczowym i trzy punkty ze Słowacją mamy
Karol1964
Powie wszystko by tylko nikt go nie krytykował to ucieczka od odpowiedzialności za drużynę. To kto odpowiada za dobór zawodników do gry na MŚ, to że Murray ma spadek formy było widać przez cały rok w PO wypadł średnio, stojący jak słupy soli przed własną bramką Górny i Bryk to dwie stracone bramki, dopiero przy stanie 4:0 zmiany w ustawieniach przyniosły efekt niestety o 30 min za późno.