Rozbrajająca szczerość prezesa klubu THL. "Kontrakty były przepłacone"
Działacze KH Energi Toruń zakończyli budowę składu na sezon 2026/2027 i wierzą, że nowa drużyna będzie mocniejsza od tej z poprzednich rozgrywek. W rozmowie z "Nowościami" prezes klubu Marcin Jurzysta przyznał, że torunianie wyciągnęli wnioski z wcześniejszych błędów transferowych i dziś celują w półfinał TAURON Hokej Ligi, który ma otworzyć drogę do walki o medal.
– W ostatnich miesiącach bardzo intensywnie penetrowaliśmy rynek. Chcieliśmy stworzyć skład mocniejszy niż w poprzednim sezonie, zareagować na braki po kilku rozstaniach i jednocześnie wkomponować do drużyny naszych młodych hokeistów. Musieliśmy przy tym zmieścić się w założeniach budżetowych i działać odpowiedzialnie – powiedział Jurzysta w rozmowie z "Nowościami".
Prezes nie ukrywa, że jednym z priorytetów było poprawienie jakości zagranicznych transferów. Do zespołu dołączyło kilka ciekawych nazwisk. Bramki „Stalowych Pierników” będzie strzegł Roman Kałmykow, jakość w obronie mają dać Anton Brandhammar, Robert Ossipov i Mikael Tapio, a kreatywność i skuteczność w ataku powinni dostarczyć Wiaczesław Kolesnikow, Chikara Hanzawa i Daņiła Larionovs.
– Kałmykow i Kolesnikow mają ogromne doświadczenie z ligi kazachskiej i KHL. Z kolei dawno nie mieliśmy w obronie zawodnika takiego jak Brandhammar, który skutecznie włącza się do akcji ofensywnych. Niektóre umowy z poprzedniego sezonu były przepłacone. Płaciliśmy pieniądze nieadekwatne do umiejętności niektórych graczy – stwierdził.
Nie udało się natomiast zatrzymać Jakuba Lewandowskiego, którego uznaliśmy odkryciem minionego sezonu. Reprezentacyjny skrzydłowy zdecydował się dołączyć do Unii Oświęcim. Władze KH Energi świadomie zrezygnowały także z długiego oczekiwania na decyzje części graczy, aby nie powtórzyć błędów poprzedniego okna transferowego.
– Nie udało się zatrzymać Jakuba Lewandowskiego. Zaproponowaliśmy mu warunki, których od lat żaden polski zawodnik nie dostał w Toruniu, zarabiałby tyle, ile najlepsi obcokrajowcy w drużynie. Próbowałem przekonywać Kubę, że u nas minut na lodzie miałby więcej, ale te argumenty nie wystarczyły – zaznaczył.
Nowością ma być również większy wpływ trenera Samiego Hirvonena na funkcjonowanie zespołu oraz mocniejszy nacisk na przygotowanie fizyczne. Zawodnicy od maja korzystają ze specjalnych opasek monitorujących parametry organizmu, a sztab analizuje wyniki testów wydolnościowych VO₂ max, by lepiej zarządzać obciążeniami i zmianami w trakcie meczów. Cel sportowy pozostaje jasno określony.
– Gramy o półfinał, a to daje nam szanse na medal. Chcemy wreszcie zagrać do końca sezonu i wrócić do Pucharu Polski. Uważam, że udało nam się dostarczyć trenerowi narzędzia, które umożliwiają realizację tych celów – podsumował prezes KH Energi Toruń.
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci

Komentarze
Lista komentarzy
franz_dolas
Tytul artykulu z d.u.p.y
Adamski
Jeszcze wczoraj był normalny. Pewnie ktoś stwierdził że trzeba trochę clickbaitu i zmienili
Pomorzanin
Ta E-lipa jest anormalna... Nie ma się co dziwić wynikom Reprezentacji i jej pozycji w Europie o Świecie nie wspominając.... W Afryce budują już lodowiska, więc wkrótce będzie jak z "kopaną" ...druga pięćdziesiątka...