Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Rywale JKH przygotowują się do Hokejowej Ligi Mistrzów

Rywale JKH przygotowują się do Hokejowej Ligi Mistrzów

Podczas gdy JKH GKS Jastrzębie rywalizował w turnieju w Oświęcimiu, jego rywale z grupy Hokejowej Ligi Mistrzów także grali towarzysko. W ten weekend wiodło im się różnie.


Red Bull Salzburg, którego mistrzowie Polski podejmą 5 września na Jastorze w swoim drugim meczu w HLM, organizował w miniony weekend w Kitzbühel tradycyjny turniej Red Bulls Salute. W sobotnim półfinale doznał jednak dotkliwej porażki 0:5 z wicemistrzem Czech, Bílí Tygři Liberec.

Dwa gole dla "Białych Tygrysów" strzelił Tomáš Filippi, a po jednym Jaroslav Vlach, Jakub Klepiš i Dávid Gríger.

- Nie był to oczywiście wynik, jakiego chcieliśmy. Zrobiliśmy za dużo prostych, indywidualnych błędów. One są normalne na początku sezonu, ale w tym meczu było ich za dużo - skomentował po spotkaniu alternatywny kapitan austriackiej drużyny Dominique Heinrich, który jednocześnie zapowiedział, że jego zespół zagra lepiej dzień później w meczu o 3. miejsce.

I tak się rzeczywiście stało. Drużyna z miasta Mozarta wygrała ze słowackim HC Koszyce 6:1. Do siatki trafiali dla niej niemal wyłącznie gracze pozyskani w przerwie między sezonami. Po dwa gole strzelili: Jan-Mikael Järvinen, który przyszedł ze szwedzkiego zespołu Malmö Redhawks i Peter Schneider, były gracz czeskiej Komety Brno, a jednego zdobył niezwykle ofensywny obrońca TJ Brennan, grający poprzednio w szwajcarskiej drugiej lidze. Swojego gola dorzucił także Ali Wukovits, który nie grał w poprzednich sparingach z powodu kontuzji. Red Bull 2 ze swoich goli strzelił w przewagach.

- W meczu z Libercem zostaliśmy srogo pokarani za swoje błędy. Wyciągnęliśmy z tego wnioski i zagraliśmy lepiej - skomentował kapitan drużyny Thomas Raffl. - Tym razem zagraliśmy w naszym systemie bardziej kompaktowo. Dobrze układała się współpraca między młodymi i doświadczonymi zawodnikami. Każdy poświęca się dla drużyny i pomaga kolegom. Możemy na tym coś zbudować na przyszłość.

W trzecim zespole ostatniego sezonu bet-at-home ICE Hockey League nadal nie gra kontuzjowany długotrwale Layne Viveiros, a dysponujący znakomitymi warunkami fizycznymi obrońca Keegan Kanzig nie wystąpił, ponieważ przybył do Austrii w przeddzień turnieju i jeszcze nie jest gotowy do gry.

Ekipa z Salzburga nie ma już w planach żadnych sparingów przed pierwszym meczem Hokejowej Ligi Mistrzów, który rozegra 3 września na wyjeździe z mistrzem Norwegii Frisk Asker. Teraz duża grupa podopiecznych trenera Matta McIlvane'a będzie się skupiała na walce o Zimowe Igrzyska Olimpijskie między innymi z Polską, bo to właśnie Red Bull ma najwięcej przedstawicieli w szerokiej kadrze Austrii na turniej kwalifikacyjny, który pod koniec sierpnia odbędzie się w Bratysławie.

Pierwszy sparing przed nowym sezonem rozegrał za to w piątek zespół Frisk Asker, z którym jastrzębianie zmierzą się dopiero w dwóch ostatnich kolejkach fazy grupowej w październiku.

Nie był to mecz łatwy, bo choć beniaminka norweskiej ekstraklasy Ringerike Panthers udało się pokonać 5:4, to wcześniej aż czterokrotnie niżej notowani rywale wychodzili na prowadzenie. Za każdym razem jednak faworyt odpowiadał i nie pozwolił "Panterom" odskoczyć na dwa gole.

Swoje bramki zdobyli dwaj wychowankowie drużyny z Asker: Magnus Geheb i 18-letni Eskil Wold, prywatnie syn jednego z dwóch głównych trenerów zespołu Vidara Wolda. Na wagę zwycięstwa trafił Szwed Hampus Gustafsson, a na liście strzelców swoje nazwiska umieścili też: Mikkel Christensen i kanadyjski nowy nabytek Jacob Lagacé, który ostatnio grał we francuskim zespole Dragons de Rouen.

Kolejny sparing norweski zespół rozegra w sobotę ze Spartą Warriors Sarpsborg.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe