
GKS Tychy zakończył swój udział w Champions Hockey League porażką z Tapparą Tampere 3:6. Mistrzowie Polski dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, ale fatalna druga tercja, przegrana aż 0:4, przesądziła o ich losie. – Musimy przeanalizować wszystkie mecze, wyciągnąć dobre rzeczy, a te złe naprawić i przełożyć to na naszą ligę – przyznał Szymon Kucharski, który zdobył w tym spotkaniu bramkę.

GKS Tychy przegrał z Tapparą Tampere 3:6 w Hokejowej Lidze Mistrzów. Mistrzowie Polski po p ale błędy w drugiej tercji pozwoliły Finom przejąć kontrolę nad spotkaniem. Pekka Tirkkonen nie szukał wymówek i przyznał, że zwycięstwo gości było zasłużone.

Dalsze występy polskich klubów w Hokejowej Lidze Mistrzów mogą stanąć pod znakiem zapytania. Europejskie potęgi domagają się zmian w rozgrywkach. Kluczową ma być kolejne zmniejszenie liczby uczestników.

GKS Tychy prowadził po pierwszej tercji 2:1, ale później Tappara Tampere przejęła kontrolę nad spotkaniem i wywiozła z Polski zwycięstwo 6:3. Fiński zespół zdobył aż cztery bramki w drugiej odsłonie, robiąc milowy krok w stronę wygranej. Jak to spotkanie ocenił Kari Jalonen, trener gości?

Prawdziwy pogrom zafundowali rywalom w swoim ostatnim meczu sezonu zasadniczego Hokejowej Ligi Mistrzów obrońcy trofeum. Przy okazji padły rekordy w historii rozgrywek. Dziś także awans do fazy pucharowej wywalczyły 2 kolejne drużyny.

GKS Tychy nie zdołał zakończyć występów w Champions Hockey League zwycięstwem przed własną publicznością. Mistrzowie Polski dwukrotnie obejmowali prowadzenie w starciu z Tapparą Tampere, ale druga tercja okazała się decydująca - Finowie zdobyli w niej aż cztery bramki, odwracając losy spotkania. W ostatniej odsłonie obie drużyny trafiły do siatki po jednym golu, a ostatecznie goście wygrali 6:3. Podopieczni Pekki Tirkkonena zakończyli tegoroczne rozgrywki z dorobkiem jednego punktu.

Jeśli wśród kibiców hokeja nad Wisłą są jeszcze tacy, którzy z jakichś powodów nie widzieli ani jednego meczu mistrza Polski w rozgrywkach Hokejowej Ligi Mistrzów, to dziś jest ku temu okazja. W ostatnim, w tym sezonie, meczu fazy grupowej tych elitarnych rozgrywek, mistrz Polski, GKS Tychy podejmie mistrza Finlandii, Tapparę Tampere. Oto, jak najbliższego rywala charakteryzuje sztab szkoleniowy i zawodnicy tyskiego GKS-u.

GKS Tychy kończy przygodę z tegoroczną odsłoną Hokejowej Ligi Mistrzów. Szóstym, a zarazem ostatnim rywalem trójkolorowych będzie Tappara Tampere.

13 października swoje ostatnie spotkanie rozegrają hokeiści GKS-u Tychy w tegorocznej Hokejowej Lidze Mistrzów. Trójkolorowi we wtorek zmierzą się u siebie z ekipą Tappara Tampere.

Już tylko 4 miejsca pozostały do obsadzenia w fazie pucharowej Hokejowej Ligi Mistrzów. Dziś awansowało do niej aż 8 drużyn. W przyszłym tygodniu w Tychach wciąż o prawo gry w fazie pucharowej będzie musiał bić się mistrz Finlandii.

GKS Tychy był o krok od sprawienia dużej niespodzianki w Mannheim. Mistrzowie Polski odrabiali straty w starciu z Adlerem, a po bramce Mateusza Bryka w 56. minucie doprowadzili do remisu 4:4. Tyszanie przetrwali również nerwową dogrywkę, w której musieli bronić się w osłabieniu, a między słupkami świetnie spisywał się Tomáš Fučík. Ostatecznie gospodarze wygrali konkurs rzutów karnych 2:1, ale GKS wywozi z Mannheim jeden punkt.

GKS Tychy w środę rozegra piąty mecz w tegorocznej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów. Po spotkaniach z HC Dynamo Pardubice, Škodą Pilzno, HC Davos i Servette Genewa trójkolorowych czeka wyjazd do Mannheim. Na ich drodze stanie Adler, czyli aktualny wicemistrz Niemiec.

7 października swoje piąte spotkanie rozegrają hokeiści GKS-u Tychy w tegorocznej Hokejowej Lidze Mistrzów. Trójkolorowi w środę zmierzą się na wyjeździe z ekipą Adler Mannheim.

Zwrot akcji w ostatnich minutach rozstrzygnął dramatyczny mecz dwóch niepokonanych dotąd drużyn w Hokejowej Lidze Mistrzów. We wtorek poznaliśmy także czwartego uczestnika fazy pucharowej.

Servette Genewa długo męczyło się z GKS-em Tychy i dopiero w końcówce spotkania przechyliło szalę zwycięstwa na swoją stronę. – Tychy grały dobrze. Byłem trochę zaskoczony, ilu było kibiców i jak dobrze dopingowali swój klub – przyznał po meczu obrońca szwajcarskiego zespołu Jan Rutta.

Dokładnie 103 sekundy zabrakły do wywalczenia pierwszych punktów przez GKS Tychy w tegorocznej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów. Mistrz Polski przegrał ostatecznie z drużyną Servette Genewa 0:1. Trójkolorowi walczyli zawzięcie, jednak bramka Vili Saarijärviego z 59. minuty pogrzebała szanse Tyszan.

Znamy pierwszych uczestników fazy pucharowej Hokejowej Ligi Mistrzów. Już po 4 kolejkach, awans zapewniły sobie dziś 2 zespoły. Najbardziej niezwykłym wydarzeniem sobotnich meczów był gol bramkarza.

GKS Tychy w sobotę rozegra czwarty mecz w tegorocznej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów. Po spotkaniach z HC Dynamo Pardubice, Škodą Pilzno i HC Davos trójkolorowych czeka konfrontacja z Servette Genewa. Szwajcarski zespół to triumfator CHL z 2024 roku, który również obecne rozgrywki rozpoczął od mocnego uderzenia.

12 września swoje czwarte spotkanie rozegrają hokeiści GKS-u Tychy w tegorocznej Hokejowej Lidze Mistrzów. Trójkolorowi w sobotę zmierzą się na własnym terenie z ekipą Servette Genewa.

To nie był udany historyczny jubileusz w Hokejowej Lidze Mistrzów. W hitowym piątkowym starciu hokeiści mistrza Szwajcarii nie potrafili sprawić prezentu swojemu trenerowi. Po dzisiejszych spotkaniach GKS Tychy znów jest na ostatnim miejscu w tabeli sezonu zasadniczego.