Będzie wielki rewanż za pierwszy w historii finał Hokejowej Ligi Mistrzów i jednocześnie za półfinał ligowego play-offu w ubiegłym sezonie. W bratobójczym finale europejskich rozgrywek zmierzą się dwa zespoły, które w sezonie zasadniczym wygrały z GKS-em Tychy.
11. edycję HLM rozstrzygnie wewnątrzszwedzka rywalizacja finałowa. W dwóch ostatnich sezonach tych rozgrywek triumfowały drużyny ze Szwajcarii (Servette Genewa i ZSC Lions Zurych), ale dziś w półfinale ostatni przedstawiciel tego kraju został wyeliminowany. Pogrążony w kryzysie EV Zug nie sprostał mistrzowi Szwecji Luleå HF i przegrał rewanżowy mecz półfinałowy na wyjeździe 2:3. Drużyna z Zugu przed tygodniem w takich samych rozmiarach uległa LHF u siebie. Dziś gospodarze prowadzili już 3:0, ale rywalom udało się odrobić część strat. Mimo że w sezonie zasadniczym wygrali w Luleå, to jednak tym razem było to wyzwanie ponad ich siły. Występujący w pierwszym ataku szwedzkiej drużyny 20-letni Isac Hedqvist i Kanadyjczyk Brendan Shinnimin zdobyli po golu i zaliczyli po asyście, a trafił także Pontus Andreasson.
Luleå HF, który po tym sezonie żegna się z trenerem Thomasem Berglundem, 3 marca zagra o swój drugi triumf w Hokejowej Lidze Mistrzów. Klub z północy Szwecji 11 lat temu zwyciężył w pierwszej edycji tych rozgrywek w ich obecnej wersji, gdy jeszcze kwalifikacja nie odbywała się na zasadzie wyników sportowych, a listę uczestników tworzyły kluby, które zakładały HLM. A EV Zug żegna się z rywalizacją i kontynuuje swoją katastrofalną serię. Drużyna Michaela Linigera w tym roku kalendarzowym jeszcze nie wygrała. Poniosła dziś już 10. porażkę z rzędu. Ostatnie zwycięstwo odniosła 23 grudnia, a na wyjeździe nie wygrała od 30 października (!), przegrywając w obcych halach 12 kolejnych spotkań.
Luleå HF - EV Zug 3:2 (2:0, 1:2, 0:0)
1:0 Hedqvist - Shinnimin - O'Neill 6:41
2:0 Andreasson - Laaksonen - Levtchi 14:50 (w przewadze)
3:0 Shinnimin - Engsund - Hedqvist 25:35
3:1 Hofmann - Kubalík 26:12
3:2 Tatar - Kubalík 32:32
Strzały: 34-26.
Minuty kar: 6-8.
Wynik dwumeczu: 6:4. Awans Luleå HF.
Finałowym rywalem Luleå HF będzie inny rywal GKS-u Tychy z sezonu zasadniczego Hokejowej Ligi Mistrzów, Frölunda Göteborg. Podopieczni Roberta Ohlssona już w półfinale musieli rozegrać wewnątrzszwedzką konfrontację i wyeliminowali w niej Brynäs Gävle. Przed tygodniem na wyjeździe drużyna z drugiego największego szwedzkiego miasta wygrała pierwszy mecz 2:0, a dziś obroniła przewagę remisując w swojej rezerwowej hali 2:2. Gospodarze jednak byli zagrożeni, bo dwukrotnie przegrywali i musieli odrabiać straty. Ich niespodziewanym bohaterem został Isac Heens, który w 35 występach ligowych w tym sezonie strzelił tylko 1 gola, a dziś trafił dwukrotnie. W 12 meczach Hokejowej Ligi Mistrzów ma na koncie 3 trafienia. Dla Brynäs strzelali Johannes Kinnvall i Johan Larsson. W pierwszej tercji z bramki gości zjechał trafiony kijem w okolice oka Erik Källgren. Między słupkami zastąpił go Włoch Damian Clara i szybko wpuścił gola. Jeszcze w trakcie pierwszej odsłony Källgren wrócił do gry.
Frölunda jest najbardziej utytułowanym klubem w historii Hokejowej Ligi Mistrzów. Wygrywała te rozgrywki 4 razy, a w finale grała 5-krotnie, ale po raz ostatni 6 lat temu. Ten jedyny przegrany dotąd przegrany finał Frölundy miał miejsce w 2015 roku w pierwszej edycji rozgrywek, właśnie przeciwko zespołowi Luleå HF, któremu teraz będzie mogła się zrewanżować. Ale zespół z Göteborga ma też świeższe wspomnienie, które powinno wywoływać w nim chęć rewanżu na LHF. Obie drużyny spotkały się w ubiegłym sezonie w półfinale play-off SHL i to ta z Luleå zwyciężyła 4-2. W tym sezonie Frölunda jest jednak lepsza od swojego finałowego rywala. Prowadzi w lidze i wyprzedza 6. w tabeli zespół Berglunda aż o 31 punktów. W bezpośrednich meczach ma bilans 2-1, choć akurat to ostatnie spotkanie 8 stycznia wygrała drużyna Luleå. W odróżnieniu od tego z 2015 roku, tegoroczny finał odbędzie się w Göteborgu, bo z obu finalistów Frölunda zgromadziła do tej pory więcej punktów. Tym razem miejscem meczu nie będzie już rezerwowy obiekt szwedzkiego giganta, a jego podstawowa hala Scandinavium. Decydujący mecz zostanie rozegrany 3 marca.
Frölunda Göteborg - Brynäs Gävle 2:2 (1:2, 1:0, 0:0)
0:1 Kinnvall - Bellows - Lindblom 3:32 (w przewadze)
1:1 Heens - Niederbach - Lindholm 11:50
1:2 Larsson - Bellows - Bertilsson 19:17
2:2 Heens - Weissbach - Friberg 31:18
Strzały: 30-24.
Minuty kar: 6-4.
Wynik dwumeczu: 4-2. Awans Frölundy Göteborg.
Czytaj także: