Emocji w Karwinie nie brakowało. W meczu 37. kolejki TAURON Hokej Ligi JKH GKS Jastrzębie szybko objął dwubramkowe prowadzenie, jednak skuteczna gra torunian pozwoliła im odwrócić losy spotkania i sięgnąć po zwycięstwo 5:3. Mecz obfitował w kontrowersje i nietypowe sytuacje. Od samobójczego gola do pustej bramki po karę meczu dla Macieja Urbanowicza, która miała kluczowe znaczenie dla końcowego rozstrzygnięcia.
Na lodowisku w Karwinie długo wszystko układało się po myśli JKH GKS Jastrzębie. Gospodarze rozpoczęli spotkanie z dużą energią, szybko przejęli inicjatywę i potrafili udokumentować przewagę dwoma trafieniami. Grali agresywnie na krążku, wygrywali pojedynki przy bandach i skutecznie ograniczali ofensywne zapędy torunian.
Decyzja, która zmieniła mecz
Mecz zmienił się w jednym momencie. W tercji rywala Maciej Urbanowicz ostro zaatakował przy bandzie Patryka Napiórkowskiego. Sędziowie po analizie wideo uznali, że był to atak na głowę i ukarali kapitana JKH GKS karą meczu za niesportowe zachowanie. Decyzja wzbudziła spore emocje, z którymi nie zgadzał się ani sam zawodnik, ani sztab szkoleniowy gospodarzy, ale werdykt arbitrów był nieodwołalny. Była to 34. minuta a warto wspomnieć, że kilka minut wcześniej sędziowie nie uznali bramki dla torunian, którą zdobył Dienis Fjodorovs. Rozjemcy spotkania po analizie wideo uznali, że Ołeksij Worona przeszkadzał bramkarzowi.
Od tej chwili spotkanie zaczęło wymykać się jastrzębianom spod kontroli. Torunianie skrzętnie wykorzystali długie osłabienia rywali, złapali rytm i zdobyli cztery bramki z rzędu. Ich skuteczność była imponująca, a gospodarze nie potrafili zatrzymać rozpędzonego przeciwnika.
Błysk Worony i iskra nadziei
W 39. minucie Ołeksij Worona popisał się znakomitą indywidualną akcją, przejechał z krążkiem pół tafli, minął Aku Alho i pewnym strzałem pokonał Karolusa Kaarlehto. Gol kontaktowy Oskara Laszkiewicza w 48. minucie przywrócił emocje i na moment tchnął w JKH GKS nadzieję na odwrócenie losów meczu.
Kuriozalny finał
Końcówka przyniosła jednak obrazek, który rzadko ogląda się na hokejowych taflach. Przy wycofanym bramkarzu gospodarzy doszło do fatalnego nieporozumienia. Szymon Kiełbicki wycofał krążek spod bandy na niebieską do Emila Bagina, który nie przejął podania. Krążek wpadł do pustej siatki, a samobójcze trafienie zapisano na konto Adriana Jaworskiego, który jako ostatni z torunian dotknął krążka.
Mecz, który JKH GKS Jastrzębie miał pod kontrolą, zakończył się bolesną porażką 3:5. Jedna decyzja sędziów, seria błędów i bezlitosna skuteczność torunian sprawiły, że trzy punkty pojechały z Karwiny do Torunia.
JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń 3:5 (2:1, 0:3, 1:1)
1:0 Riku Sihvonen - Emil Bagin, Łukasz Nalewajka (05:56, 5/3)
2:0 Daniels Bērziņš (11:09)
2:1 Zdeněk Sedlák - Ołeksij Worona, Illa Korenczuk (12:44, 5/4)
2:2 Daniil Kulintsev - Illa Korenczuk, Robert Arrak (36:10, 5/4)
2:3 Vili Laitinen - Andrij Denyskin, Jakub Lewandowski (38:02)
2:4 Ołeksij Worona - Mateusz Zieliński (38:57)
3:4 Oskar Laszkiewicz - Marek Charvát, Karol Moś (47:40)
3:5 Adrian Jaworski (59:53 - do pustej bramki)
Sędziowali: Marcin Majta, Mateusz Krzywda (główni), Łukasz Sośnierz, Mateusz Kucharewicz (liniowi)
Minuty karne: 27-4
Strzały: 25-34
Widzów: 440
JKH GKS: K. Kaarlehto - A. Alho, E. Bagin, R. Sihvonen, D. Bērziņš, Ł. Nalewajka - P. Bezuška (2), J. Onak, M. Urbanowicz (25), S. Kiełbicki, J. Ślusarczyk - M. Charvát, P. Hanzel, R. Nalewajka, B. Stolarski, O. Laszkiewicz - J. Adámek, F. Wojciechowski, M. Kuzak, K. Moś, D. Kolat.
Trener: Rafał Bernacki
KH Toruń: A. Svensson - J. Ilvessuo, V. Laitinen, R. Baszyrow (2), M. Syty, A. Denyskin - D. Kulintsev, M. Zieliński, I. Korenczuk, R. Arrak, Z. Sedlák - A. Jaworski (2), O. Kurnicki, O. Worona, D. Fjodorovs, J. Lewandowski - J. Gimiński, M. Cybulski, C. Phelps, P. Napiórkowski, K. Kalinowski.
Trener: Sami Hirvonen
Czytaj także: