W 37. kolejce TAURON Hokej Ligi tyski GKS pokonał Polonię Bytom 5:3. Spotkanie przy de Gaulle'a było długo wyrównane, a o końcowym rezultacie zadecydowała trzecia tercja, w której padło sześć bramek. Dublet na tafli zaliczyli kapitan Filip Komorki oraz Rasmus Heljanko.
Pierwsza tercja ułożyła się po myśli gości. Polonia od początku grała cierpliwie i już w 4. minucie wykorzystała swoją okazję. Po składnej akcji guma trafiła do Pawła Padakina, który z bliska pokonał Tomáša Fučíka, dając bytomianom prowadzenie. GKS próbował odpowiedzieć, miał swoje sytuacje, jednak krążek kilkukrotnie mijał bramkę Bohdana Djaczenki lub zatrzymywał się na jej obramowaniu.
W drugiej odsłonie Tyszanie wyraźnie podkręcili tempo. Długo bili głową w mur, ale w końcu dopięli swego. Grając w przewadze, gospodarze rozciągnęli defensywę Polonii, a po uderzeniu Rasmusa Heljanki krążek wpadł do bramki, doprowadzając do wyrównania. Jak się później okazało, było to jedyne trafienie tej tercji, choć po obu stronach nie brakowało jeszcze okazji.
Decydująca okazała się trzecia odsłona. Na początku Filip Komorski wykorzystał zamieszanie w tercji Polonii i skierował krążek do chwilowo niestrzeżonej bramki, po raz pierwszy wyprowadzając trójkolorowych na prowadzenie. Radość mistrzów Polski nie trwała jednak długo, bo chwilę później Christian Mroczkowski skutecznie dobił strzał Leevi Karjalainena i ponownie doprowadził do remisu. W 48. minucie Bytomianie znów byli o krok przed rywalem. Grając w przewadze, Miro Lehtimäki otrzymał podanie z lewej strony tafli i bez przyjęcia uderzył z pierwszego krążka, nie dając Fučíkowi żadnych szans. Tyszanie zachowując zimną krew odpowiedzieli po pięciu minutach. Rasmus Heljanko zagrał do Hannu Kuru, ten dograł przed bramkę, a Mateusz Gościński zamknął akcję pewnym strzałem do odsłoniętej siatki.
Kulminacja nastąpiła, gdy Heljanko po przyjęciu podania zdecydował się na mocne uderzenie z dystansu, które zakończyło się jego drugim trafieniem. W samej końcówce Polonia zaryzykowała grę bez bramkarza, co wykorzystał Filip Komorski. Kapitan Tyszan przejął krążek i strzałem do pustej bramki ustalił wynik spotkania na 5:3.
GKS Tychy - BS Polonia Bytom 5:3 (0:1, 1:0, 4:2)
0:1 Pawło Padakin - Christian Mroczkowski (03:33)
1:1 Rasmus Heljanko - Bartłomiej Pociecha, Hannu Kuru (25:14, 5/4)
2:1 Filip Komorski - Jakub Janik, Olaf Bizacki (42:13)
2:2 Christian Mroczkowski - Leevi Karjalainen (43:54)
2:3 Miro Lehtimäki - Leevi Karjalainen (47:35, 5/4)
3:3 Mateusz Gościński - Rasmus Heljanko, Hannu Kuru (52:32)
4:3 Rasmus Heljanko - Valtteri Kakkonen, Hannu Kuru (56:33)
5:3 Filip Komorski - Bartłomiej Pociecha (59:58, 4/5 - do pustej bramki)
Sędziowali: Krzysztof Kozłowski, Rafał Noworyta (główni) - Piotr Kot, Eryk Sztwiertnia (liniowi)
Minuty karne: 6-10
Strzały: 44-22
Widzów: 1237
GKS Tychy: T. Fučík - L. Kovář (2), B. Pociecha, M. Gościński, H. Kuru, R. Heljanko - O. Bizacki, J. Walli, A. Łyszczarczyk (2), D. Paś, H. Knuutinen - O. Kaskinen, V. Kakkonen, M. Viitanen, F. Komorski, S. Kucharski - O. Viinikainen, M. Bryk, R. Drabik, M. Ubowski, J. Janik (2).
Trener: Pekka Tirkkonen
Polonia: B. Djaczenko (2) - D. Załamaj, K. Górny (2), M. Lehtimäki, D. Jarosz, R. Sawicki - L. Karjalainen, E. Ošenieks, A. Bujalski, C. Mroczkowski (2), P. Padakin - D. Musioł, J. Kamienieu, P. Wybiral, A. Karasiński (2), M. Zając (2) - J. Stępień, A. Bodora, S. Wicher, S. Bieniek, T. Petrażycki.
Trener: Andriej Gusow
Czytaj także: