Hokej.net Logo
STY
14
STY
15

Outsider pozbył się najlepszego snajpera. "To najtrudniejsza część tego biznesu"

2026-01-20 14:38 NHL
Kiefer Sherwood (San Jose Sharks)
Kiefer Sherwood (San Jose Sharks)

Najgorszy zespół obecnego sezonu NHL pozbył się tej nocy swojego najlepszego snajpera. - To najtrudniejsza część tego biznesu - powiedział gracz, który został nieco zaskoczony swoim transferem.

Zamykający tabelę NHL Vancouver Canucks przeprowadzili wymianę z San Jose Sharks. Do klubu z San Jose trafił Kiefer Sherwood, a w zamian ligowy outsider otrzymał wybory w drugich rundach dwóch najbliższych draftów NHL oraz obrońcę Cole'a Claytona, który jeszcze w NHL nie wystąpił. Sherwood po dokonaniu transferu powiedział, że został nim nieco zaskoczony, choć mógł się go spodziewać, bo od dłuższego czasu mówiło się, że interesuje się nim wiele klubów najlepszej ligi świata. A że po tym sezonie kończy mu się kontrakt i będzie mógł zostać wolnym graczem, dla Canucks była to ostatnia szansa, by coś za niego otrzymać. Szczególnie, że drużyna z Vancouver, która przegrała 11 ostatnich meczów, o awans do play-off nie walczy. Obecnie do pozycji dającej awans traci już 16 punktów. Canucks po raz ostatni ze zwycięstwa cieszyli się 29 grudnia ubiegłego roku.

30-letni Sherwood do tej pory był w tym sezonie najlepszym snajperem zespołu z Kolumbii Brytyjskiej. W 44 meczach strzelił 17 goli. Do tego zaliczył 6 asyst. Ale Amerykanin jest ceniony także za duże zaangażowanie w grę i twardą walkę na bandach. W obecnych rozgrywkach wykonał 210 wejść ciałem, co jest drugim wynikiem w całej NHL. Przez długi czas trudno było się spodziewać, że Sherwood będzie kiedyś łakomym kąskiem na rynku transferowym NHL, bo to gracz, który nie był draftowany, a swój pierwszy pełny sezon w tej lidze rozegrał dopiero mając 27/28 lat. W całej dotychczasowej karierze w NHL wystąpił w 309 spotkaniach sezonów zasadniczych, strzelił 60 goli i zaliczył 61 asyst. W rozgrywkach play-off grał łącznie tylko 8 razy, zdobywając jednego gola i raz asystując. Żegnając się z Vancouver, w którym spędził niecałe 2 sezony, przyznał, że nie jest mu łatwo opuszczać to miejsce, niezależnie od aktualnej dyspozycji drużyny.

- Jestem naprawdę wdzięczny za wszystko, co to miasto i ta organizacja mi dały. Wiem, że mówi się, że musisz na to zapracować, ale musisz też dostać okazję jako chłopak, który późno się rozwinął. To jest szczególne miejsce do grania, a [transfer] to czasem najtrudniejsza część tego biznesu, bo przywiązujesz się do miejsca, które naprawdę żyje i oddycha hokejem - skomentował.

Generalny menedżer klubu z Vancouver Patrik Allvin powiedział, że nie widział innego wyjścia niż wytransferowanie gracza, któremu po sezonie kończy się kontrakt. Szczególnie w sytuacji, gdy drużyna Canucks potrzebuje zmian kadrowych, by znów liczyć się w NHL, a zarabiający obecnie 1,5 miliona dolarów za sezon Sherwood w nowym kontrakcie pewnie będzie mógł liczyć na co najmniej trzykrotną podwyżkę.

- To było trudne. Kiefer był świetnym dodatkiem do naszej drużyny przez te 2 lata i wierzyliśmy w niego jako zawodnika. Zrobił ogromne kroki do przodu i był lubiany na lodzie oraz w społeczności. Będzie go brakowało. Ale biorąc pod uwagę to, jak się obecnie rzeczy mają i kierunek naszej przebudowy, czuliśmy, że jest konieczne dokonanie takiego ruchu - skomentował szwedzki menedżer.

25-letni Cole Clayton, którego kanadyjski klub pozyskał w zamian, do tej pory nie zadebiutował w NHL. W tym sezonie w 33 występach w AHL w barwach San Jose Barracuda strzelił 2 gole i zaliczył 3 asysty. Do tej pory w sezonach zasadniczych na zapleczu NHL wystąpił łącznie w 257 spotkaniach i zdobył 66 punktów.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe