Mistrz Polski traci kluczowego gracza. Ofensywny dominator wraca do ojczyzny!
Hannu Kuru opuszcza GKS Tychy. Doświadczony środkowy w przyszłym sezonie występował będzie w fińskiej Liidze. Związał się kontraktem z TPS Turku, którego jest wychowankiem.
Kuru był jedną z najjaśniejszych postaci ostatniego sezonu. W barwach GKS-u Tychy pełnił rolę absolutnie kluczową, bo to od niego trener Pekka Tirkkonen rozpoczynał budowanie składu meczowego.
32-letni Fin był obecny wszędzie tam, gdzie działo się coś ważnego: zarówno w formacjach odpowiedzialnych za rozgrywanie przewag, jak i podczas gry w osłabieniu.
Jego wpływ na grę trójkolorowych był ogromny. Kuru nie tylko imponował produktywnością, ale miło obserwowało się jego poczynania na lodzie. Potrafił utrzymać krążek pod presją, rzadko popełnił błędy i niemal zawsze podejmował właściwe decyzje. Jedną z jego najmocniejszych stron był znakomity przegląd pola.
W sezonie zasadniczym doświadczony środkowy zdobył 18 bramek i zanotował 34 asysty, co dało mu zwycięstwo w klasyfikacji kanadyjskiej oraz miano najlepszego asystenta ligi. W fazie play-off również nie zwolnił tempa i w 13 spotkaniach zgromadził 14 punktów (3 gole i 11 kluczowych), z czego aż sześć "oczek" zaksięgował podczas gier w przewadze. Rok wcześniej był kluczową postacią JKH GKS-u Jastrzębie.
– Hannu od początku swojego pobytu w Tychach z miejsca stał się jednym z liderów. Drużyna zawsze mogła na niego liczyć w najważniejszych momentach, takich jak Superpuchar Polski, CHL czy play-off. Na pewno będzie nam go brakowało. Teraz życzymy mu dużo zdrowia i szczęścia w barwach rodzinnego TPS. Do zobaczenia Hannu! – stwierdził Jarosław Rzeszutko, dyrektor sportowy mistrzów Polski.
Nowym klubem Kuru będzie TPS Turku, którego jest wychowankiem i w którym rozegrał 185 spotkań na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Finlandii.
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci

Komentarze
Lista komentarzy
Futrzak
Lipa. Tego się obawiałem. Dziękuję i powodzenia
fruwaj
Szkoda... Teraz priorytetowe zadanie dla Rzeszuta znaleźć mu godnego zastępcę.
Mogiel
Co by nie mówić duże osłabienie całej ligi.
Paskal79
No poszedł na ,, grubo " będzie miał tam ciężko ,to topowa liga!!! ,prawdopodobnie jest szasa że wróci do naszej ligi.....ok grudnia czy na Play off...
robson_1906
Na 2 lata w domu podpisal, żeby w grudniu do Polski wracać, wez sie zastanów czy to ma sens. Tam jest taki przemiał ilosciowy, że luzem ze swoja jakoscia miejsce znajdzie.
Natomiast symptomatyczne jest to, że jakby zamiast Finlandii wybrał Zaglebie, to zamiast 2 komentarzy z Tychów jak teraz byloby z 30 naparzajacych w Klub i samego Kuru.
A tak to nawet podziekować nie ma komu 😁
Infernalism
Podziękowania za naprawdę świetny sezon i niemal perfekcyjną fazę PO. Powodzenia w dalszej karierze.
KAZINSKI
Nie zapomnijcie że Kuru nie odkryły Tychy tylko JKH więc co za pomysł na hejty na Zaglebie jakby tam poszedł?!!!!
Infernalism
Jedyny, który w ogóle wspomniał o Zagłębiu był robson_1906, czyli kibic zespołu z Sosnowca ze swoimi fanaberiami.
Hannu zapisał właśnie bardzo miły epizod w swojej karierze dla GKS Tychy i kibice tego klubu, a przynajmniej ja, są mu za to wdzięczni. Transfer do Sosnowca nigdy się nie zmaterializował, więc nie ma go nawet co omawiać.
Co ważniejsze, ile to co napisałeś ma wspólnego z GKS Tychy, Hannu Kuru (czyli tematem tego artykułu) i po co ci tyle wykrzykników człowieku, skoro praktycznie kłócisz się sam ze sobą, albo z "kolegą po szalu"?
parzyfans
D Z I Ę K U J E M Y !!!!!!
Paskal79
Robson to że podpisał na dwa lata nic nie znaczy.... życzę mu jak najlepiej,bo to by świadczyło że nasza liga idzie w górę z poziomem..... Sprawdzimy ile i jak gra w grudniu i wtedy podyskutujemy.....:-)
Adam JKH GKS
Jakie mieliśmy szczęście, że u nas zdążył zagrać i zobaczyć jego grę. Dziękujemy Hannu!