Koniec epoki w NHL. Wielka legenda zakończyła karierę
To wiadomość, która zamyka pewien rozdział w historii ligi. Anže Kopitar, przez lata twarz NHL i niekwestionowany lider Los Angeles Kings, zakończył karierę jako jeden z najbardziej kompletnych środkowych XXI wieku.
Anže Kopitar zakończył karierę po 1521 meczach w sezonie zasadniczym NHL, spędzonych w całości w barwach Los Angeles Kings, gdzie zdobył 452 gole i 864 asysty, co dało łącznie 1316 punktów i rekord klubu pod względem punktów, asyst oraz rozegranych spotkań.
Wybrany z 11. numerem draftu w 2005 roku, zadebiutował w sezonie 2006/07, w którym zanotował 20 goli i 61 punktów, szybko stając się kluczowym zawodnikiem Kings i jednym z najlepszych środkowych ligi.
W fazie play-off rozegrał dokładnie 103 mecze, w których zdobył dokładnie 27 bramek i 62 asysty, co daje łącznie 89 punktów w karierze playoffowej, a jego bilans plus minus w tych spotkaniach wyniósł +9 .
W ostatnim etapie kariery jego mecze zakończyły się w fazie play-off po serii z Colorado Avalanche, przegranej 0 do 4 w pierwszej rundzie Konferencji Zachodniej, po której Kings odpadli z rozgrywek, a Kopitar rozegrał swój ostatni mecz w NHL właśnie w tej serii.
W całej karierze play-offowej brał udział w najważniejszych sukcesach klubu, w tym w mistrzostwach Stanley Cup w 2012 i 2014 roku, gdzie był centralnym napastnikiem pierwszej formacji i jednym z liderów punktowych zespołu w drodze po tytuł.
Na poziomie indywidualnym zdobył 2 razy Selke Trophy dla najlepszego defensywnego napastnika ligi, 3 razy Lady Byng Trophy (2016, 2023, 2025) oraz Mark Messier Leadership Award w 2022 roku, co potwierdza jego rolę jako jednego z najbardziej wszechstronnych i stabilnych zawodników swojego pokolenia.
W klasyfikacjach klubowych zakończył karierę jako lider w meczach, asystach i punktach, a także trzeci najlepszy strzelec w historii Kings, ustępując jedynie Lucowi Robitaille’owi i Marcelowi Dionne.
Czytaj także:
- Co to był za mecz! "Mamut" powalony w ostatniej akcji [WIDEO]
- Upokorzyli rywala i są o krok od awansu po 19 latach. Kolejny zespół już w drugiej rundzie
- Dramatyczne rozstrzygnięcie w ostatniej minucie, pierwsza drużyna już awansowała [WIDEO]
- Pobiją rekord wszech czasów? Kolejny thriller rozstrzygnęła dogrywka
- Rozstrzygnięcie po 4 godzinach. Hokejowy maraton kończył się w środku nocy

Komentarze