Sanoczanie znowu bez gola. Pewne zwycięstwo GKS-u Tychy i dublet Monto [WIDEO]
W drugim mecz z rzędu hokeiści Texom STS-u Sanok nie zdołali pokonać bramkarza rywali. W niedzielnej 2. kolejce TAURON Hokej Ligi sanoczanom nie udała im się ta sztuka w starciu GKS-em Tychy. Trójkolorowi czterokrotnie trafiali do sanockiej siatki i umocnili się na prowadzeniu w tabeli.
Znakomicie w niedzielny mecz weszli hokeiści GKS-u Tychy, którzy już w 42 sekundzie spotkania wyszli na prowadzenie. Wymiana krążka Pasia i Łyszczarczyka zakończyła się celnym trafieniem Jonny Monto. Fiński napastnik już niespełna cztery minuty później zdobył swojego drugiego gola, gdy ponownie celnie uderzył z nadgarstka, zamykając akcję partnera z ataku.
Sanoczanie byli w pierwszej odsłonie tylko tłem dla drużyny z Tychów, która zdobyła jeszcze dwie bramki za sprawą Dominika Pasia i Filipa Komorskiego. Cztery bramki trójkolorowych ustawiły mecz i trudno było sanoczanom stworzyć zagrożenie w tej odsłonie pod bramką strzeżoną przez Tomáša Fučíka.
W drugiej odsłonie aktywniejsi byli zawodnicy z Sanoka, jednak Fučík nie dał się pokonać w sytuacji sam na sam z Konradem Filipekiem a pewnie wyłapał strzał Marka Strzyżowskiego czy Bartosza Florczaka. Pewnie w sanockiej bramce bronił także Filip Świderski, który pojawił się jeszcze w pierwszej tercji, gdy urazu doznał po trzeciej straconej bramce Dominik Salama. Warto zaznaczyć, że popisał się efektownymi interwencjami po strzałach Bartłomieja Pociechy i Mathiasa Lehtonena.
Ostatnia odsłona nie przyniosła już zmiany rezultatu i nie było żadnych wielkich fajerwerków z obu stron. A w ostatniej akcji meczu impas strzelecki mógł przełamać Joona Tamminen, ale fatalnie przestrzelił w czystej sytuacji i aż się złapał za głowę.
Tyszanie drugi mecz z rzędu nie stracili bramki. Z kolei sanoczanie jeszcze jej w nowym sezonie nie zdobyli gola.
Texom STS Sanok - GKS Tychy 0:4 (0:4, 0:0, 0:0)
0:1 Joona Monto - Dominik Paś, Alan Łyszczarczyk (00:42),
0:2 Joona Monto - Matias Lehtonen, Rasmus Heljanko (04:33),
0:3 Dominik Paś - Aapo Ahola, Filip Komorski (12:50),
0:4 Filip Komorski - Dominik Paś, Alan Łyszczarczyk (19:11).
Sędziowali: Andrzej Nenko, Michał Baca (główni) - Dariusz Pobożniak, Michał Kret (liniowi).
Minuty karne: 10-10.
Strzały: 29-31.
Widzów: 1600.
STS Sanok: D. Salama (od 12:51 F. Świderski) - K. Biłas, J. Tamminen; E. Henderson, D. Thomson, M. Strzyżowski - J. Karlsson (2), B. Florczak; L. Huhdanpää (4), M. Karnas, K. Bukowski (2) - K. Niemczyk, D. Musioł; S. Dobosz, F. Sienkiewicz, K. Filipek (2) oraz H. Bryzgałow, D. Gurshman, J. Musioł, J. Mazur II, S. Fus.
Trener: Elmo Aittola.
GKS Tychy: T. Fučík - O. Kaskinen, O. Bizacki, A. Łyszczarczyk, F. Komorski, D. Paś (2) - A. Ahola, M. Bryk, M. Lehtonen (4), J. Monto, R. Heljanko (2) - B. Ciura (2), B. Pociecha, M. Viitanen, W. Turkin, B. Jeziorski - K. Sobecki, J. Krzyżek, D. Larionovs, M. Ubowski, M. Gościński.
Trener: Pekka Tirkkonen.
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci
Texom STS Sanok - GKS Tychy 0:4 (15.09.24)
Zobacz galerię

Komentarze
Lista komentarzy
NieZalezny
Ja nie wiem panie Sebastianie z kad 1600 widzów? jak było ponad 2000 mozna wyjaśnić ta liczba 1600
fanhookeja
Ważniejsze dla ciebie ile było widzów niż to że twoja drużyna 2 mecz z rzędu nie strzela gola-?ps pisze sie SKĄD!
Domin55
Po obejrzeniu skrótu z meczu powiem jedno.Panie Strzyżowski czas zejść ze sceny.
Gołym okiem widać że im Pan starszy tym coraz bardziej g......
Nie pozdrawiam.
rabarbar
Kto wie dlaczego pan Ciura tak prędko bieżał, by powycierać własną koszulką lód przed panem Strzyżowskim?
kłapek
Ciekawe czemu pan Strzyżowski nie grał w Katowicach tylko na trybunach mecz spędził czyżby uraz związany z wizytą antydopingową w Katowicach ?
fruwaj
Strzyżowski od zawsze ma coś z deklem...
Cubix7
2 mecz i znowu na "zero" z tyłu. Elegancko panowie, oby tak dalej w obronie!