Hokej.net Logo

Sezon prawdy dla reprezentantów Polski. Sztab wskazuje plusy i problemy

Jarosław Rzeszutko / fot: Tomasz Gonsior
Jarosław Rzeszutko / fot: Tomasz Gonsior

Faza play-off to czas, w którym nie ma miejsca na przypadek – a dla reprezentacji Polski to również kluczowy moment selekcji. Sztab kadry na bieżąco analizuje formę zawodników walczących o medale w TAURON Hokej Lidze oraz za granicą. Podkreślił to w rozmowie z nami Jarosław Rzeszutko, team leader biało-czerwonych.

Kluczowe mecze fazy play-off, jak żadne inne spotkania weryfikują formę zawodników. Nic dziwnego zatem, że sztab szkoleniowy reprezentacji Polski monitoruje dyspozycję tych graczy, którzy pozostają w kręgu zainteresowań trenera Pekki Tirkkonena. O wnioski dotyczące postawy kadrowiczów w finałach TAURON Hokej Ligi, zapytaliśmy Jarosława Rzeszutko, team leadera reprezentacji Polski.

Cieszymy się, że nasi reprezentanci w swoich klubach wyglądają dobrze. Są czołowymi zawodnikami i to od nich zależy, jak te drużyny wyglądają. Mamy na ten moment kontuzję Bartosza Florczaka, tutaj niestety musimy poczekać, aż "Florkowi" zrośnie się kość. Wierzymy, że sezon dla niego nie jest jeszcze skończony – wyjaśnił nasz rozmówca.

 Reprezentacja Polski będzie mogła liczyć na kilku graczy, którzy mają za sobą udane sezony na czeskich i słowackich taflach. Wśród nich, zdecydowanie wyróżnia się Kamil Wałęga, który wciąż pozostaje w walce o tytuł mistrza Słowacji. Wychowanek jastrzębskiego hokeja zdołał odbudować się po przebytych urazach i ponownie imponuje formą. W sezonie zasadniczym 25-latek zdobył 22 punkty, za 12 bramek oraz 10 asyst - rozgrywając 28 spotkań.

– Ogromny szacunek dla Kamila za to, że zdołał pokonać kontuzję, wrócił jeszcze silniejszy i jest podstawowym zawodnikiem Żylliny. Cieszy to, że Polak jest czołowym zawodnikiem drużyny, która w silnej lidze będzie walczyła o najwyższe cele. Mamy nadzieję, że Kamil przede wszystkim będzie zdrowy, bo jeśli zdrowie dopisze to o jego dyspozycję jesteśmy spokojni. Krzysiek Maciaś zakończył już sezon w Vitkowicach, jesteśmy w ciągłym kontakcie, aby do 7 kwietnia, kiedy rozpoczyna się zgrupowanie pozostał w dobrej formie. Patryk Krężołek niestety również zakończył sezon, jego drużyna była bliska awansu do fazy play-off, jednak niepowodzenia na finiszu i spłaszczona tabela czeskiej ligi sprawiły, że nie udała się ta sztuka. Ci gracze będą do dyspozycji już od początku przygotowań i będą mieli miesiąc, aby wrócić do rytmu meczowego – podkreślił team lider biało-czerwonych. 

Zapytaliśmy naszego rozmówcę również o kwestię minut spędzonych na lodzie przez polskich bramkarzy. Poza Tomášem Fučíkiem, który pod nieobecność Ēriksa Vītolsa stał się "tyską jedynką" i imponuję dyspozycją, pozostali golkiperzy oglądają mecze play-off z perspektyw boksu.

 

Na tym etapie cieszy nasz już każda minuta spędzona przez polskiego bramkarza na lodzie. Cieszy fakt, że sztab szkoleniowy GKS-u Katowice daje szanse Michałowi w rzutach karnych. To zawsze spore obciążenie psychiczne dla bramkarza, a on potrafi wyjść z serii najazdów obronną ręką. Maciek zagrał minuty w ćwierćfinale, może nie było ich sporo ale na lodzie się pojawił - podobnie jak Igor Tyczyński w Oświęcimiu. Te minuty spędzone w play-offie, przy dużej presji na bramkarzu, te minuty na lodzie liczą się zupełnie inaczej. Dlatego cieszymy się, gdy polski bramkarz zbiera minuty. Jeśli będzie ich brakowało, to zawsze jest przed nami 7 meczów przygotowawczych, a tam już na pewno będą bronić polscy bramkarze – przyznał z uśmiechem na ustach Jarosław Rzeszutko.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 1

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe