W ćwierćfinale hokejowego turnieju Zimowych Igrzysk Olimpijskich doszło do sytuacji, która po meczu wzbudziła szerokie kontrowersje. W 53. minucie gry Ondřej Palat zdobył bramkę, która dała Czechom prowadzenie 3:2. Powtórki i analizy wideo jasno pokazują, że w momencie zdobycia tego gola na lodzie znajdowało się sześciu czeskich zawodników z pola. Mimo tego sędziowie nie odgwizdali przewinienia, a gol został uznany.
Bramka zdobyta przy nadmiernej liczbie graczy
Bramkę na 3:2 zdobył Ondřej Palat, który przy kontrataku pokonał bramkarza Kanady. Na nagraniach z tej sytuacji oraz w ujęciach z celebracji widać, że reprezentacja Czech miała sześciu zawodników z pola na lodzie w kluczowej fazie akcji i w momencie zdobycia gola. To narusza przepisy dotyczące liczby zawodników na tafli i powinno skutkować karą oraz nieuznaniem takiego trafienia. Zdarzenie wyglądało na niezauważone zarówno przez sędziów, jak i uczestników gry. Spotkanie prowadzili sędziowie główni Michael Holm (Szwecja) i Chris Rooney (Kanada/NHL) oraz liniowi David Brisebois (Kanada/NHL) i Jonny Murray (Kanada/NHL).
W hokeju międzynarodowym decyzje o takich przewinieniach muszą zostać podjęte przez sędziów na żywo. Nie ma możliwości późniejszej wideoweryfikacji ani protestu, jeśli arbiter nie odgwizdał błędu przed wznowieniem gry.
Trener Czech w ironicznym tonie o sędziach
Po meczu Radim Rulik, trener reprezentacji Czech, skomentował pracę sędziów w sposób ironiczny, odnosząc się do sytuacji z sześcioma graczami na lodzie:
„Sędziowie naprawdę mnie niepokoją. To, co im pozwalają przeciwko nam, jest nie do zaakceptowania… Czułem, że graliśmy właściwie przeciwko sześciu zawodnikom.”
Komentarz trenera dodatkowo wywołał falę dyskusji, ponieważ w momencie zdobycia trzeciej bramki to właśnie reprezentacja Czech miała nadmierną liczbę graczy na lodzie, co nadało komentarzowi dodatkową ironię.
Gdy pytano trenera Kanady, Jona Coopera, o sytuację z sześcioma graczami Czech, odpowiedzi nie było. Trener uśmiechnął się i odszedł. Podobnie skomentował to Nathan MacKinnon, mówiąc krótko:
„Tak. Sędziowie tego nie zauważyli.”
Przebieg meczu i wynik
Po uznanym golu Czech, Kanada wyrównała cztery minuty później dzięki trafieniu Nicka Suzukiego, a w dogrywce zwycięskiego gola zdobył Mitch Marner, zapewniając Kanadzie wygraną 4:3 i awans do półfinału turnieju.
Mecz był niezwykle dynamiczny, a sytuacja z sześcioma graczami Czech na lodzie dodatkowo wzmogła napięcie i emocje wśród kibiców. Mimo uznanego błędu sędziowskiego ostatecznie Kanada awansowała do półfinału, co zmniejszyło potencjalny wpływ kontrowersyjnej sytuacji na dalszy przebieg turnieju.
Czytaj także: