O tym meczu hokeiści Tauron Podhala Nowy Targ będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Górale zostali rozbici przez Comarch Cracovię 1:8.
„Szarotki” po pierwszej odsłonie przegrywały 0:3, a taki wynik pozwolił „Pasom” kontrolować wynik spotkania.
– Nieźle zaczęliśmy. Mieliśmy dwie-trzy dobre okazje. Nie wykorzystaliśmy ich. Za to pierwszy tak naprawdę strzał na naszą bramkę zakończył się golem dla Cracovii. Za moment wpadła druga bramka i gra nam się posypała – wyjaśnił Marcel Skokan.
W nowotarskim zespole zabrakło dziś etatowego pierwszego bramkarza Kevina Lindskouga, który jest chory. W bramce zobaczyliśmy najpierw Pawła Bizuba, ale po dwóch bramkach zrobił on miejsce Szymonowi Klimowskiemu.
– Zmieniliśmy bramkarza, bo chcieliśmy dać nowy impuls drużynie. Niestety nie zadziałało. Choroba Kevina też nam nie pomogła. Nie graliśmy tego, co w dwóch ostatnich meczach. Zawodnicy nie realizowali założeń taktycznych, stąd tak wysoka porażka. Wnioski oczywiście musimy wyciągnąć, ale trzeba też o tym meczu jak najszybciej zapomnieć – dodał trener Podhala.
We wtorek nowotarżanie zmierzą się w Sosnowcu z Zagłębiem Sosnowiec. Będzie to mecz rozgrywany awansem z 25. kolejki, która przypada na 27 listopada.
– We wtorek gramy szalenie ważne spotkanie w Sosnowcu i na tym musimy się teraz skoncentrować – wyjaśnił Marcel Skokan.
Czytaj także: