Specjaliści od dogrywek! Cracovia z kolejnym zwycięstwem
W 25. kolejce TAURON Hokej Ligi Comarch Cracovia pokonała u siebie GKS Katowice 3:2 po dogrywce. To już czwarte zwycięstwo Pasów w ostatnich pięciu spotkaniach, co wyraźnie pokazuje ich dobrą formę w ostatnich tygodniach.
Cracovia na początku spotkania narzuciła swoje tempo i stwarzała groźniejsze sytuacje. Po kilku niewykorzystanych okazjach Makiego, Tiali i Montgomerego to jednak goście wyszli na prowadzenie. W 11. minucie Jonasz Hofman popisał się znakomitą indywidualną akcją, umieszczając krążek pod poprzeczką. Gospodarze mogli strzelić gola na wyrównanie, lecz brakowało im skuteczności przy podaniach Kapicy, szansę zmarnowali kolejno Montgomery i Karjalainen. Kolejne trafienie dla Katowic przyszło już w 15. minucie, Chodor uderzył z dystansu, krążek przeleciał pod pachą Lipiananena i wpadł do bramki. Pod koniec tercji Pasy grały jeszcze w przewadze, ale wynik nie uległ zmianie i katowiczanie z zaliczką dwóch bramek schodzili do szatni.
Katowice mocno zaczęły drugą tercję, Maciaś uderzył z niebieskiej, a Pasiut i Wronka tworzyli groźne akcje pod bramką rywala, lecz Lipianen świetnie interweniował. Cracovia musiała bronić dwóch kar, jednak goście mimo przewagi nie potrafili oddać decydującego strzału. W 28. minucie Pasy odpowiedziały golem kontaktowym: Karjalainen zagrał bekhendem do Kapicy, a ten z bliska wpakował krążek między parkanami Kielera. Katowice po stracie bramki wzięły się do pracy i znów przejęły inicjatywę. Jednak do końca tercji wynik nie uległ już zmianie.
Trzecia tercja przyniosła sporo emocji po obu stronach. Drużyny tworzyły ataki, jednak brakowało skuteczności. Decydujący moment nastąpił w 56. minucie, kiedy Cracovia dopięła swego: Valtola huknął w samo okienko i doprowadził do wyrównania. W końcówce Katowice miały jeszcze pojedyncze szanse, lecz ich strzały były niecelne. Mecz zakończył się remisem i zawodnicy szykowali się do dogrywki.
Dodatkowy czas gry toczył się spokojnie, były okazje dla obu drużyn, lecz żadna nie była stuprocentowa. Przełomowy moment nastąpił w 65. minucie, Karjalainen indywidualnie wjechał w tercję rywala i precyzyjnym strzałem wpakował krążek do bramki, dając Cracovii zwycięstwo 3:2.
Comarch Cracovia - GKS Katowice 3:2 (0:2, 1:0, 1:0, d. 1:0)
0:1 Jonasz Hofman - Travis Verveda (10:41)
0:2 Błażej Chodor (14:37)
1:2 Damian Kapica - Henry Karjalainen, Sean Montgomery (27:47)
2:2 Olli Valtola - Eetu Mäki, Maciej Kruczek (55:03)
3:2 Henry Karjalainen (64:31, 3/3)
Sędziowali: Mateusz Krzywda (główny), Marcin Majta (główny), Michał Żak (liniowy), Krzysztof Worwa (liniowy)
Minuty karne: 4-2
Strzały: 24-22
Widzów: 750
Cracovia: S. Lipiäinen - M. Kruczek, M. Noworyta (2), D. Kapica, S. Montgomery, H. Karjalainen - J. Michalski, P. Wajda, A. Dziurdzia, K. Mocarski, K. Malasiński (2) - M. Jaracz, O. Jaśkiewicz, E. Mäki, O. Valtola, T. Tiala - J. Janeczek.
GKS Katowice: M. Kieler - A. Runesson, J. Lundegård, P. Wronka, G. Pasiut, M. Michalski (2) - A. Varttinen, T. Verveda, J. Hofman, S. Anderson, J. Dupuy - B. Chodor, Z. Hoffman, M. Bepierszcz, J. Monto, J. Koivusaari - K. Maciaś, M. Dawid, I. McNulty, J. Hofman.
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci

Komentarze
Lista komentarzy
Zachov
Cracovia Pany! Chłopaki się ładnie rozpędzają
gandisc
Brawo Craxa za urwane punkty Katowicom. Teraz Nasza kolej na pokowanie Katowic w Satelicie.
Hajnel
Tak to jest jak prowadzi się 2:0 i zaczyna lekceważyć przeciwnika obrońcy Gieksy nie popisali się szczególnie przy pierwszej bramce dla Crakovii. Niestety powróciły próby wjechania z krążkiem do bramki co bardzo ułatwiło obronę bramki Cracovii która wygrała zasłużenie.
NTjacek
Fajno ta liga się robi
Adamski
Liga jest megaciekawa. Ależ by było pięknie jakby za rok o tej porze w tabeli były Fudeko z Podhalem.