Hokej.net Logo
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Sprawa Anisina czyli hokej (nie) za wszelką cenę

Sprawa Anisina czyli hokej (nie) za wszelką cenę

Jeśli ktoś mógłby pomyśleć, że hokej w KHL maluje się tylko w różowych kolorach, a ligą nie wstrząsają afery różnego rodzaju, jest w poważnym błędzie. Dowodzi temu ostatnio nagłośniona „telenowela” z Michaiłem Anisinem w roli głównej.

Po kilku latach występów w różnych rosyjskich klubach, talent tego napastnika wystrzelił w ubiegłym sezonie. W jego trakcie Anisin początkowo występował w barwach Witiazia Czechow, a następnie w styczniu 2012 roku został zaangażowany przez Dinamo Moskwa. W fazie play-off strzelił 14 goli (rekord KHL), wraz z drużyną zdobył Mistrzostwo Rosji i Puchar Gagarina, a dodatkowo został nagrodzony Złotym Kaskiem (sześcioosobowa drużyna gwiazd ligi). Filigranowy prawoskrzydłowy (167 cm wzrostu) błyskawicznie stanął na szczycie, którego wielu może tylko wypatrywać w sennych wizjach.



Jednak początek nowego sezonu 2012/2013 okazał się rozczarowaniem – trener Oļegs Znaroks przestał darzyć go zaufaniem i nie widział dla niego pewnego miejsca w składzie. W mocno konkurencyjnym zespole Dinama zawodnik zdołał uzyskać jedynie 7 punktów (2 gole i 5 asyst) w 17 meczach, a od połowy listopada w ogóle już nie występował w rozgrywkach. W grudniu sztab klubu postanowił o przekazaniu go do farmerskiej drużyny Dinama Bałaszycha w lidze WHL, mimo że napastnik znajdował się wówczas na liście graczy kontuzjowanych. W rewanżu Anisin ogłosił strajk i bojkot treningów. Pracodawcy z Moskwy nie pozostawali długo cierpliwi – jeszcze przed świętami jednostronnie zerwali umowę z niesfornym zawodnikiem i zwolnili go dyscyplinarnie z klubu z powodu „rażącego naruszenia obowiązków pracowniczych”. Wykorzystali przy tym zapis rosyjskiego kodeksu pracy, w myśl którego istnieje możliwość wypowiedzenia umowy w przypadku, gdy pracownik nie pojawia się w miejscu pracy przez cały dzień. Nie była to jedyna konsekwencja tej decyzji, jako że w następstwie rozwiązania umowy z winy zawodnika klub obciążył go karą umowną w wysokości 2/3 sumy zarobków przewidzianych dla niego do czasu wygaśnięcia kontraktu w kwietniu 2014 roku. Potwierdzono jednocześnie, że Dinamo pozostaje właścicielem praw sportowych względem Anisina.



W tym momencie sytuacja mogła wydawać się problematyczna dla samego zainteresowanego. Tymczasem kłopot trwał jedynie kilka dni, a wybawieniem okazał się wspaniałomyślny prezydent ligi KHL, Aleksandr Miedwiediew. Władze rozgrywek przekazały na konto Dinama kwotę 500000 dolarów tytułem uzyskania praw do zawodnika. Oznaczało to zakończenie konfliktu pomiędzy klubem a zawodnikiem. Ale to jeszcze nie koniec dobroduszności władz ligi, bowiem będą pełnić rolę pośredniczącą w znalezieniu nowego pracodawcy dla hokeisty, a ewentualni chętni do jego zatrudnienia mają kontaktować się właśnie z szefostwem rozgrywek. Prezydent Miedwiediew deklaruje, że Anisin ma powitać Nowy Rok już w nowym klubie...

Aktualizacja: Deklaracja prezydenta Miedwiediewa okazała się wiarygodna - w dniu 31 grudnia 2012 roku prawa sportowe Michaiła Anisina nabyła Siewierstal Czerepowiec i zgodnie z zapowiedziami zawodnik wstępuje w 2013 rok w nowym klubie.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe