Hokej.net Logo

"Stalowe Pierniki" wciąż niepokonane! Hat trick kapitana

fot. Kacper Jerke
fot. Kacper Jerke

W 4. kolejce rozgrywek TAURON Hokej Ligi Comarch Cracovia zmierzyła się z KH Energą Toruń. Drużyna z północy Polski wygrała 5:3 podczas bardzo zaciętego meczu, a bohaterem w składzie toruńskiego zespołu został kapitan - Robert Arrak, który zapisał na swoim koncie hat tricka.

Spotkanie dla obu ekip nie należało do najłatwiejszych. Zarówno zawodnicy Comarch Cracovii, jak i KH Energi Toruń grali bardzo zacięte i dynamiczne spotkanie.

Już pierwsze pięć minut pierwszej tercji obfitowało w natarcia i wznowienia, a bramkarze obu drużyn mogli popisać się dobrymi interwencjami. W 8. minucie meczu Anton Brandhammar został ukarany przez sędziego karę mniejszą dwóch minut za przeszkadzanie. Gospodarzom nie udało się jednak wykorzystać gry w przewadze.

W 13. minucie bliskim zdobycia pierwszej bramki dla gości był Michał Kalinowski, którego zatrzymała skuteczna interwencja golkipera gospodarzy - Alexa Horawskiego. Chwilę później na ławkę kar trafił Andrij Denyskin, a przewagę na tafli wykorzystał Vili Laitinen, pokonując Romana Kałmykowa. Kolejne minuty nie przyniosły spektakularnych akcji. Dopiero minutę przed zakończeniem pierwszej odsłony Mateusz Ubowski posłał krążek między słupki Romana Kałmykowa i podwyższył prowadzenie Comarch Cracovii na 2:0.

Druga część meczu rozpoczęła się od akcji Jamesa White'a. Krakowianin nie zdołał jednak strzelić bramki. Minutę później ukarany dwoma minutami został Szymon Gumiński, co po raz kolejny dało Torunianom grę w przewadze, a dwie minuty później pierwszego gola dla "Stalowych Pierników" zdobył Chikara Hanzawa, który strzałem z bliska pokonał Horawskiego.

Po wznowieniu Krakowianie przeszli do agresywnej i szybkiej kontrofensywy, która nie zakończyła się sukcesem. Bliskim zdobycia kolejnej bramki dla gości był Denyskin, jednak pomimo mocnego strzału nie zdołał on pokonać krakowskiego golkipera. To, czego nie dokonał Andrij, dokonał jednak Robert Arrak w 28. minucie. Bramka padła w wyniku odbicia się krążka od Aleksandra Szkrabowa.

Kolejnych prób pokonania bramkarza gospodarzy podejmowali się Mikołaj Syty i Wiaczesław Kolesnikow, lecz następnego gola oraz objęcie prowadzenia przez KH Energę Toruń przyniosła dopiero akcja Kamila Kalinowskiego, który wykorzystał podanie od swojego brata - Michała i pokonał bramkarza Cracovii.

Po akcji braci Kalinowskich, Krakowianie znów przystąpili do kontry, która nie przyniosła jednak bramki dla gospodarzy. W 39. minucie Robert Ossipov został ukarany karą 5+2-, w której to efekcie doszło do dość długiej przerwy na analizę przez sędziów, a w następstwie do przerwy technicznej. Kara dla Roberta Ossipova została finalnie uznana, więc Krakowianie grali z przewagą 5 na 3, lecz nie potrafili wykorzystać tej dogodnej sytuacji aż do końca drugiej tercji.

W 42. minucie meczu Robert Arrak oraz Chikara Hanzawa przeprowadzili składną akcję pod bramką Alexa Horawskiego, jednak nie przyniosła ona gola. Obydwie drużyny nie zwalniały tempa, a skutkiem zaciętej, twardej gry była kara w 51. minucie dla Danielsa Berzinsa oraz drugiego gola w wykonaniu Roberta Arraka, który zwiększył prowadzenie zespołu trenera Samiego Hirvonena na 4:2.

Po wznowieniu gra wciąż była zacięta, przy czym należy wspomnieć o serii akcji Joniego Airo, który wielokrotnie próbował pokonywać Kałmykowa w tym spotkaniu. W 58. minucie po ostrzale bramki toruńskiego golkipera bramkę strzelił Vili Laitinen, który wcześniej trącony krążek posłał do bramki Torunian. Ostatnie dwie minuty meczu były szczególnie ostre i dynamicznie, a swojego bramkarza ściągnęła Comarch Cracovia, co wykorzystał po wielu próbach swoich kolegów Robert Arrak, zdobywając ostatnią bramkę spotkania ustanawiając wynik na korzyść KH Energi Toruń 5:3 - a co za tym idzie kompletując hattricka.

Comarch Cracovia - KH Energa Toruń 3:5 (2:0, 0:3, 1:2)
1:0 Vili Laitinen - Damian Kapica (16:16, 5/4)
2:0 Mateusz Ubowski - Daniels Bērziņš, Joni Airo (19:26)
2:1 Chikara Hanzawa - Santeri Peltola, Robert Ossipov (24:21)
2:2 Robert Arrak - Robert Ossipov, Chikara Hanzawa (28:42)
2:3 Kamil Kalinowski - Michał Kalinowski (35:27)
2:4 Robert Arrak - Chikara Hanzawa, Santeri Peltola (53:02)
3:4 Vili Laitinen - Daniels Bērziņš, Oskar Jaśkiewicz (58:47)
3:5 Robert Arrak - Wiaczesław Kolesnikow (59:58 - do pustej bramki)

Sędziowali: Bartosz Kaczmarek, Maciej Gąsienica-Makowski (główni) - Michał Żak, Michał Kret (liniowi)
Minuty karne: 8-33
Strzały: 32-39
Widzów: 632

Cracovia: A. Horawski - O. Jaśkiewicz (2), V. Laitinen (2), J. Airo, D. Bērziņš (2), M. Ubowski - A. Szkrabow, D. Kapa, J. White, S. Montgomery, B. Dawid - K. Mętel, D. Goršānovs, R. Kot, O. Valtola, D. Kapica - M. Jaracz, J. Ślusarek, K. Mocarski, J. Konarski, S. Gumiński (2).
Trener: Krystian Dziubiński

KH Toruń: R. Kałmykow - A. Brandhammar (4), J. Gimiński, A. Denyskin (2), M. Syty, D. Larionovs - A. Jaworski, E. Schafer, S. Peltola, R. Arrak, W. Kolesnikow - R. Ossipov (25), W. Wilczok, A. Fraszko, M. Cybulski, C. Hanzawa (2) - J. Prokurat, J. Izdebski, K. Kalinowski, I. Smal, M. Kalinowski.
Trener: Sami Hirvonen

Czytaj także:

Rozgrywki w skrócie

2026/27 - Ekstraliga: Regularny

Najbliższe mecze
Ostatnie mecze
Zobacz terminarz
Tabela
Lp. Drużyna GP GF GA GD P PIM
1. ECZD Zagłębie Sosnowiec 11 52 25 27 25 136
2. GKS Tychy 11 59 22 37 24 114
3. BS Polonia Bytom 12 50 24 26 24 68
4. KH Energa Toruń 11 46 24 22 23 116
5. KS Unia Oświęcim 10 40 31 9 19 155
6. JKH GKS Jastrzębie 11 22 26 -4 17 90
7. Comarch Cracovia 12 30 40 -10 17 167
8. GKS Katowice 13 49 39 10 16 110
9. STS Sanok Sokół 10 10 49 -39 3 83
10. Podhale Nowy Targ 11 13 91 -78 0 197
Zobacz tabelę
Liczba komentarzy: 3

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • Kamil1910
    2026-09-26 07:21:00

    Toruń liderem,kiedy ostatnio tak bylo?
    No dobra,co z Baszyrowem?

  • marcinek73
    2026-09-26 11:46:37

    Na razie radzą sobie bez Basxyrowa. Problemy biurokratyczne. Nie łatwo wyjechać z Kazachstanu. Nie przyjedzie to trzeba będzie poszukać zastępstwa. Co do meczu narazie idzie dobrze. Trudne mecze nadejdą niedługo. GKS Tychy, Unia, Zagłębie. Pozostałe drużyny w zasięgu.

  • Zbynio
    2026-09-26 20:50:30

    Brawo pierniki tak trzymać dalej. Utrzeć noszą ekspertom i tym którzy nie wierzą że Toruń jest czarnym koniem rozgrywek

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe