Hokej.net Logo

Strzelił gola swojej byłej drużynie. Zwrócił uwagę na ważny aspekt

fot: Bartosz Konieczko
fot: Bartosz Konieczko

Los sportowca bywa przewrotny i nie trzeba daleko szukać. Najlepiej obrazuje to przykład Ville Heikinena. Jeszcze pięć miesięcy temu, wówczas jako gracz Unii Oświęcim, w barwach biało-niebieskich rywalizował z Zagłębiem Sosnowiec o brązowy medal mistrzostw Polski. W piątek, grając po raz pierwszy przeciwko swojemu niedawnemu pracodawcy, otworzył wynik spotkania. A jak ocenił to spotkanie?

Pięć miesięcy różnicy, a dla kibiców ECZD Zagłębia Sosnowiec i KS Unii Oświęcim sytuacja, przynajmniej z początku, identyczna, jak z decydującego meczu o brązowy medal w sezonie 2025/2026. Wyczekiwanie, napięcie, dramaturga. Mimo że to nie mecz o medal, a o ligowe punkty, emocje porównywalne do tych sprzed pięciu miesięcy. 

Trudno się dziwić. Sosnowieccy kibice mają jeszcze w pamięci chwile wielkiej radości, kiedy ich ulubieńcy, właśnie w pojedynku z Unią Oświęcim zagwarantowali sobie pierwszy od 35 lat medal mistrzostw Polski. 

Wczoraj historia ponownie zatoczyła koło. Zarówno pod względem sportowym, jak i - w sposób symboliczny - także personalnym. Mowa tutaj o dwóch zawodnikach - Ville Heikinenie i Ołeksandrze Peresunce, którzy jeszcze w poprzedniej kampanii ligowej reprezentowali oświęcimską Unię. W przerwie międzysezonowej obaj zdecydowali się dołączyć do drużyny ECZD Zagłębia Sosnowiec. 

O tym, że wspomniana dwójka dysponuje wysokimi umiejętnościami i nieszablonowymi zagraniami, kibice już wiedzą. Zresztą próbkę tego wszystkiego mieliśmy także wczoraj. Wystarczyło nieco ponad pięć minut od rozpoczęcia meczu, aby Ville Heikinen wykorzystując swój spryt, inteligencję na lodzie, a przede wszystkim błędy w obronie Unii po raz drugi w sezonie, a pierwszy na lodowisku w Sosnowcu, wpisał się na listę strzelców. 

– Strzelenie gola zawsze smakuje wybornie, niezależnie od przeciwnika. Oczywiście, akurat przy tym dopisało mi szczęście, ale cieszę się, że ten gol padł – powiedział naszej redakcji Ville Heikinen, 32-letni środkowy pierwszego ataku ECZD Zagłębia Sosnowiec.

Przez czterdzieści minut meczu Zagłębie dominowało na lodzie. Podopiecznym trenera Matiasa Lehtonena wychodziło niemal wszystko. 

– Myślę, że weszliśmy bardzo dobrze w ten mecz, na wysokiej intensywności. W miarę szybko zdobyliśmy dwa ważne gole. Stanowiły one ważne otwarcie tego pojedynku dla nas – stwierdził fiński napastnik Sosnowiczan. 

Co zatem - zdaniem Villego Heikinena - przesądziło o wczorajszym zwycięstwie Zagłębia nad Unią i awansie na trzecie miejsce w tabeli TAURON Hokej Ligi? 

– Byliśmy bardzo aktywni w naszych działaniach na lodzie w pierwszych dwóch tercjach. W ostatniej odsłonie zwolniliśmy nieco naszą grę, przez co Unia strzeliła dwa gole. Podsumowując: cieszy zwycięstwo i świetny występ drużyny – zakończył.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 4

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • Wojek
    2026-10-03 18:08:35

    Tak z ciekawości... całuję juz herb zagłębia czy jeszcze nie znalazl go na koszulce?

    • damsza
      2026-10-03 20:34:32

      Na razie wspomina o takich jednych co materace i pontony na mecz przynosili🤣🤣🤣🤣

      Ps. Boli? Super💪💪

    • Krynio1971
      2026-10-03 22:14:32

      U mnie też Ville stracił szacunek, przesadne okazywanie jedności z klubem, słabe to było

    • innuendo
      2026-10-03 23:16:45

      Po każdym golu wyciąga taki mini herb Unii z rękawa i go zjada, nie wiem ktoś mu to robi w formie opłatka czy precelka chyba, może Aksam wypieka. Dziwnie wygląda takie chrupanie, no ale co zrobisz jak lubi.

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe