Hokej.net Logo

Szalony sparing Unii! Oświęcimianie cztery razy gonili wynik. Skuteczny finisz w trzeciej tercji

fot: Jarosław Fiedor
fot: Jarosław Fiedor

Hokeiści Unii Oświęcim w swoim przedostatnim meczu sparingowym pokonali AZ Hawierzów 7:5 Biało-niebiescy dali pokaz niezłej skuteczności, ale zbyt łatwo tracili bramki. 

To właśnie kwestie związane z grą w destrukcji podopieczni Markuas Juurikkali powinni  "wziąć na warsztat" przed próbą generalną z ECZD Zagłębiem Sosnowiec i zbliżającą się wielkimi krokami inauguracją sezonu. Zostawiali dziś rywalom zbyt dużo wolnego miejsca i w kilku sytuacjach dali się "rozklepać". Najlepszego dnia nie miał dziś Sami Aittokallio, który ma wejść w buty Linusa Lundina. Oczekiwania względem doświadczonego Fina są w grodzie nad Sołą ogromne.

Ekipa dowodzona przez Romana Šimíčka po raz trzeci w okresie przygotowawczym zmierzyła się z polskim zespołem. W pokonanym polu zostawiła już GKS Tychy i JKH GKS Jastrzębie, wygrywając oba starcia 3:1. W czwartkowy wieczór czterokrotnie wychodziła z Unią na prowadzenie, ale finalnie musiała uznać jej wyższość.

W zespole z kraju morawsko-śląskiego sporo było "polskich akcentów". Barwy tego klubu reprezentują bowiem znani z naszych krajowych tafli Vlastimil Bilčík, Jiří Klimíček, Ondrej Šedivý i Frenks Razgals. W składzie znalazł się także były reprezentant Czech Martin Zaťovič i mocno dał się we znaki Oświęcimianom. W 5. minucie asystował przy trafieniu Lukáša Kucsery, który uderzył z nadgarstka pod poprzeczkę, a później sam wpisał się na listę strzelców, popisując się sprytnym trąceniem krążka. 

Gospodarze w pierwszej odsłonie dwa razy doprowadzili do wyrównania. Najpierw dogranie Damiana Tyczyńskiego wykorzystał imponujący świetną skutecznością Jere Jokinen, a później "Tyczka" z ogromnym spokojem zamienił na gola rzut karny.

Tuż po zmianie stron biało-niebiescy zadali trzeci cios. Do akcji ofensywnej ładnie podłączył się Kalle Valtola i chwilę później odebrał zasłużone gratulacje od swoich kolegów. Czesi na trafienie fińskiego defensora odpowiedzieli z nawiązką. Samiego Aittokallio w odstępie dwóch minut pokonali Pavel Kordule i Matěj Stříteský.

W 30. minucie oświęcimscy kibice mieli kolejne powody do radości. Maksima Żukowa na raty pokonał Damian Tyczyński, a uczynił to podczas gry 5 na 4. 

Goście na drugą przerwę zeszli prowadząc 5:4, ale w trzeciej odsłonie z dużo lepszej strony zaprezentowali się gospodarze. Efekt? Trzy gole autorstwa Otto Nieminena, Jakuba Lewandowskiego i Jana Sołtysa. Fiński skrzydłowy trafił w power playu, "Lewy" ze slotu wypalił w okienko, a Sołtys umieścił gumę w pustej bramce, stawiając pieczęć na zwycięstwie.

 

KS Unia Oświęcim – AZ Hawierzów 7:5 (2:2, 2:3, 3:0)
0:1 - Kucsera - Zaťovič (04:06),
1:1 - Jokinen - D. Tyczyński (08:36),
1:2 - Zaťovič - Kucsera, Klimíček (11:16, 5/4),
2:2 - D. Tyczyński (19:08, rzut karny),
3:2 - Valtola - Nieminen, Wilkins (20:43),
3:3 - Kordule - Bednář, Šuhaj (21:45),
3:4 - Stříteský - Bednář (23:45, 5/4),
4:4 - D. Tyczyński - Ahopelto (29:30, 5/4),
4:5 - Ševičík - Bednář, Bilčík (35:44),
5:5 - Nieminen - Lewandowski, Sołtys (43:52, 5/4),
6:5 - Lewandowski (51:29, 5/4),
7:5 - Sołtys (59:42).

Sędziowali: Michał Baca, Rafał Noworyta (główni) – Jacek Szutta, Igor Piankrat (liniowi).
Minuty karne: 6-12
Widzów: ok. 1000.

Unia: Aittokallio – Bizacki, Valtola; Wilkins, D. Tyczyński, Nieminen – Mäkelä, Ventelä; Ahopelto, Rönkkönen, Jokinen – L. Matthews, Diukow (4); Lewandowski, Krzemień (2), Sołtys – Staniecko, Mościcki; M. Kusak, Ziober, Płatacz.
Trener: Markus Juurikkala

AZ Hawierzów: Żukow (2) – Teper, Stříteský (2); Kotala, Jáchym, Razgals – Kubíček, Chroboček (2); Šedivý (2), Zaťovič, Kucsera – Bilčík, Ševičík; Šuhaj, Bednář, Kordule (2) – Klimíček; Tvrdý, Koudelný, Mrva (2).
Trener: Roman Šimíček

Czytaj także:

Galeria zdjęć

Sparing nr 6 KS Unia Oświęcim - AZ Hawierzów 7-5 (03.09.2026)

Zobacz galerię

Liczba komentarzy: 7

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • uniaosw
    2026-09-03 21:05:48

    Wiadomo że to tylko sparingi, ale postawa bramkarza delikatnie mówiąc martwi. Obrona też nie pomaga za bardzo, o atak jest spokojny. Skoro młody Matthwes odesłany do domu, co uważam za słuszną decyzję, bo był po prostu słaby, wciąż nie rozumiem czemu nie podpisaliśmy Miłosza Noworyty do 4 piątki chociaż l, bo chłopak na pewno nie jest gorszy no ale cóż tak to już u nas jest z wychowankami. Osobiście widziałbym dobrego obrońcę do Valtoli o ile nas stać. Ps. wiśnia witamy

  • rober03
    2026-09-03 21:24:04

    Z przodu nie jest źle 👍. Niestety na te chwile w obronie dużo gorzej. Zawodnicy z pola nie pomagają bramkarzowi a on im, dużo błędów. Bramkarz z konkretnym cv powinien być wartością dodaną a na te chwile cóż..... Oby w sezonie było lepiej 👍

  • kijek od szczotki
    2026-09-03 21:40:39

    Z przodu gra może się podobać, z tyłu niekoniecznie.

  • pepe1980
    2026-09-03 22:12:45

    Ja wiem że to sparing ale ten bramkarz i to jeszcze z takim cv to jest dramat.Ktoś Tu napisał że zatęsknimy za Lundinem i miał racje.Mam nadzieje że weźmie się w garść w meczach ligowych.

  • innuendo
    2026-09-03 23:05:20

    Takie gadki z przodu nie jest źle tylko ta obrona. Wzmocnimy się defem czy bramkarzem to widać trochę brak chłodnej oceny. Z przodu nie jest źle, bo Unia ma nie zbalansowany skład. Jest ultraofensywna, brakuje ludzi do pracy. Gra obronna to nie tylko obrońcy. Wy już tak będziecie grać i tylko kwestia czy atak jest na tyle mocny, żeby strzelić tę jedną bramkę więcej. Na długim dystansie czy w PO to będzie zgubne. Za dużo graczy, którzy nie bronią. Tak dla przypomnienia Maso w Zagłębiu skreślił Tyczkę i Jokiego właśnie za to. Lewandowski też ma taką opinię itd. Itp. Będzie na pewno widowiskowo, ale w obronie checa.

    • Andrzejek111
      2026-09-04 06:27:40

      Diagnoza postawiona niestety prawidłowo.😐
      „Heca" piszemy przez samo „h".🙂

  • Koala
    2026-09-04 09:03:24

    Kiedy ta wisieńka ?? i czy to M.K?

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe