Szokujący wniosek! Były prezes PZHL proponuje, by rozwiązać kadrę seniorów
Zdzisław Ingielewicz, postać doskonale znana w środowisku hokejowym jako były sternik PZHL, znów jest na ustach wszystkich. Jako ustępujący prezes Polskiego Związku Sportów Saneczkowych (PZSSan) zaserwował opinii publicznej zagrywkę, której nie powstydziliby się najwięksi brutale: złożył wniosek o rozwiązanie kadry seniorów. Czy to merytoryczna reforma, czy czysta, działaczowska zemsta?
Kiedy Zdzisław Ingielewicz zarządzał polskim hokejem, środowisko było podzielone, ale nikt nie spodziewał się, że lata później, w innej dyscyplinie, ten sam człowiek zaproponuje „opcję atomową”. Wniosek o likwidację narodowej kadry seniorów w saneczkarstwie to ruch bez precedensu. Oficjalny powód? Chęć przesunięcia środków na juniorów. Kulisy? Pachną rewanżyzmem na kilometr.
Wszystko zaczęło się od odwagi zawodników. Saneczkarze, którzy na Igrzyskach w Cortinie d’Ampezzo wywalczyli m.in. świetne 6. miejsce w dwójkach pań, mieli czelność głośno powiedzieć o patologiach: o braku toru w Polsce, o treningach na ścieżkach rowerowych i o działaczach, którzy zamiast pomagać, zdają się żyć w alternatywnej rzeczywistości.
Hokejowe standardy w saneczkowym wydaniu. "Zemsta betonu"
Reakcja prezesa Ingielewicza jest podręcznikowym przykładem tego, co w polskim sporcie nazywamy "betonem". Zamiast nagrodzić zawodników za wyniki osiągnięte w spartańskich warunkach, prezes postanowił ich... zlikwidować. W wywiadach otwarcie uderza w reprezentantów, nazywając ich malkontentami i wyśmiewając fakt, że muszą dorabiać na budowach czy za ladą, by móc uprawiać sport.
– Jeśli ktoś chce oglądać te igrzyska z kanapy, nosząc cegły na budowie (...) to jego wybór. Szkoda pieniędzy podatników na zagraniczne wycieczki objazdowe – grzmi Ingielewicz.
To słowa zdumiewające, zwłaszcza w ustach kogoś, kto powinien być pierwszym rzecznikiem interesów sportowców.
Statutowa pułapka
Sytuacja jest krytyczna. Zarząd PZSSan liczy sześć osób. Przy remisie 3:3, decydujący głos należy do prezesa. Jeśli Ingielewicz znajdzie choć dwóch sojuszników, polskie saneczkarstwo seniorskie przestanie istnieć. Pieniądze wcale nie trafią do juniorów - zgodnie z procedurami wrócą do Ministerstwa Sportu, a odbudowanie struktur od zera zajmie lata.
W środowisku hokejowym Ingielewicz kojarzony był z twardą ręką, ale obecne działania w saneczkarstwie to już nie jest twarda ręka, to próba odcięcia dopływu tlenu całej dyscyplinie. To „pokazówka” mająca udowodnić, że działacz jest panem życia i śmierci sportowca.
Co dalej?
Czy Ministerstwo Sportu pozwoli na ten absurdalny demontaż? Czy środowisko sportowe przymknie oko na fakt, że zawodnicy są karani za prawdę? Jedno jest pewne: Zdzisław Ingielewicz, kończąc swoją kadencję w PZSSan, zostawia po sobie spaloną ziemię. I choć jego hokejowe czasy to już przeszłość, obecne metody przypominają najgorsze standardy sportowej nomenklatury sprzed dekad.
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci

Komentarze
Lista komentarzy
franek_dolas
Ja [****]e. Jak to jest w ogóle możliwe 😱
Andrzejek111
...że ten artykuł pojawił się na HN ?
pepe1980
Rozwiązać to se mózg może.Najlepiej rozwiązać tą bandę nieudaczników co pieniądze biorą i nic nie wnoszą do polskiego hokeja.Mowa tu o PZHL.Wszystkie kluby niech dadzą po 1 przedstawicielu i rozliczać sędziów po każdym meczu i tak jak w nhl rade zawodniczą która by rozliczała faule w formie zawieszenia i utrary części uposażenia i tyle w temacie.A Pzhl zaorać bo i tak nic nie wnosi
Andrzejek111
Nie czytałeś artykułu?
J_Ruutu
Widziałem to już na innym portalu, więc ten kretyński klikbajt mnie nie zaskoczył.
[****], ty się uważasz za dziennikarza? Nie jest ci wstyd gdy tworzysz takie g....o?
J_Ruutu
Hahaha, no nie mogę ze śmiechu. Tutejszy system cenzurowania wypowiedzi użytkowników nie przepuścił nazwiska autora tego [****]izmu. No to może teraz przejdzie: R u s z e l - ty się uważasz za dziennikarza?
Ice Ponder
To nie dziennikarz,a zwykły dziennikarzyna,typowy ślizgacz,co całe życie udaje kogoś kim w rzeczywisotści nie jest.
Aquasky
Co to za pudelkowy rynsztok? :)