Trener nie przebierał w słowach. Dosadna opinia o arbitrach
KH Energa Toruń w niedzielę przegrała na wyjeździe z Unią Oświęcim 2:3. Po meczu Sami Hirvonen, trener ekipy z grodu Kopernika, nie krył frustracji i w mocnych słowach ocenił pracę arbitrów. – Graliśmy przeciwko dziesięciu zawodnikom – gorzko podsumował.
Ekipa "Stalowych Pierników" w sobotę pokonała biało-niebieskich 3:0, a w niedzielę uległa im 2:3. Po drugim starciu szkoleniowiec toruńskiego klubu nie przebierał w słowach. W mocny sposób odniósł się do dyspozycji arbitrów tego spotkania. Swoją wypowiedzią zasygnalizował, że sędziowie Marcin Majta i Mateusz Krzywda pomagali Oświęcimianom.
– Przegraliśmy bitwę, ale musimy iść dalej. Graliśmy przeciwko dziesięciu zawodnikom, bo sędziowie popełniali tak duże błędy – podkreślił 52-letni Fin w rozmowie z klubowymi mediami.
Arbitrzy z Tychów na graczy obu zespołów nałożyli 117 minut karnych, z czego 72 minuty otrzymali zawodnicy z grodu Kopernika. Przypomnijmy, że Chase Phelps i Jakub Gimiński za pojedynki pięściarskie zostali odesłani do szatni.
– Oczywiście łapiemy zbyt dużo kar, ale to jest hokej w fazie play-off. Teraz musimy się uspokoić i wygrać w Toruniu – zaznaczył Sami Hirvonen.
W serii do czterech zwycięstw jest zatem remis 1:1. Mecze numer trzy i cztery zostaną rozegrane w środę i czwartek na Tor-Torze. Rozpoczną się o 18:30, a emocji na pewno nie zabraknie.
Czytaj także:
- Kibice, rezerwujcie czas! Najpierw koncert gwiazdy, potem wielka prezentacja Unii Oświęcim
- Tak Unia Oświęcim rozmontowała defensywę rywali. Polski napastnik zdradził kulisy
- Doświadczony obrońca mistrzów Polski uspokoił kibiców. "Nasz dobry czas przyjdzie"
- Niepokojące sceny w meczu Unii Oświęcim. Ważny zawodnik nie dokończył spotkania
- Zagłębie przegrywa na Słowacji. Lider zespołu zdradził, co trzeba poprawić

Komentarze
Lista komentarzy
RafałKawecki
[****]. No sami pokrzywdzeni.
pepe1980
Oj biedaki no to pstryczek w nosek Torunianie dostali.W sobotę kijem trzymanym oburącz dostał Diukov i z impetem wpadł na bande i coś ma z obojczykiem sle sędziowali pod Oświęcim.Sędziują jak chcą i jak im się podoba w obie strony.Idź się rozpłacz biedaku.
Zbynio
Kara dla torunian w monecie kiedy już graliśmy 4/5 była nie słuszna co spowodowało grę 3/5 i straciliśmy bramkę. A gdzie ty widziałaś atak kijem trzymanym oburącz tonka nie wiem chyba ci się śniło oglądałem ten moment kilkukrotnie klatka po klatce i na pewno nie było tam kija trzymanego oburącz
Hajnel
Dziwi mnie wypowiedź trenera która jest słuszna ale zbyt późno dostrzeżona nasi sędziowie od lat to duży problem którego nikt nie chce naprawić a który niszczy hokej.
JARASSTO
Dziwne,kibice z Oświęcimia twierdzą,że kary były przyznawane z czapy,ale po równo.(45 do 72).Gdyby tak faktyczne było jest duże prawdopodobieństwo ,że by tego nie wygrali.
Polaczek1
Od tych 72 odejmij karę Phelpsa za bójkę i wyjdzie Ci prosty rachunek, że karali obie drużyny tak samo
Rafał Unia
Zjedzcie lepiej piernika i nie pie..e głupot, poczytajcie przepisy i wtedy piszcie oby coś sensownego i podpartego dowodami.
Adam JKH GKS
Specjalnie wróciłem do raportu z drugiego meczu i nie licząc kar meczu jako dodatkowych kar na tego samego zawodnika, wyszło mi, że Unia była 11 razy karana, a Toruń 13, więc sami widzicie, że było prawie po równo. Można byłoby się tylko przyglądnąć kiedy była jaka kara i czy mogła mieć wpływ na przebieg meczu?