Trener sezonu – Pekka Tirkkonen
Opanowanie kryzysu formy, zdobycie Superpucharu i najkrótsza w historii play-offowa droga do tytułu mistrzowskiego – tak w telegraficznym skrócie wyglądał sezon w wykonaniu GKS-u Tychy. Nie byłoby tych sukcesów, gdyby nie osoba Pekki Tirkkonena, który w pełni zasłużył na tytuł trenera sezonu 2025/2026.
Choć dziś łatwo pamiętać końcowy triumf trójkolorowych, warto przypomnieć, że nie wszystko układało się po myśli Tyszan. Pierwsza część sezonu przyniosła spore rozczarowanie. GKS nie zakwalifikował się do Turnieju Finałowego Pucharu Polski, a forma zespołu pozostawiała wiele do życzenia. W klubie nie zamierzano jednak biernie przyglądać się sytuacji.
Tirkkonen szybko zdiagnozował problemy i wspólnie z działaczami zdecydował się na odważne ruchy personalne. Z zespołem pożegnali się Joona Monto i Matias Lehtonen, a ich miejsce zajął Joel Kerkkänen. Niedługo później do drużyny dołączył także rosły obrońca Lukáš Kovář i te wzmocnienia okazały się jednym z kluczowych momentów całego sezonu.
Pierwszym sygnałem, że GKS powoli wychodzi na prostą, był triumf w meczu o Superpuchar Polski. Ekipa z de Gaulle'a pokazała wtedy, że odzyskali pewność siebie i wracają na właściwe tory. Z każdym kolejnym tygodniem ich gra wyglądała coraz lepiej, a zespół prezentował się coraz dojrzalej zarówno w ofensywie, jak i w defensywie.
Największy popis drużyna Pekki Tirkkonena dała jednak w fazie play-off. Tyszanie przeszli przez nią niemal bezbłędnie, notując najkrótszą drogę do mistrzostwa od momentu, gdy ćwierćfinał rozgrywany jest do czterech zwycięstw, a więc od sezonu 2016/2017. W ćwierćfinale pokonali JKH GKS Jastrzębie 4:1, a następnie nie pozostawili złudzeń swoim kolejnym rywalom. Zarówno w półfinale z ECB Zagłębiem Sosnowiec, jak i w finale z GKS-em Katowice odnieśli zwycięstwa 4:0. "Sweep" na tym etapie sezonu musi robić wrażenie.
Co równie istotne, ekipa z piwnego miasta w najważniejszej części sezonu prezentowała najbardziej uporządkowany i konsekwentny hokej w całej lidze. Drużyna była świetnie przygotowana taktycznie, znakomicie zorganizowana w obronie i niezwykle skuteczna pod bramką rywali.
Tirkkonen po raz kolejny udowodnił też, że potrafi reagować na problemy. Gdy sytuacja tego wymagała, przeprowadził korekty, które odmieniły oblicze drużyny. Efekt końcowy to kolejny złoty medal w dorobku fińskiego szkoleniowca oraz sezon zakończony dwoma trofeami
Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii

Komentarze
Lista komentarzy
unista55
Nie zapominajmy, że przeszedl również do historii w spotkaniu Polska - Litwa :)
Rado
Jak mawiał klasyk: "Nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych. Nie bądźmy Pewexami" :D Liga a reprezentacja to jednak coś innego.
Pozdrawiam :)
Guzik
Tak samo długo wszyscy ten mecz będziemy pamiętać, jak wielki transfer trenera Kalabera, który pozbywając się z swoich bark funkcji trenera reprezentacji Polski mógł skupić się w 100% na drużynie składem o NIEBIOSA lepszym niż dysponował w Jastrzębiu co sprawić miało WIELKI POWRÓT NA TRON SZARAŃCZY Z Małopolski...
No ale tak się nie stało...
Cubix7
Klaunie z oświęcimia albo raczej klaunie sezonu. Jakbyś miał jakiekolwiek pojęcie o hokeju ro może byś zrozumiał, że to zawodnik ma krążek na kiju.. zresztą co tu tłumaczyć klaunie. Jak tam play off z sosnowcem i jak klauny wdp półfinały?
Giń
Andrzejek111
Skoro,jak piszesz, „zawodnik ma krążek na kiju ",to za co Tirkkonen dostał tytuł „trenera roku"??
Setunia
Cubic7 ale z ciebie [****]
Setunia
Deb*l
Karol1964
Bardziej tytuł trenera roku należał się trenerowi Zagłębia który zrobił drużynę dobrą z przeciętnych zawodników i osiągnął brąz dla klubu. Tirkkonen bez fińskie go zaciągu nie zrobił by mistrza jego kiepski warsztat widać było podczas mistrzostw gdzie grał samymi Polakami i jestem pewien że z tym trenerem znów będziemy walczyć o utrzymanie.
Arma
Pekka dostał trenera sezonu bo stworzył najrówniejszy projekt w zakończonym sezonie i zdobył mistrza. Ale jakby stworzyć ranking top2 to dwójką powinien być Gusov, bo wziął beniaminka i nie tylko stworzył drużynę której liga nie pożarła, ale też stworzył mix który walczył z lepszymi a przez długą część sezonu gryzł Toruń po kostkach który co sezon ma być czarnym koniem ligi. Życzyłbym sobie więcej nowych drużyn w lidze które będą miały takie wejście
Infernalism
Polska nie walczyła o utrzymanie, dosłownie do ostatniej sekundy regulaminowego czasu ostatniego meczu w mistrzostwach byli w grze o awans do elity. Jedna bramka odmieniła by całą ocenę sytuacji, nie czaruj się, że byłoby inaczej. Spadek im nie groził, mimo gigantycznego rozczarowania na koniec.
Zyhokcracovia
Najlepszy trener na świecie nic nie zrobi jeśli ma materiał przeciętnej jakości.Tirkkonen w reprezentacji uczynił tyle że zagraliśmy lepszy turniej niż to wcześniej w Rumunii.A w Tychach trafił idealnie z formą na P.O .W sumie tytuł najlepszego trenera mu się należy.
Olsen
Na pewno zaden obecnie z polskich trenerow mu nie dorownuje a szkoda
jastrzebie
Trener roku powinien być dla Bernackiego. Zrobił Puchar Polski z JKH.
mar62
Za wygranie dwóch meczy tytuł trenera roku , coś ci się pokręciło !!!
innuendo
Zasłużone, wrażenie było takie, że dokładnie wie co robi i ma plan na sezon. Play offy trafił idealnie i o to chodzi. Nagroda wyróżnienie dla Bernackiego, bo z kolei wycisnął najwięcej w kategorii osiągnięcia/jakość drużyny.
jastrzebie
Ale smutno było w okresie świąteczmym kibicom Tychów bo ich nie było w Krynicy, ale trener trafił w play off.
Andere
Tylko trener Bernacki!!!
mar62
Pytanie za vo trener Bernacki