Twardy bój na Tor-Torze. Sanoczanie postawili się faworytowi
Hokeiści KH Energi Toruń musieli mocno się napracować, aby w 5. kolejce TAURON Hokej Ligi zgarnąć komplet punktów. „Stalowe Pierniki” długo nie potrafiły znaleźć sposobu na ambitnie grający STS Sanok Sokół. Ostatecznie gospodarze zwyciężyli 2:1, a Sanoczanie zdobyli kontaktową bramkę zaledwie sześć sekund przed końcową syreną.
Od początku spotkania więcej pracy miał Ēriks Vītols, ale łotewski golkiper spisywał się bardzo dobrze. Torunianie szukali swoich okazji, jednak sanocka defensywa długo skutecznie odpierała ich ataki. W 10. minucie groźnie zaatakował Chikara Hanzawa, lecz Vītols zatrzymał jego uderzenie. Chwilę później Japończyk ponownie znalazł się pod bramką i gospodarze byli przekonani, że krążek przekroczył linię bramkową. Po analizie wideo sędziowie jednak gola nie uznali.
Sanoczanie również potrafili odpowiedzieć. Swoich szans szukali między innymi Bohdan Truszczenko i Radosław Sawicki, ale Roman Kałmykow zachowywał czyste konto. Po pierwszej tercji na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis.
Hanzawa przełamał defensywę
W drugiej odsłonie gospodarze nadal naciskali. W 24. minucie po stracie Adama Sawickiego sam na sam z Vītolsem znalazł się Robert Arrak, lecz sanocki bramkarz ponownie wyszedł z pojedynku zwycięsko. Kilka chwil później Wojciech Wilczok trafił w słupek. Z kolei po drugiej stronie Kałmykow znakomicie poradził sobie z dobitką Truszczenki.
Przełamanie nastąpiło w 37. minucie i, co szczególnie bolesne dla gości, w momencie gdy to Sanok grał w przewadze. Hanzawa ruszył z kontrą prawym skrzydłem i precyzyjnym strzałem w długi róg pokonał Vītolsa. Było 1:0 dla gospodarzy.
Jeszcze przed końcem drugiej tercji Torunianie mogli podwyższyć prowadzenie, lecz dobrze interweniował golkiper STS-u.
Kuriozalny drugi gol
Na początku trzeciej tercji Sanok wciąż pozostawał w grze o punkty. Goście próbowali doprowadzić do wyrównania, ale w 49. minucie na ławkę kar trafił Adam Sawicki i gospodarze wykorzystali przewagę.
Gol na 2:0 padł jednak w dość kuriozalnych okolicznościach. Andrij Denyskin uderzył z dystansu, krążek trafił w twarz Wiaczesława Kolesnikowa, zmienił tor lotu i wpadł do sanockiej bramki. Trafienie zapisano Kolesnikowowi.
Sanoczanie nie zrezygnowali. W kolejnych minutach szukali swoich okazji, a Kałmykow musiał zachować koncentrację między innymi po próbach Iwana Sysaka i Adama Sawickiego. Jednocześnie Vītols nadal trzymał swój zespół w meczu i w końcówce zatrzymał między innymi groźną próbę Mikołaja Sytego.
STS dopiął swego dopiero na sześć sekund przed końcową syreną. Po podaniu Radosława Sawickiego krążek do siatki skierował Marcel Karnas, ustalając wynik spotkania na 2:1. Na odrobienie strat nie było już jednak czasu.
Dla sanoczan był to kolejny mecz, w którym długo pozostawali w grze z wyżej notowanym przeciwnikiem, ale ponownie zabrakło skuteczności w kluczowych momentach. Torunianie oddali 39 celnych strzałów przy 26 próbach STS-u, lecz do samego końca nie mogli być pewni kompletu punktów.
KH Energa Toruń - STS Sanok Sokół 2:1 (0:0, 1:0, 1:1)
1:0 Chikara Hanzawa - Eryk Schafer (36:44, 4/5)
2:0 Wiaczesław Kolesnikow - Andrij Denyskin, Mikołaj Syty (49:05, 5/4)
2:1 Marcel Karnas - Radosław Sawicki (59:54)
Sędziowali: Patryk Kasprzyk (główny), Wojciech Wrycza (główny), Wiktor Wenz (liniowy), Igor Dzięciołowski (liniowy)
Minuty karne: 6-6
Strzały: 39-26
Widzów: 1373
KH Toruń: R. Kałmykow - A. Brandhammar (2), M. Tapio, A. Denyskin (2), M. Syty, D. Larionovs - A. Jaworski, E. Schafer, S. Peltola, R. Arrak, W. Kolesnikow - R. Ossipov, W. Wilczok (2), A. Fraszko, P. Napiórkowski, C. Hanzawa - J. Gimiński, M. Cybulski, K. Kalinowski, I. Smal, M. Kalinowski.
STS Sanok Sokół: Ē. Vītols - B. Truszczenko, J. Ratusznyj, W. Czerdak, W. Mazur, M. Olijnyk - I. Sysak (2), O. Janiszewski, A. Sawicki (4), M. Karnas, R. Sawicki - T. Pyrih, M. Noworyta, M. Sydorenko, W. Zacharow, D. Borodaj - M. Starościak, A. Menc, O. Bozerocki, K. Lisowski, N. Zozulia.
Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii

Komentarze
Lista komentarzy
Zbynio
Brawo pierniki Teréz chyba czas pokazać tak zwanym faworytom że jesteście lepsi
Olsen
Wydawalo sie,ze bedzie grad bramek a tu pilkarski wynik,albo forma sanockich Ukraincow zwyzkuje albo Torunianie byli na glebokom kacu
Zbynio
Teraz te 4 mecze pokarzą co jest warta toruńska drużyna ja mam nadzieję że spełni oczekiwania toruńskich kibiców no i oczywiście moje
lauri
kolejna bramka w osłabieniu i ogólnie przewagi dosyć słabiutko... trzeba to poprawić i to w trymiga! Bo chłopaki widać że potrafią co nie co w ofensywie a tym bardziej w defensywie, więc dobrze to opanować i będzie "luxtorpeda" ;) . Oprócz tego fajny meczyk miło się to oglądało, Vitols kolejny dobry mecz oby tak dalej :D
STS!