Hokeiści ECB Zagłębia Sosnowiec udanie zainaugurowali rywalizacje na Stadionie Zimowym w 2026 roku. Podopieczni Matiasa Lehtonena 4:1 pokonali Polonie Bytom. Jednym z głównych architektów zwycięstwa by Aron Chmielewski, który do bramki ustanawiającej wynik spotkania dołożył dwa kluczowe podania. Dzięki odniesionemu zwycięstwu Zagłębie obroniło pozycję lidera, utrzymując dwupunktową przewagę nad Unią Oświęcim.
Długo musieli wyczekiwać pierwszego domowego spotkania w tym roku kibice hokeja w Sosnowcu. Dodatkowym smaczkiem dzisiejszego spotkania był fakt, że Stadion Zimowy przeszedł delikatny lifting, którego najważniejszym elementem była wymiana band wraz z pleksiglasowymi szybami okalającymi lodową taflę. W idealnej widoczności dla kibiców lider podejmował Polonię Bytom. Choć bytomianie w każdym z trzech dotychczasowych pojedynków bezpośrednich musieli uznać wyższość Zagłębia, to udowadniali w tych meczach, że nie są chłopcami do bicia, lecz równorzędnym rywalem. Pierwsze dwadzieścia minut nie przyniosło otwarcia wyniku. Gospodarze, choć wyrażali chęci do prowadzenia gry, to nie potrafili nawiązać do stylu gry, który prezentowali na własnym lodowisku w pierwszych rundach sezonu.
Kto ociągał się z powrotem na trybuny z przerwy pomiędzy pierwszą, a drugą tercją, ten z pewnością przegapił otwarcie wyniku. Jere-Matias Alanen otrzymał ze strony defensywy gości zdecydowanie zbyt dużo swobody. Dostrzegł to przytomnie Pipponen, który obsłużył swojego krajana dokładnym podaniem, a Alanen pewnie skorzystał z tego prezentu, pokonując interweniującego Djaczenkę. Gospodarze w sporych tarapatach znaleźli się w 33. minucie, kiedy najpierw w boksie kar zameldował się opóźniający grę Michał Naróg, a 40 sekund później dosiadł się do niego Miika Roine. Poloniści nie zdołali jednak zamienić podwójnej przewagi na bramkę, a spora w tym zasługa była Niilo Halonena, który zachował pełną czujność pomiędzy słupkami. To, co nie udało się przyjezdnym, w 43. minucie zrobili gospodarze. Podczas gry w przewadze Joni Piipponen podwyższył prowadzenie Zagłębia. Kolejna kara dla bytomian również przyniosła trafienie, jednak krążek znalazł się nie w tej bramce, w której chcieliby go zobaczyć kibice na Stadionie Zimowym. Miro Lehtimaki wyprowadził błyskawiczną kontrę i precyzyjnym strzałem po lodzie zdołał pokonać bezbłędnego dotychczas Halonena. Bytomianie nie zdołali jednak dołożyć wyrównującego trafienia, a trzy minuty później od Zagłębia ponownie dzielił ich dystans dwóch goli. Koronkową akcję ze stoickim spokojem wykończył Sebastian Brynkus. Poloniści do końca wierzyli, że są w stanie wrócić do gry o punkty, stąd trener Gusow podjął decyzję o wycofaniu z bramki Djaczenki. Manewr ten nie przyniósł jednak kontaktowego trafienia, a co więcej - pozwolił Aronowi Chmielewskiemu strzałem do pustej bramki ustalić wynik spotkania na 4:1.
ECB Zagłębie Sosnowiec - BS Polonia Bytom 4:1 (0:0, 1:0, 3:1)
1:0 Jere-Matias Alanen - Joni Piipponen, Jere Jokinen (20:22)
2:0 Joni Piipponen - Aron Chmielewski, Jere-Matias Alanen (42:30, 5/4)
2:1 Miro Lehtimäki - Dominik Jarosz (48:39, 4/5)
3:1 Sebastian Brynkus - Eric Kaczyński, Aron Chmielewski (51:56)
4:1 Aron Chmielewski - Victor Björkung, Michał Naróg (59:42 - do pustej bramki)
Sędziowali: Paweł Breske, Patryk Kasprzyk (główni) - Dawid Kubiszewski, Igor Dzięciołowski (liniowi)
Minuty karne: 8-6
Strzały: 30-35
Widzów: 2568
Zagłębie: N. Halonen - M. Sozanski, B. Ciura, J. Jokinen, J. Alanen, J. Piipponen - M. Naróg (2), V. Björkung, A. Chmielewski, M. Roine (2), M. Bernacki - O. Krawczyk, J. Wanacki, J. Sołtys, E. Kaczyński, S. Brynkus (4) - O. Włodara, M. Kotlorz, P. Ciepielewski, D. Nahunko, A. Gromadzki.
Trener: Matias Lehtonen
Polonia: B. Djaczenko - D. Załamaj, K. Górny, M. Lehtimäki, D. Jarosz, R. Sawicki - L. Karjalainen, J. Stępień, A. Bujalski, C. Mroczkowski, P. Padakin (2) - S. Bieniek, J. Kamienieu (2), P. Wybiral, A. Karasiński, M. Zając (2) - D. Musioł, A. Bodora, T. Petrażycki, P. Bajon, J. Musioł.
Trener: Andrij Gusow
Czytaj także: