GKS Katowice zdołał wrócić na odpowiednie tory, pokonując w czwartkowe popołudnie Comarch Cracovię 4:1 i tym samym doprowadzając do wyrównania w ćwierćfinałowej rywalizacji. Jak to starcie ocenił Patryk Wronka?
– Dzisiaj zagraliśmy o niebo lepiej niż wczoraj. Mamy dużo tych sytuacji, dużo nieskuteczności w ostatnich dwóch meczach, trochę głupiej gry z naszej strony, niepotrzebne kary, ale dzisiaj zagraliśmy niezły mecz, ale myślę, że możemy jeszcze lepiej grać. Cieszymy się, że jest 2:2 i w niedzielę zrobimy wszystko, żeby było już 3:2 dla nas – skomentował ten pojedynek "Wronczes".
Teraz rywalizacja wraca do "Satelity", gdzie 8 marca odbędzie się piąta seria tego pojedynku. Nie będzie jednak to ostatni mecz w tej parze, bowiem dwa dni później rywalizacja z powrotem przeniesie się do Krakowa.
– Ja myślę, że po prostu musimy grać swój hokej, a nie wymyślać, nie próbować jakichś ekstra rzeczy. Swój hokej prosty i wtedy na pewno będzie dobrze – stwierdził katowicki napastnik.
Nie da się ukryć, że jednym z głównych czynników może być zachowanie chłodnej głowy i skupienie się na swoich założeniach taktycznych. Przewagą Katowiczan na pewno będzie też atut własnego lodu.
– To jest play-off i tych emocji jest dużo więcej niż w zwykłych meczach, ale tak jak mówię, mamy na tyle doświadczoną drużynę, że nie możemy robić takich czasami niepotrzebnych rzeczy, nieprzemyślanych, bo tą mądrością czasami wygrywa się i serie, i tym doświadczeniem, więc tak jak mówię, musimy grać w swój hokej i będzie na pewno okej – zakończył.
Czytaj także: