Będzie nowy szef Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie. Obecny prezydent IIHF żegna się z posadą.
W dniu swoich 73. urodzin prezydent IIHF Luc Tardif ogłosił, że nie będzie starał się o drugą kadencję na stanowisku, gdy w październiku jego obecny mandat wygaśnie. Mający kanadyjskie korzenie Francuz jest prezydentem od 2021 roku. Teraz jednak ogłosił, że chce przekazać stery federacji komuś młodszemu.
- Jestem niesamowicie dumny z bycia strażnikiem naszego sportu, naszych imprez, naszej organizacji i naszych wartości, chronienia ich w tych krytycznych i niepewnych czasach. (...) Z IIHF znajdującą się w silnym i stabilnym położeniu czuję, że to właściwy czas, przy przekazać krążek młodszemu liderowi. Po wielu przemyśleniach podjąłem decyzję, by nie ubiegać się o reelekcję na stanowisko prezydenta IIHF, ponieważ wierzę, że jest to czas dla nowego lidera, by przejął stery i dalej prowadził nasz sport do przodu - napisał w swoim oświadczeniu.
Tardif od 2000 roku był szefem działu hokeja we Francuskiej Federacji Sportów Lodowych, a od 2006 pełnił funkcję prezydenta powstałej wówczas Francuskiej Federacji Hokeja na Lodzie. W 2012 roku został wybrany do zarządu IIHF, a od 2016 był przewodniczącym Komisji Finansowej międzynarodowej federacji, czyli skarbnikiem IIHF.
- Po 25 latach służby w Rodzinie IIHF - jako członek, członek komisji, zarządy, skarbnik i teraz prezydent - jestem niezwykle dumny z tego, co zbudowaliśmy wspólnie dla hokeja - stwierdził w swoim oświadczeniu.
Wyraził również zadowolenie, że udało mu się prowadzić IIHF w czasach wyzwań covidowych, gdy turnieje odbywały się w surowym reżimie medycznym, choć i w tym przypadku IIHF nie uniknęła dużej wpadki, gdy juniorskie Mistrzostwa Świata 2022 trzeba było przerwać z powodu dużej liczby zakażeń. Turniej rozegrano 8 miesięcy później od nowa. Jako swój sukces Tardif wskazał przeprowadzenie zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 roku w warunkach pandemii, a także wzmocnienie relacji z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim i ligami oraz klubami, w tym z NHL i Związkiem Zawodników NHL, co umożliwiło powrót hokeistów najlepszej ligi świata na igrzyska w tym roku w Mediolanie.
Francuski działacz stał się wrogiem numer 1 dla środowiska hokejowego w Rosji po podjęciu przez zarząd IIHF w 2022 roku decyzji o wykluczeniu tego kraju oraz Białorusi z rozgrywek międzynarodowych "ze względów bezpieczeństwa" po rosyjskiej agresji na Ukrainę. IIHF co roku podejmuje decyzje o przedłużeniu tego wykluczenia. Co ciekawe, poprzednik Tardifa na stanowisku, René Fasel, który był prezydentem przez 27 lat, nie wierzy, że Francuz odejdzie w październiku.
- Ciągle czekamy na koniec maja, gdy minie termin przyjmowania zgłoszeń. To może być strategia. I tuż przed upływem czasu zgłoszeń on ogłosi, że ze względu na szczególne okoliczności zdecydował się jednak kandydować. Więc ja mu nie wierzę. Zobaczymy, co się stanie - powiedział Szwajcar w rozmowie z rosyjską agencją informacyjną TASS.
Znany ze sprzyjania za swoich rządów Rosji Fasel po zakończeniu swoich rządów wyjechał do tego kraju, przyjął rosyjskie obywatelstwo i zaczął pracować dla KHL w strukturach sędziowskich. Wielokrotnie krytykował IIHF za wykluczenie Rosji i Białorusi z rozgrywek międzynarodowych.
Nowego prezydenta IIHF wybierze Półroczny Kongres federacji, który odbędzie się w dniach 2-5 października w Nicei.
Czytaj także: