Hokej.net Logo
SIE
31

Wybiral: Nasz bramkarz odwalił kawał dobrej roboty

Foto: Michał Chwieduk
Foto: Michał Chwieduk

Mistrzostwa Polski Juniorów dobiegły końca. Po złoto w nich sięgnęła ekipa Polonii Bytom, która w finałowym starciu pokonała Cracovię 6:1. Bytomianie byli w tym meczu ekipą dojrzalszą, przeważającą i co najważniejsze - skuteczniejszą.

Bytomianie pewnie weszli w to spotkanie. Kreowali sobie dużo sytuacji podbramkowych i nie dopuszczali do kontr ze strony gości.

Chcieliśmy zaatakować od początku. Grać ofensywnie i bez przerwy atakować, ale także zaprezentować się mądrze w obronie. Wiedzieliśmy, że będziemy faworytem w tym spotkaniu – wyjawił Paweł Wybiral.

Na pierwsze trafienie w tym spotkaniu przyszło nam poczekać do 13. minuty spotkania. Wówczas solową akcją popisał się Sebastian Wicher, który wymanewrował czterech krakowskich zawodników i zaskoczył ich golkipera strzałem po dalszym słupku.

– Kluczowym momentem w tym spotkaniu były jednak pierwsze trzy bramki. Dodały nam one wiatru w żagle – zauważył 18-latek.

Nie da się ukryć, że kluczem do zwycięstwa była także dobra gra w przewagach. Niebiesko-czerwoni zaprezentowali w tym elemencie aż 50-procentową skuteczność.

 Oczywiście przewagi to nasza mocna strona. Podczas przygotowań skupialiśmy się na tym priorytetowo – podkreślił zawodnik pochodzący z Warszawy.

Najaśniejszą postacią w bytomian był jednak golkiper Tomasz Grobelkiewicz. Zaprezentował on skuteczność w finale sięgającą 95 procent, a w meczu półfinałom zaliczył shutout.

– Nasz bramkarz odwalił kawał dobrej roboty. Dzięki niemu na pewno byliśmy dużo spokojniejsi. W końcu puścił tylko osiem bramek w pięciu meczów – dodał.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2025 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe