Z więzienia do NHL i z powrotem na margines. Bił się z Krzysztofem Oliwą, dziś znów ma problemy
To nie jest zwykła opowieść o niespełnionej karierze. W przypadku Billy Tibbetts mówimy o jednym z najbardziej skrajnych przypadków w historii hokeja. Talent na poziomie NHL, wyroki więzienia, powrót na taflę i szybki upadek. A dziś kolejne zatrzymanie i powrót do schematu, który trwa od ponad 30 lat.
Początki kariery i pierwsze problemy z prawem
Jeszcze w latach 90. uchodził za jednego z najtwardszych i najbardziej bezkompromisowych skrzydłowych w juniorskiej QMJHL. Miał liczby, miał fizyczność i potencjał, by zaistnieć na najwyższym poziomie.
Wszystko zatrzymało się w 1994 roku. Tibbetts przyznał się do gwałtu na nieletniej i został objęty nadzorem sądowym. Rok później, będąc na okresie próby, dopuścił się kolejnego przestępstwa. Tym razem chodziło o pobicie z użyciem broni pneumatycznej. Sąd odwiesił wyrok.
Efekt? Blisko trzy lata więzienia i całkowite wypadnięcie z hokeja w kluczowym momencie kariery.
Debiut w NHL po wyjściu z więzienia
Powrót do hokeja na lodzie w 1999 roku był historią niemal filmową. Tibbetts wyszedł z więzienia i szybko dostał szansę w Pittsburgh Penguins. W wieku 25 lat zadebiutował w NHL.
To był jeden z najbardziej niecodziennych powrotów w historii ligi
Wbrew pozorom jego przygoda z NHL miała nieco większy wymiar. Billy Tibbetts rozegrał w NHL łącznie 83 mecze na przestrzeni trzech sezonów w latach 1999–2002, w których zdobył łącznie 5 punktów za 2 bramki i 3 asysty oraz zgromadził ponad 200 minut kar. Reprezentował przede wszystkim Pittsburgh Penguins, pełniąc rolę zawodnika fizycznego, którego zadaniem była twarda gra i obecność w starciach przy bandach.
Kariera po NHL czyli AHL, ECHL i hokejowa tułaczka
Po odejściu z NHL jego kariera straciła kierunek. Grał w AHL, m.in. w Wilkes-Barre/Scranton Penguins i Syracuse Crunch, zaliczał też występy w ECHL oraz niższych ligach. Nie potrafił nigdzie zagrzać miejsca na dłużej, a brak stabilizacji i problemy poza lodem szybko dawały o sobie znać. Trafił też do Europy i grał w lidze fińskiej i szwajcarskiej.
Problemy z prawem na przestrzeni lat
Lista jego konfliktów z prawem jest długa. W 1994 roku sprawa gwałtu i nadzór sądowy, rok później pobicie i więzienie, w 2007 roku policyjny pościg samochodowy, a w kolejnych latach nękanie, łamanie zakazów sądowych i problemy narkotykowe. To schemat, który powtarza się przez całe jego dorosłe życie.
W marcu 2026 roku Tibbetts ponownie został zatrzymany. Nakaz aresztowania wydano w stanie Massachusetts, a sprawa dotyczy naruszenia zakazu zbliżania się i nękania.
To kolejny epizod w historii, która od dawna nie ma już wiele wspólnego ze sportem.
Billy Tibbetts zmarnowany talent
Historia Billy Tibbetts to jeden z najbardziej wyrazistych przykładów zmarnowanego potencjału. Z więzienia trafił do NHL i rozegrał ponad 80 meczów na najwyższym poziomie. Ale ostatecznie to nie hokej definiuje jego nazwisko.
Starcia z Krzysztofem Oliwą. Dwukrotny pojedynek w NHL
Billy Tibbetts miał też epizod, który zapadł w pamięć polskim kibicom. W sezonie 2001/2002 dwukrotnie mierzył się w bójkach z Krzysztof Oliwa. Do pierwszego starcia doszło 23 marca 2002 roku w meczu Philadelphia Flyers z Pittsburgh Penguins. Tibbetts prowokował Polaka jeszcze przed samą bójką, a na lodzie długo szarpał go za koszulkę, próbując wymusić pojedynek. Starcie było chaotyczne i krótkie, zakończone przewagą Oliwy oraz karami, w tym dla Tibbettsa jako prowokatora.
Do rewanżu doszło niespełna dwa tygodnie później, 6 kwietnia 2002 roku. Tym razem wszystko zaczęło się od ostrego ataku ciałem, po którym zawodnicy natychmiast zrzucili rękawice. Oliwa szybko przejął inicjatywę, zasypał rywala serią ciosów i ostatecznie powalił go na lód mocnym prawym sierpowym.
Czytaj także:
- Urodzony w Polsce obrońca z nową umową w NHL. Związał się z legendarnym klubem
- Collin Graf z nowym kontraktem. Sharks nagrodzili udany sezon
- Zasłużył na nowy kontrakt. Penguins zatrzymali reprezentanta USA
- Zobacz wielkie mecze NHL i Kalifornię - trwają zapisy!
- Rozbił bank! Historyczny i rekordowy kontrakt 20-letniego gwiazdora

Komentarze