Żaden sukces, o czwartym miejscu nikt nie pamięta — twierdzi Francouz. Co z NHL?
Niektóre media porównywały go do Dominika Haška. Czeski bramkarz Pavel Francouz czarował w bramce i niektórymi swoimi interwencjami utrzymywał swoją drużynę w grze. Nawet on jednak nie był w stanie powstrzymać kanadyjskiej lawiny, która stoczyła się na Czechów w walce o brąz. Wpuścił sześć bramek, czyli jedną więcej niż w trzech meczach grupowych razem wziętych.
Jestem zaszczycony, że mogłem grać z Martinem Eratem
Ja i Hašek? Mam do tego dystans
Czytaj także:
- Z Rumunii do Niemiec. Polski napastnik ma nowy klub
- Wywalczył awans i zostaje na stanowisku. Polski szkoleniowiec kontynuuje misję
- Były reprezentant Polski ma nową drużynę. Zostaje we Francji
- Młody Polak zmienia klub. Zagra w "Piratach"
- Utalentowany napastnik podjął decyzję. Polak zostaje za granicą

Komentarze