Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Zagłębie pokonane. Przełamanie Lotosu we własnej hali (WIDEO)

Zagłębie pokonane. Przełamanie Lotosu we własnej hali (WIDEO)

Lotos PKH Gdańsk, po czterech porażkach w gdańskiej hali Olivia, przełamał złą passę i wygrał 4:1 z Zagłębiem Sosnowiec. Świetną 95-procentową skuteczność obron zachował Tomáš Fučík, a dwie asysty zanotował Aleksandr Gołowin.

Piątkowy mecz był pojedynkiem dwóch sąsiadujących ze sobą drużyn. Lotos PKH zajmował szóste miejsce, a Zagłębie piąte. Początek spotkania był mało porywający. Oba zespoły nie chciały za wszelką cenę atakować i bardziej skupiały się na zabezpieczaniu dostępu do własnej bramki. Na tafli sporo było także niedokładności i chaosu. Obaj bramkarze nie mieli zbyt dużo pracy, ale byli w znakomitej dyspozycji. Gdy wydawało się, że pierwsza tercja skończy się bezbramkowym remisem, na 22 sekundy przed jej zakończeniem, Aleksandr Gołowin podał zza bramki do Jegora Rożkowa, a ten z wielkim spokojem umieścił go w bramce nad interweniującym Radziszewskim.

Druga tercja należała do gospodarzy, którzy zepchnęli sosnowiczan do defensywy i narzucili swój styl gry. W 25. minucie na 2:0 podwyższył Jan Steber. Kapitan Lotosu trącił krążek po strzale Bilčíka i zaskoczył golkipera Zagłębia. Momentalnie odpowiedzieć mógł Karczocha, ale doskonale spisywał się Fučík. Co się odwlecze to nie uciecze. W 30. minucie doskonałą akcję Damiana Tyczyńskiego wykończył Siemion Garszyn. Rosjanin dostał podanie do pustej bramki i trafienie do siatki było tylko formalnością. Przyjezdni próbowali pójść za ciosem, ale brakowało im precyzji. Próby sosnowiczan były zbyt chaotyczne i nie mogły zaskoczyć Fučíka. Bliżej zdobycia bramki byli gdańszczanie. Dwa razy zakotłowało się pod świątynią Rafała Radziszewskiego, ale dwukrotnie tańczący na linii bramkowej krążek zdołał wybić jeden z defensorów Zagłębia.

Trzecia tercja była najlepszą tego dnia. Akcja przenosiła się spod jednej do drugiej bramki, ale to znów Lotos miał więcej argumentów. W 48. minucie Ladislav Havlik ostemplował poprzeczkę bramki Zagłębia. Krążek przejął jednak Aleksandr Gołowin i dograł do Petra Polodny, a ten umieścił go w okienku bramki. Czechowi dopisało jednak szczęście, gdyż krążek po drodze odbił się od łopatki jednego z defensorów Zagłębia i zupełnie zmylił interweniującego Radziszewskiego. Goście mieli dogodną okazję do strzelenia kontaktowej bramki, ale strzał Działy obronił Fučík. Gdańszczanie w końcówce w pełni kontrolowali przebieg meczu, a wynik spotkania na 4:1 ustalił Ladislav Havlik. Czech skierował krążek do siatki strzałem z własnej tercji, ale było to już po opuszczeniu posterunku przez Radziszewskiego.

Lotos PKH po dopisaniu trzech punktów przeskoczył w tabeli Zagłębie Sosnowiec i teraz to gdańszczanie zajmują 5. lokatę. Liga nie zwalnia tempa i oba zespoły już w niedziele zagrają kolejne spotkania. Zagłębie podejmie u siebie Re-Plast Unię, a Lotos wyruszy do Katowic na mecz z Naprzodem Janów.

Dwugłos trenerski:

Marcin Kozłowski, Zagłębie Sosnowiec: Gratulacje dla Gdańska za wygraną. Był to mecz bramkarzy, którzy z obu stron świetnie bronili. Nie mam pretensji do zawodników, gdyż chłopcy walczyli i tego nie można im odmówić. Mamy 7-8 zawodników, którzy borykają się z urazami i na dobrą sprawę powinni byli zostać w Sosnowcu. Gdańsk zagrał mocno w końcówce i nie dał nam szans na wyrównanie. Nie mieliśmy nawet dobrego momentu by ściągnąć bramkarza. Wracamy do Sosnowca i w niedzielę gramy z Unią o pełną pulę.

Marek Ziętara, Lotos PKH Gdańsk: Był to ważny mecz dla nas, ten z gatunku o "sześć" punktów. Pierwsza tercja wyrównana, ale od połowy meczu przejęliśmy inicjatywę i byliśmy zespołem bardziej odpowiedzialnym, graliśmy zdyscyplinowany hokej. Mimo wszystko było to trudne spotkanie, gdyż Zagłębie to dobra drużyna i ma bardzo dobrych zawodników. Czasu na odpoczynek nie ma dużo, już w niedzielę gramy z Janowem i będzie to 11 mecz w ciągu 27 dni. Tempo jakie narzuca kalendarz jest zabójcze i jest to nienormalne. Hokeiści to ludzie, a nie roboty i potrzebny jest czas na regenerację.


Lotos PKH Gdańsk - Zagłębie Sosnowiec 4:1
(1:0, 1:1, 2:0)
1:0 - Jegor Rożkow - Aleksandr Gołowin, Pawieł Popow (19:38)
2:0 - Vlastimil Bilčík - Petr Polodna (24:35)
2:1 - Siemion Garszyn - Damian Tyczyński, Daniił Oriechin (29:22)
3:1 - Petr Polodna - Aleksandr Gołowin (47:12)
4:1 - Ladislav Havlík - Vlastimil Bilčík (59:25, do pustej bramki)

Sędziowali: Patryk Pyrskała, Tomasz Radzik (główni) - Mateusz Kucharewicz, Sławomir Szachniewicz (liniowi)
Strzały: 44 - 24.
Minuty karne: 2 - 4.
Widzów: 1500.

Lotos PKH: Fučík - Bilčík, Havlík; Steber, Polodna, Vitek - Tiesliukiewicz, Krasowskij; Popow, Rożkow, Gołowin (2) - Pastryk, Lehmann; Jełakow, Mocarski, Marzec - Naróg, Szurowski; Stasiewicz, Pesta, Smal.

Zagłębie: Radziszewski - Cunik, Działo (2); Kozłowski (2), Bucenko, Stoklasa - Kaluža, Podsiadło; Oriechin, Karczocha, Garszyn - Horzelski, Triasunow; Bernacki, Tyczyński, Nahunko - Khoperia; Jarosz, Salamon, Stojek, Jaskólski.




Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe