Zapadła decyzja. Zabrali Polakowi punkt [WIDEO]
Paweł Zygmunt musi jeszcze poczekać na swój pierwszy punkt w obecnym sezonie czeskiej ekstraligi. Władze rozgrywek zdecydowały o odebraniu mu "oczka" przypisanego pierwotnie w niedzielnym spotkaniu.
Zarządzający rozgrywkami czeskiej Extraligi Związek Zawodowych Klubów Hokejowych (APK LH) opublikował dziś swój tradycyjny komunikat dotyczący zmian w oficjalnych statystykach meczowych. APK LH regularnie informuje o korektach w zapisach statystycznych z meczów z ostatnich dni dokonanych po analizie zapisów wideo. Chodzi o gole, asysty, ale także kary czy obecność danych zawodników na lodzie przy zdobyciu lub stracie gola. Tym razem Związek wziął na tapet okres od 24 września do 1 października.
Wśród dokonanych oficjalnie zmian znalazła się także ta dotycząca niedzielnego spotkania Motoru Czeskie Budziejowice z HC Litvínov (5:4). Podczas meczu przy otwierającym wynik golu Viktora Šámala dla gości z Litvínova asystę zapisano Zygmuntowi, ale właściwie od początku było jasne, że dojdzie w tej sprawie do zmian. Gol padł po tym, jak obrońca Motoru Jan Štencel zgubił przed swoją bramką krążek. "Guma" trafiła bezpośrednio do młodego Šámala, a ten trafił po raz pierwszy w swojej karierze w najwyższej klasie rozgrywkowej seniorów. Zygmunt miał przy tym trafieniu udział, bo zablokował Štencela, który próbował naprawić swój błąd, ale w powtórkach widać, że Polak nie dotknął krążka (wideo poniżej). Dziś APK LH oficjalnie potwierdziła to, decydując o wykreśleniu o jego asysty z protokołu.
- Dane zostaną także poprawione w oficjalnych zapisach i będą odzwierciedlone w statystykach Extraligi oraz poszczególnych zawodników - poinformował APK LH.
Pawłowi Zygmuntowi pozostał za to w statystykach wynik +1 w meczu z Motorem za obecność na lodzie przy golu. Polak rozegrał w tym sezonie 5 meczów czeskiej ekstraligi i ma w nich dorobek +1 w tej statystyce.
Czytaj także:
- Polak doprowadził do wyrównania. Napór jego zespołu został jednak odparty
- Kamil Wałęga punktował. Żylina wraca na szczyt
- Krzysztof Maciaś strzelił, ale się nie cieszył. Gorzkie słowa Polaka. "Nikogo to nie obchodzi"
- Co za występ! Prawdziwy popis Kamila Wałęgi
- Czesi zdecydowali. Zła wiadomość dla reprezentanta Polski [WIDEO]

Komentarze