Hokej.net Logo
Mecze na żywo
Ekstraliga
Unia
godz. 18:00
STS Sanok
Ekstraliga
JKH GKS
godz. 18:00
KH Toruń
Ekstraliga
GKS Tychy
godz. 18:00
Cracovia
Ekstraliga
GKS Katowice
godz. 18:30
Zagłębie

Znani, ale zapomniani. Jurij Karatajew

Znani, ale zapomniani. Jurij Karatajew

W naszym cyklu publikujemy wywiady z zawodnikami, którzy występowali na polskich taflach, ale w ostatnim czasie nie znajdowali się na świeczniku. Przed Wami Jurij Karatajew, którego polscy kibice mogą kojarzyć z gry w Podhalu Nowy Targ, Unii Oświęcim i GKS-ie Tychy. – W każdym mieście, w którym grałem spotkałem super fanów oraz dobrych przyjaciół, z którymi chciałbym się spotkać, kiedy przyjadę do Polski. Naprawdę miło wspominam ten czas – zaznaczył kazachski napastnik, który był nazywany przez kolegów „Piranią”.




HOKEJ.NET: – Dziewiętnaście lat temu rozegrał Pan ostatni mecz w lidze polskiej. Co u Pana słychać i czym się Pan zajmuje?

Jurij Karatajew: – Po zakończeniu gry Polsce przez rok dla Torpeda Ust-Kamenogorsk i dwa lata w Jenbek Ałmaty. Pod koniec kariery pracowałem przez dwa lata jako trener dzieci, a następnie wraz z żoną otworzyłem własną działalność budowlaną i tak jest do dzisiaj. Z hokejem się nie rozstałem, ze swoim młodszym synem Dienisem, który urodził się w Polsce, podróżowałem po wszystkich meczach pomagając trenerowi, a Dienis jest bramkarzem i wspieram go psychicznie.

Skąd wziął się pseudonim „Pirania”?

– Wymyślił go trener Grabovskis. Chyba wziął się on z tego, że pracowałem na całej tafli, we wszystkich strefach i byłem nieustępliwy. Po prostu gryzłem lód (śmiech). Tak to chyba się u Was mówiło.

Cztery tytuły mistrza Kazachstanu, trzy złota w Polsce. Który finał zapadł najbardziej w pamięci?


– Finały zawsze są ważne. Najbardziej pamiętny był ten z 2000 roku. Wówczas wygraliśmy tytuł mistrzowski w moje urodziny (4:1 z Fortuną Podhalem Nowy Targ – przyp. red.). Wciąż pamiętam jak całe lodowisko śpiewało mi „sto lat”. Na myśl o tym mam gęsią skórkę na plecach. Mam też pamiątkową kasetę z tego wydarzenia. Piękna chwila.

Wróćmy trochę do przeszłości. Trafił Pan do Polski po rozmowach z działaczami Podhala podczas turnieju o Puchar Europy w Feldkirch?

– W tym czasie naprawdę chcieliśmy wyjechać do Europy, ponieważ mieliśmy trudny czas. Z powodzeniem grałem na turnieju o Puchar Europy w Feldkirch i Tadeusz „Pipon” Watychowicz podszedł do mnie z ofertą gry w Podhalu, a ja się zgodziłem. Tak to wszystko się zaczęło.



Fot. Książka 75 lat "Szarotek"


W książce 75 lat Szarotek” czytamy o Panu: szybki, przebojowy zawodnik, ale zbyt "surowy" technicznie. Zgadza się Pan z tą oceną?

– Napisali to w zgodzie z prawdą, ale prawdę mówiąc nie lubię siebie oceniać. Od tego są trenerzy, eksperci i kibice. To ich zadanie. Zawsze starałem się grać tak, aby dać fanom jak najwięcej radości.

Był Pan podobno bardzo pracowity na treningach?

– Zawsze całkowicie oddawałem się hokejowi. Niezależnie od tego czy było to podczas meczów czy treningów. Była robota, więc trzeba było ją wykonać.

Po zdobyciu mistrzostwa w sezonie 1999/2000 powiedział Pan, że miał z Podhalem rachunki do wyrównania. Co miał Pan wtedy na myśli?

– Podhale nie podpisało ze mną nowego kontraktu. Rozstaliśmy się i wtedy zostałem zaproszony do Oświęcimia. Chciałem za wszelką cenę udowodnić, że szefostwo „Szarotek” popełniło błąd. Stąd też te słowa o rachunkach do wyrównania.

Zresztą wtedy świętowałem swoje 31. urodziny. To ten finał, o którym wspominałem wcześniej.



Mistrz Polski 2000 (Fot. Książka Unia Oświęcim 60 lat)


Dwa lata w Oświęcimiu to Pana najlepszy okres gry w Polsce? Mieliście "pakę" nie do pokonania?

– Tak, zdecydowanie w Oświęcimiu był lepszy okres pod każdym względem. Pamiętam jakby to było wczoraj.

Ostatni przystanek w Polsce to GKS Tychy. Jak Pan wspomina grę w piwnym mieście. Zajęliście wtedy czwarte miejsce, ale sięgnęliście po Puchar Polski

– W Tychach był pół-profesjonalny zespół, wielu zawodników łączyło grę w hokeja z inną pracą zawodową. Niemniej w każdym meczu chcieliśmy grać najlepiej, jak tylko mogliśmy.

Trzy kluby w Polsce i wszystkie te ekipy mają żywiołowych kibiców. Gdzie doping najbardziej Pana urzekł?

– W każdym mieście, w którym grałem spotkałem super fanów oraz dobrych przyjaciół, z którymi chciałbym się spotkać, kiedy przyjadę do Polski. Naprawdę miło wspominam ten czas.

Z którym trenerem pracowało się w Polsce najlepiej, a z którym najgorzej?

– Z wszystkich szkoleniowców, z którymi pracowałem w Polsce największy kunszt trenerski miał Andriej Sidorienko. Był inteligentny, sprytny i umiał dobrze zarządzać drużyną.

W maju 1997 napisaliście słynny list na temat pracy Grabovskisa do generalnego sponsora Kowalskiego. Czytamy w nim, że zawodnicy nie chcą być robotami, cierpień bezdusznego stosunku do siebie, dyktatu trenera. Jak Pan wspomina ten konflikt?

– Tak, oczywiście pamiętam tę sytuację. Grabovskis pracował w oparciu o stare radzieckie metody. Zawodnicy, którzy występowali pod jego komendą się zmieniali, ale jego taktyka czy sposób gry pozostawały ciągle takie same. Koniec końców ta metoda nie zawsze gwarantowała sukces. Co zresztą pokazały finały z Unią.

91 bramek i 101 asyst w 216 meczach – to Pana dorobek, podczas gry w Polsce. Z jakimi partnerami rozumiał się Pan najlepiej?

– Niezłe liczby. Jeśli chodzi o to z kim w Polsce grało mi się najlepiej, to chyba nie będę odkrywczy i powiem, że z Arturem Malickim i Karelem Horným. Bardzo dobrze się rozumieliśmy.




Synowie poszli w Pańskie ślady, Pawieł już nie gra w hokeja, a Dienis jest bramkarzem. Jak Pan ocenia ich hokejowy rozwój?

– To prawda. Starszy syn Pawieł był nawet mistrzem Kazachstanu, ale powiesił już łyżwy na kołku i wspólnie ze mną i z moją żoną Swietłaną prowadzi nasz rodzinny biznes. Z kolei Dienis podpisał kontrakt z Barysem Nur-Sułtan i ma naprawdę duże szanse, by zaistnieć w seniorskim hokeju.

Czy obserwował Pan mecz e ramach prekwalifikacji olimpijskich Kazachstan - Polska (2-3). Jakie odczucia miał Pan po tej sensacji?


– Oczywiście oglądałem mecze, wiedziałem, że Polska nie podda się bez walki, ale żeby wygrać na imprezie w Kazachstanie? Tego się nie spodziewałem. Gratulacje dla młodych zawodników z Polski i dla ich bramkarza, bo zagrał rewelacyjnie.

Czy kazachski hokej zmierza w dobrym kierunku, stawiając na naturalizowanych hokeistów?

– Myślę, że to duży błąd. W drużynie narodowej powinni grać rodowici hokeiści, którzy zdobędą niezbędne doświadczenie i spowodują, że poziom popularności hokeja będzie większy.

Rozmawiał: Sebastian Królicki / Tłumaczył: Robert Zieliński




Fot. Magazyn hokejowy - "Hokej Polski 2000"


Jurij Karatajew (09.05.1969 w Ust'-Kamienogorsku). Kluby: Torpedo Ust-Kamienogorsk (1986-1995), SzWSM Ust-Kamienogorsk (1995), Bułat Karaganda (1995-1996), Podhale Nowy Targ (1996-1998), Unia Oświęcim (1998-2000), GKS Tychy (2000-2001), Kazcynk-Torpedo (2001-2002), Jenbiek Ałmaty (2003-2004). Złoty medal mistrzostw Polski (1997 z Podhalem oraz 1999, 2000 z Unią), wicemistrz Polski (1998 z Podhalem), Puchar POlski (2000 z Unią i 2001 z GKS Tychy). Na polskich lodowiskach rozegrał 216 meczów (91 bramek, 101 asyst i 201 minut karnych - według książki 75 lat "Szarotek"). Mistrz Kazachstanu (1993-1995, 2002).




Poprzednie odcinki z cyklu "Znani, ale zapomniani":

Włodzimierz Komorski »

Marek Koszowski »

Oskar Szczepaniec »

Mirosław Tomasik »

Piotr Zdunek »

Walerij Gudożnikow »


Janusz Syposz »


Władimir Paszkin »




Przeczytaj dodatkowo
Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Wypowiedz się o hokeju!
Shoutbox
  • PEL52: Wszystko pieknie ladnie tylko dlaczego pierwsza tercja zagrana przez Unie na remis,widoczne golym okiem
  • Cola: Cichemu też to wyszło na dobre
  • PEL52: Ktos tu kiedys pisal ze Denyskskin powinien awansowac do piatki z Tadkiem,i jak widac zasluzyl nato bo wyglada to bdb
  • swojak: PanFan1, dopóki byłby to sponsor na poziomie wielu innych to nie ma sprawy. Z chwila gdy staje się sponsorem strategicznym wywołuje to stanowczy mój sprzeciw. Powtarzam, z wymuszonej składki reszty kraju ( a więc i miedzy innymi mojej) ma być utrzymywany obcy mi klub? Przypomnę tylko, że gdy Unia straciła sponsora i groziła jej likwidacja jakoś nie przeprowadzano ogólnokrajowej zbórki. Ba, niektórzy zacierali ręce, że nareszcie skończy sie klub który ich bezlitośnie lał.
  • swojak: A Tauron jeżeli ma nadmiar zysków (a ma) niech ratuje chore dzieci! Rodzice muszą żebrać na ich leczenie w tym państwie mlekiem i miodem płynącym.
  • PanFan1: Zgadzam się, ale tak jak już napisałem, nie jedno stoi u nas na głowie, tak jak i to że inne kluby również są finansowane z pieniędzy publicznych, czy to pochwalam ❓ nie ❗ Czy chcę mieć kolejny silny klub w PHL ❓ Tak ❗
  • hanysTHU: Ale poślady zbyt luźne, żeby się nie zemściło
  • emeryt: taa piniondz z Tauronu be ale z miasta juz cacy
  • hanysTHU: Ciepło
  • LukaszOsw: Znowu dajemy tlen przeciwnikowi...
  • hanysTHU: Boooh
  • hanysTHU: Hej.Hej NASZ KS!!!
  • LukaszOsw: Dobra 4-6 koniec
  • LukaszOsw: Brawo Unia, ale koniecznie trzeba pracować nad tym brakiem koncentracji przy prowadzeniu...
  • swojak: Emeryt Ty jesteś opóźniony czy udajesz takiego? Z miasta to są NASZE pieniądze przeznaczane na NASZ klub. I dotyczy to wszystkich klubów które takie dotacje od swoich miast.
  • swojak: dostają
  • emeryt: z Tauronu nie nasze a z miasta nasze:)
    a z ministerstwa czyt dotacje nasze?
  • RafałKawecki: Swojak, ty jesteś opóźniony czy udajesz takiego ? Jak sądzisz, co powiedziałoby 90% Oświęcimian gdyby ich spytać co wolą dotować Unię czy mieć tańszą wodę i wywóz śmieci ?
  • emeryt: sport wyczynowy powinien sie utrzymywac z piniondza prywatnego czyt sponsor a nie z miasta...z miasta ma iśc na dotacje do obozów sportowych na sprzęt na dzieci na promocje kultury fizycznej dla dzieci
  • emeryt: swojak rozumisz?
  • Jersan1: To co gadajo t fu politycy i z zawodu dyrektorzy spółek skarbu państwa radzę brać z przymrużeniem oka,U nas też na Podkarpaciu obiecywali drugą Bawarie
  • RafałKawecki: eme, nawet tego nie jestem pewien. Gdybyś w Kanadzie czy USA powiedział podatnikom, że z ich podatków ma być finansowany sprzęt dla twojego dziecka to wyszedłbyś razem z drzwiami pomieszczenia, w którym to powiedziałeś. Sorry, przyszła kariera dziecka to jest koszt rodzica a nie wszystkich dookoła. Takie postawienie sprawy w wymienionych krajach jakoś nie odbiło się negatywnie na hokeju w wyżej wymienionych krajach...
  • Jersan1: Jeszcze dużo nam brakuje do USA i Kanady..
  • emeryt: ok ale takie orliki to chyba miasta utrzymuje prawda? takie dotowanie mam na mysli,trzeba tam troche piłek,trzeba zadbać o murawe,trzeba komus za to zapłacić i tutaj miasto może pomagać
  • Jersan1: Cieszmy się ze miasta pomagają bo już byśmy zapomnieli o hokeju
  • emeryt: a środki ze spółek skarbu państwa i z miasta na sport tzw wyczynowy to dla mnie to samo żródło
  • emeryt: oki Sanie tylko oburzanie sie że do prawej kieszeni wkładamy kase od państawa i to jest bee a do lewej z miasta i to juz cacy...taka lokalna hipokryzja
  • RafałKawecki: Obiekty jasne.
  • RafałKawecki: A tak przy okazji. Samorządy (local government) w tych krajach są znacznie biedniejsze niż w PL...
  • emeryt: wg swojaka 5 baniek z miasta dla Katowic jest fajne
  • Hokejowy1964: jak zwykle na nasz temat mają do powiedzenia ci co nam najgorzej życzą i ich bardzo boli to że miasto utrzymuje GieKSę. Żaden poważny prywatny sponsor nie wejdzie do klubu gdzie kibice chcą mieć wpływ na działalność klubu. To normalne że pierwsza drużyna jest wizytówką klubu, która pomaga nam odbudowywać szkolenie młodzieży po wielu latach niebytu. Większość widzi tylko te 5 mln....koli w oczy....
  • RafałKawecki: Hokejowy1964 ponieważ wam "źle życzę" to wydawajcie nawet 50 mln na Gieksę ;)
  • LukaszOsw: Panowie. Tutaj na ten temat nie dojdziecie nigdy do porozumienia. Bo po prostu każdy na swoją rację, ale jest tak, że jedna racja wcale nie jest ważniejsza od drugiej. W ten sposób jakby pytać mieszkańców na co chcą przeznaczyć środki miejskie to by z tego miasta nie został kamień na kamieniu
  • LukaszOsw: Bo jest grupa ludzi który komunikacja miejska jest wcale niepotrzebna, czy to znaczy że należy jej nie finansować? Podobnie z remontem zabytków, świątyń itp. Dla jednych to coś co może nie istnieć, dla innych wizytówka miasta itp i tak jest w każdy temacie od A do Z. Podobnie z klubami z danego miasta. Jeżeli miasto finansuje GieKSe czy Unie to ma do tego pełne prawo, i wiadomo , że części to będzie się niepodobało.
  • Oświęcimianin_23: Moja racja to racja najmojsza :)
  • KOS46: Dobrze, że w tych trudnych czasach są jeszcze samorządy, które łożą na sport. Dzięki temu w Katowicach, Tychach, Oświęcimiu czy Jastrzębiu mamy jeszcze hokej. A co do dylematów z ceną ciepłej wody w kranie... nikogo o nic nie trzeba pytać. Wystarczy mieć dobry program, rozpowszechnić wśród wyborcow i wygrać wybory samorządowe.
  • RafałKawecki: Dokładnie, właśnie mamy w Osw miglanca co w programie ma wpisane, że roboty mamy sobie szukać w okolicznych miastach.
  • KOS46: a kto powiedział, ze trzeba pracować tam, gdzie się mieszka? Pracy trzeba sobie poszukać a i w Oświęcimiu można coś znaleźć, tylko trzeba szukać...
  • swojak: emeryt przyjdź mi to we wtorek na meczu wytłumacz. Sorry, zapomniałem, że Ty jesteś internetowym kibicem. Co Ciebie obchodzi ile Katowice dają na sport? Mają to dają. A naiwny Kawecki myśli, że z powodu 500 tys. z budżetu miasta nie ma wody i śmieci za darmo. To nie ta kieszeń kolego. To są pieniążki na reklamę i wizerunek miasta. Mogliby za te pieniążki postawić kilka głupich banerów i wtedy byłoby wg. Was O.K.?
  • emeryt: jak Cie znajde swojak?
  • DallasStars: Kawecki z szacunkiem choć nie całym to nie chodzi o karierę dzieci a klubu , w którym dzieciak zaczyna się szkolić. Jeśli rodziców nie stać to klub nie zdobędzie nowego zawodnika.
  • PanFan1: Już widzę jak zarząd każdego klubu z PHL odmawia przyjęcia, oferowanych mu kilku baniek w formie sponsoringu od spółki typu Tauron, albo Energa itd. Powtarzam, my tu możemy sobie opowiadać jak być powinno, ale ważniejsze jest to jak jest.
  • hubal: PF1 rawa dojechał ?
  • Hokejowy1964: Kawecki akurat nie ciebie małem na myśli ;). No jakby było tak jak nam życzysz tych 50 baniek to byśmy mieli 1/2 budżetu Lions Zurichu i to już coś ;)
  • PanFan1: Wspominał że będzie dziś na gieksie hubalu
  • emeryt: swojak gdzie Cie znajde?
  • hubal: PF1 oki
  • RafałKawecki: @KOS "a kto powiedział, ze trzeba pracować tam, gdzie się mieszka?"
    Jezus Maria, to ty Janusz ?
  • hubal: chyba "Józef" panie RK :)
  • PanFan1: ... a w ogóle to co macie do Januszy towarzyszu Kawecki ❓że głupki ❓kutfa ja się nie czuję głupkiem ❗
  • PanFan1: 😁😉
  • Luque: Tak szczerze to nie mamy co patrzeć na finansowanie w innych krajach, bo Nasze firmy są bardziej dojone w podatkach niż te za oceanem, więc siłą rzeczy taki model finansowania w skali 1:1 nie wypali w PL
  • Luque: Jeden Joseph już próbował północnoamerykańskiego systemu szkolenia w Opolu, jak się to skończyło to każdy chyba widział
  • KOS46: Dobrze, że nie jesteś prezydentem Oświęcimia towarzyszu Kawecki, bo nie mielibyśmy po co tu zaglądać... a jeśli chodzi o Janusza, to daleko mi do niego...
  • RafałKawecki: Tak tylko spytałem, bo jakąś znajomą frazę zauważyłem w twoim poście... ;) OK, rozumiem, że to tylko inspiracja.
  • RafałKawecki: Tym niemniej hasło "Pracuj w Katowicach - płać podatki na Unię w Oświęcimiu" pasuje idealnie do następnej kampanii PJCh. Takie hasło z całą pewnością znalazłoby spory oddźwięk ;)
  • botanick: Taki futbol ko[****]!Kamerun-Serbia 3-3!
  • botanick: K O C H A M Y
  • Luque: A wiadomo czy na taki wynik nie postawiło kilku smutnych panów w Singapurze? ;p
  • botanick: Co mnie najbardziej zszokowało na tych mistrzostwach? Info że w Japoni na stadionach jest zakaz głośnego kibicowania i że kibice po meczach w Katarze sprzątają po sobie stadion!
  • botanick: Kibice japońscy.
  • emeryt: a w Tychach po meczu kibice sprzątajo resztki słonia,brawo
  • botanick: W Oświęcimiu kibice nie śmiecą łupinami bo nie poradzo dłubać i jedzo w całości..
  • botanick: https://m.youtube.com/watch?v=yrDdFEjMhD8
  • Luque: W Oświęcimiu jedzą łuskany ;p
  • emeryt: w Oświęcimiu daktyle,nerkowiec,suszone świerszcze
  • emeryt: można też kiche zapchać prażonymi
  • J_Ruutu: Kibice japońscy sprzątają trybuny, a parę lat temu w Gdańsku zawodnicy japońscy sprzątali po sobie szatnię, co też wywołało szok u niektórych dziennikarzy.
    A niejaki Kostecki szybko podchwycił temat i w Olivii pojawiły się dwujęzyczne napisy że korzystający z szatni mają je sprzątać. Ot, taka druga Japonia na miarę naszych możliwości :D
  • emeryt: w sumie Kostecki też ładnie posprzątał,pozdro,bez napinki
  • emeryt: pare dni temu byłem na filmie w Planet Cimena,takiego sy fu na wyjściu dawno nie widziałem ..ludzie co sie z Wami dzieje...
  • emeryt: nażreć sie popcornu wychlać kole ,na s.rać i zostawić,niech sprzątaczka posprząta
  • J_Ruutu: Emerycie, będzie czysto to zwolnią sprzątaczkę.
  • Jersan1: Jutro w Oświęcimiu zagramy bez 10 zawodnikow z podstawowego składu,żeby sklecic skład zagramy młodymi z juniorów. Zarząd Unii nie zgodził się na przełożenie meczu..
  • uniaosw: Ale może byś dodał dlaczego nie mogą przełożyć meczu a nie od razu szukania dziury w całym
  • Jersan1: Wiem ,wiem katering zamówiony. ..
  • rober03: Pamiętacie jakim składem jechaliśmy w zeszłym sezonie do Torunia i słowa prezesa toruńskiej drużyny?
  • PEL52: I trzeba dodac ze Ci co pojechali tez nie byli zdrowi na 100%
  • emeryt: Sanie...prażone zrobione,parówki kupione a i woda mineralna stygnie
  • emeryt: kochani czyli klasyczne oko za oko?
  • emeryt: przywoływanie meczu z Toruniem to wizerunkowy strzał w kolano...
  • Jersan1: Ciekawe czy zwróci się za sedzi ,bo frekwencja raczej nie będzie jutro pozwalająca?
  • Jersan1: Ale ważne ze balkon będzie miał catering
  • emeryt: Sanie co zrobić,może faktycznie byłoby trudno o inny termin
  • PEL52: – Było takie zapytanie, lecz my też mamy różne problemy. Zawodnicy regularnie odwiedzają lekarzy, są chorzy, a niektórzy kontuzjowani. Uważamy, że w momencie, kiedy jest taka sytuacja trzeba pamiętać o tym, aby mieć jakieś rezerwy kadrowe. Unia niedawno zwalniała zawodników, więc jeśli podjęli takie decyzje, to są przygotowani do tego, aby grać węższym składzie – wyjaśnił Bogdan Rozwadowski.
  • PEL52: Wiec pojechali ze sraczka
  • hokejowy100: tłumaczenie SIbika, a tłumaczenie Rozwadowskiego to dwie inne pary kaloszy
  • hokejowy100: Poza tym chyba do 13 stycznia trzeba rozegrać wszystkie mecze, bo potem terminarz na piątą rundę tworzy się na podstawie wyników w tabeli, co przy tak ciasnej może być trudne.

    Racjonalnie to jest do przyjęcia. Nie jest tak butne jak w przypadku Rozwadowskiego.
  • PEL52: Ale Sanok juz z Podhalem gral na 3 piatki i z Katowicami tez a z Unia nie moga
  • emeryt: parówki zamówione,szpil musi sie odbyc ,koniec kropka
  • PEL52: A emeryt juz transmisje wykupil :)
  • botanick: Ul. Generała Ch. de Gaulle'a Tychy 29.11.22 godzina 18.Zapraszamy serdecznie wszystkich znudzonych mundialem i szarą rzeczywistością.Mistrz Andriej Sidorenko będzie udzielał lekcji hokeja dr Rudolfowi.
  • botanick: ..i nima się co obrażać tylko cza chłonąć wiedzę.
  • hokejowy100: @emerycie ja wiem, że jesteś szyderczy, ale dzięki sponsorom głównie tym lokalnym mamy klub, który bije się o najwyższe cele.

    Po prostu sponsorów trzeba docenić, spotykać się z nimi i skoro takie coś było zapewne planowane od dłuższego czasu i pewnie w ramach "ostatków".

    Zapytam w takim razie, czemu Sanok nie zwrócił się wcześniej z taką propozycją?

    Czemu widząc, że sytuacja jest trudna nie odwołał też meczu z Katowicami?
  • emeryt: 100 to nie szydera to zdrowy dystans...ludzie kochani dejcie na luz
  • botanick: 100+panie emerycie
  • hokejowy100: @Emerycie w takim razie zobacz terminarz i przeanalizuj, gdzie ten mecz wepchnąć. Chyba, że my będziemy grać bez kluczowych zawodników (reprezentantów Polski, obcokrajowców) 11 grudnia.

    Jak Sanok chce przekładać, to niech zwróci za bilety lotnicze. Bo zawodnicy ponieśli koszty ich zakupu.
  • emeryt: 100 przeciez napisałem że trudno o inny termin...i taki powinien byc komunikat z klubu a nie odmowa Torunia wtedy kiedy my bylismy w potrzebie
  • emeryt: a ludzi związanych z klubem ,wspierających w tych trudnych czasach mamy fantastycznych
  • Prawdziwy Kibic Unii: Tak na wesolo w Sanoku na czas chorob zatrudnic Coolena dwie i pol piatki i wygra ale jak wyzdrowieja zwolnic odrazu zeby sie zespol przygotowal w komplecie do play off 👍🏻
  • Arma: Na znak fair play z Sanokiem, by wyrównać szansę, trzeba przywrócić Szczechure do pierwszej piątki
Tylko zalogowani użytkownicy mogą korzystać z Shoutboxa Zaloguj się!
© Copyright 2003 - 2022 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe