Został niedosyt i bolesna lekcja pokory. Prezes PZHL o niespełnionych marzeniach
Polska była o włos od sukcesu, ale zamiast marzeń o grze w Elicie pozostało rozczarowanie. Po zakończeniu turnieju Mistrzostw Świata Dywizji IA prezes PZHL Krzysztof Woźniak nie ukrywał niedosytu. Mówił o braku skuteczności, nowej energii wokół polskiego hokeja i trudnych decyzjach, które czekają związek w najbliższych tygodniach.
HOKEJ.NET: – Panie prezesie, podsumujmy cały turniej - zarówno organizacyjnie, jak i sportowo. Niestety zabrakło bardzo niewiele, żebyśmy mogli cieszyć się z awansu do Elity.
Krzysztof Woźniak, prezes PZHL: – Tak, jeśli chodzi o organizację, to wszystko przebiegło bardzo dobrze. Jestem zadowolony z tego, jak turniej został przeprowadzony. Sportowo natomiast zabrakło naprawdę niewiele. Wszyscy widzieliśmy, że do ostatniego dnia każda drużyna grała o coś konkretnego. Nam zabrakło tej "kropki nad i", przede wszystkim skuteczności. Mieliśmy wiele sytuacji, ale Litwa pokazała, że potrafi bardzo dobrze się bronić i wykorzystać swoje okazje. Dzięki temu utrzymała się na zapleczu Elity, a my niestety zakończyliśmy turniej na czwartym miejscu.
Dopiero zaczynacie swoją pracę w związku, a już było bardzo blisko szybkiego sukcesu — z nowym trenerem i nowymi ludźmi w polskim hokeju.
– Myślę, że od pół roku o hokeju jest zdecydowanie głośniej - zarówno reprezentacyjnym, jak i ligowym. Robimy wszystko, żeby docierać do nowych środowisk i nowych kibiców. Widać to po social mediach: TikToku, Facebooku czy Instagramie. Są też dodatkowe transmisje w TVP Sport Online, a Polsat świetnie promował mistrzostwa świata. Widać więc ogromny potencjał i dużo przestrzeni do rozwoju. Cieszę się, że nowi kibice przekonują się do tego pięknego sportu, jakim jest hokej.
Czy dziś nie było w drużynie pewnego paraliżu związanego z wagą spotkania? Elita była przecież na wyciągnięcie ręki.
– Od tego jest trener i cały sztab, żeby odpowiednio przygotować oraz zmotywować zawodników. Nasi hokeiści są profesjonalistami i dali z siebie wszystko, mają ogromny charakter. Nie powiedziałbym o paraliżu. Wszystkie drużyny wiedziały, o jaką stawkę grają. Gdyby ktoś ułamek sekundy szybciej oddał strzał, lepiej zablokował czy obronił, wynik mógłby być zupełnie inny. Taki jest jednak sport i taki jest hokej - uczy pokory. Dziś dostajemy bolesną lekcję, ale chcemy wrócić silniejsi i dalej walczyć o najwyższe cele dla reprezentacji Polski.
Na gorąco pewnie jest duże rozczarowanie, szczególnie że pojawiały się sygnały z Niemiec, iż Polacy mogliby bardzo pomóc frekwencyjnie podczas przyszłorocznych mistrzostw Elity
– Oczywiście bardzo byśmy się cieszyli, gdybyśmy mogli rywalizować w Elicie i grać w Niemczech przeciwko najlepszym drużynom świata. To było nasze marzenie. Trzeba było zrobić jeszcze jeden krok, ale niestety się nie udało. Na pewno wzbudziłoby to ogromne zainteresowanie kibiców. Teraz musimy spokojnie przeanalizować wszystko i zastanowić się, co można poprawić przed kolejnymi turniejami i jak jeszcze bardziej wesprzeć reprezentację. Potencjał w tej drużynie jest. Widzieliśmy, że potrafimy grać jak równy z równym. Myślę też, że sama gra mogła się podobać i to zarówno w defensywie, jak i ofensywie.
Jaka praca czeka teraz związek? Turniej się skończył, ale dla Was to dopiero początek kolejnych działań.
– Przed nami podsumowania ze sztabem szkoleniowym. Za chwilę zaczynamy już myśleć o nowym sezonie ligowym, o reprezentacjach oraz o turniejach młodzieżowych, które chcemy organizować. Pracy jest bardzo dużo. Czeka nas również restrukturyzacja związku i realizacja układów. To trudny proces, ponieważ w najbliższym czasie odbędą się głosowania dotyczące dwóch układów, a mnie czekają rozmowy z kontrahentami. Mam nadzieję, że uda się wszystko doprowadzić do końca i poprawić kondycję związku, aby możliwa była jego dalsza odbudowa i rozwój z nową energią, którą chcemy wnosić do polskiego hokeja.
Czytaj także:
- PZHL ogłosił nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Przed nim wielkie wyzwanie
- Czas na zgrupowanie U16. Powołania już rozesłane
- Ruszyło odliczanie do MŚ. Organizatorzy odsłonili wyjątkowe logo
- To będą miesiące prawdy dla reprezentacji Polski. Znamy pełny plan przygotowań
- Polska poznała rywali! Dwa mecze z Ukrainą w nowym sezonie

Komentarze
Lista komentarzy
danielos8
Cieszyłem się z tej zmiany, ale na razie dużo gadania mało konkretów, na niwie sportowej też słabo, młodzi spadki a seniorzy wiadomo co, weźcie się za szkolenie, pomóżcie małym klubom a nie tylko organizowanie w Polsce imprez wam w głowie. Do roboty Panie Woźniak.
Bob50
Przecież nie nadrobią kilkudziesięciu lat zaniedbań w kilka miesięcy a nawet lat.
Najważniejsze, że jest to pierwsza ekipa, która mówi jasno, że trzeba postawić na szkolenie. Elita, owszem, przydałaby się, ale przecież wyniki seniorów dokładnie odzwieciedlają to co gra młodzież. Przecież w tym roku U20 przegrała z Litwą i Estonią.
Ale łatwo nie będzie. Brakuje pieniędzy. Infrastruktura jest mizerna, a nawet ona nie jest optymalnie wykorzystywana. Są kraje z podobną ilością lodowisk, ale szkolą lepiej. No i ludzie. Dopóki takie osoby jak Kostecki są w polskim hokeju
Bob50
To najlepsze plany nie pomogą.
Mogiel
Dokładnie. Tylko gadka i zero jakiegokolwiek planu. Zaraz jeszcze wyjdzie Czerkawski i powie że Kanada ma tylu hokeistów a my tylu i trudno coś zrobić.
narut
takie Estonia i Litwa, praktycznie bez żadnej hokejowej znaczącej historii potrafią iść do przodu, w Rumunii potrafi być życie hokejowe, czy Ukraina w dobie wojennej odradza się hokejowo i awansuje do elity, to czemu my mamy w tym błocie swoim wiecznie tkwić?! i nie ma co biadolić o tych zaniedbaniach wieloletnich skoro są państwa które z bardzo niskiego pułapu startują i idą elegancko do przodu..
narut
teraz po takim kuble zimnej lodowatej wody 0 biadolenia i narzekania tylko ostry kurs na osiągniecie celów! do roboty, determinacja i do przodu z każdym miesiącem i rokiem !!
stary kibic
Panie Woźniak jak masz jaja to trener aut...
Luque
Pan trener zrobił swoją robotę, akurat to nie jego wina że nie strzelamy bramek zawodnikom grającym po oberligach... Jakby napastnicy strzelali tam gdzie trzeba to ten mecz skończyłby się takim wynikiem jakim powinien się skończyć. Przestańmy rozliczać tylko i wyłącznie trenera, bo jakości to akurat zabrakło gdzie indziej.
Hokej76
Niby nowy zarząd, a w nim świeżość, to w takim razie warto zapytać, co robi w tym "nowym" zarządzie niejaki Karol Pawlik jako obecny członek zarządu, a cytując Hokej.Net, wcześniej od wielu lat "członek komisji rewizyjnej Polskiego Związku Hokeja na Lodzie. Tę funkcję pełnił, gdy związkiem z fotela prezesa rządzili Zdzisław Ingielewicz, Piotr Hałasik, Dawid Chwałka, Piotr Demiańczuk i Mirosław Minkina". Ten jegomość zgodnie z obowiązkami komisji rewizyjnej był współodpowiedzialny za: nadzorowanie działań zarządu, zwoływanie walnego zebrania w razie bezczynności zarządu, opiniowanie i zatwierdzanie sprawozdania finansowego. Za tych poprzednich prezesów sytuacja finansowa PZHL stała się dramatyczna i jak ma się do tego akceptowanie przez komisję rewizyjną tych wszystkich sprawozdań finansowych z tamtych czasów? Tak więc, to niby nowe w PZHL jak widać nie do końca takie jest, a sam M. Czerkawski może jest w tym wszystkim tylko takim dodatkiem medialnym.
Futrzak
„Czasu się zmieniają a pan ciągle w komisjach” panie Pawlik. Taki to polski marazm.
Mariusz78PL
Ostatnio jak zbity pies po oglądaniu naszej kadry czułem się chyba w 2012 r gdy byliśmy na trzecim szczeblu, i w decydującym meczu prowadząc 2:0 w dodatku grając turniej tu w Polsce, przegraliśmy awans z Korea. Wtedy też nie mogłem uwierzyć, w jak [****]ski sposób przegraliśmy awans.
danielos8
I to nie mała ilość lodowisk jest największą bolączką naszego hokeja, wiecie ile lodowisk ma Litwa całe 3 lodowiska, Słowenia - 7, Łotwa - 23, bogata Dania -28, Polska 26. To dane ze strony IIHF, więc najpierw wykorzystajmy to co mamy, jest Białystok, Zgierz, Świdnica, Poznań, Giżycko, Dębica, nie mowiąc o Opolu czy Krynicy, tam są już lodowiska trzeba pomóc z organizacją, szkoleniem. Największym problemem jest mała liczba seniorów, liczbowo z juniorami wcale nie jest tak źle, tylko że oni kończą kariery bo nie mają gdzie grać, potrzebna jest normalna 1 liga gdzie mogliby się ogrywać a potem atakować ekstraligę gdzie zagraniczni zawodnicy byliby tylko uzupełnieniem składu a nie trzonem. Czemu najbogatsze zespoły jak Katowice czy Tychy nie mają drugich zespołów które by grały na zapleczu? Kiedyś tak było. Dużo by pisać, trzeba się po prostu wziąść do oddolnej pracy a efekty w końcu przyjdą.
Hajnel
Danielos8 piszesz że w Polsce jest 26 lodowisk i zapominasz że tylko 12 w miarę nadaje się do gry w hokeja nawet te na których grają zespoły THL nie wszystkie mają pełne dopuszczenie IIHF. Z tego co wiem to Katowice choć tylko w twoim mniemaniu są jedną z bogatych drużyn choć daleko im z kasą do Tychów Sosnowca a nawet Oświęcimia to posiadają drużynę grającą na zapleczu i nie jest to Naprzód Janów a od paru lat prowadzony jest projekt Akademia Gieksy coś podobnego do Saubersow w Oświęcimiu. Pierwszy 16 latek z akademii pograł już kilka minut w seniorskiej Gieksie więc proszę nie wymyślaj.
danielos8
Hajnel, no właśnie chyba taka rola PZHL żeby te które są przystosować do grania na poziomie choćby tej 1 ligi, rozmawiać z samorządami żeby pomogły itd, nie pisałem że GKS Katowice to najbogatszy klub ale raczej trudno go tych co liczą każdy grosz zaliczyć. Gdyby istniał taki GKS Katowice II to chyba jednak trochę co innego niż jakaś akademia, to mógłby być klub grający w regularnej 1 lidze młodymi i starszymi którzy już nie łapaliby się w Ekstraklasie.
Hajnel
Danielos8 ty nadal to samo pisałeś (czemu najbogatsze kluby jak Katowice lub Tychy nie mają drugich zespołów kiedyś je miały) więc 1.GKS Katowice nie miał nigdy drugiego zespołu w hokeju była liga juniorów która teraz jest nazywana 1 ligą w której gra SMS Katowice a faktyczne zaplecze Gieksy to akademia w której szkoli się dzieci które jak odrastają przechodzą do SMSu. To co dziś nazywa się GKS Katowice w hokeju jeszcze w latach 70tych było Górnikiem 1920 Katowice i dopiero po spaleniu się lodowiska Torkat zaczęło dryfowac w stronę GKSu.
danielos8
Hajnel, podałem GKS Katowice jako przykład, za Prl-u czołowe drużyny miały swoje drugie drużyny które grały w niższych ligach.
piottter
Trener do zwolnienia i nie ma zadnego ale
Mial byc awans a jest BLAMAŻ!!!
Dziekujemy za posmiewisko hokejowego swiata. Takie cuda tylko w Polsce...
kurp
Jakie pośmiewisko, człowieku. O czym Ty piszesz. Rankowani byli w tym turnieju na piątym miejscu, zajeli czwarte. Rozczarowali, bo pojawiły się szanse na więcej, nie do końca zasłużone zresztą. Zejdźmy na ziemię i nie przeginajmy w żadną stronę. Trzeba brać się do pracy, wyciągać wnioski i wrócić silniejszymi za rok.
Zyhokcracovia
To nie cuda mości "znafco" Pierwszy z brzegu przykład.
Rok temu w Sfantu Gheorghe w Rumunii,Ukrainie wystarczyło w ostatniej kolejce pokonać Japonię która i miałaby awans w kieszeni.Tymczasem przegrali 2-3.I to w meczu gdzie Japońce grali tylko i wyłącznie o prestiż.
Analogiczna sytuacja była z Polakami z małą różnicą.Litwa walczyła z nami o utrzymanie.
Taki jest sport.A w Sosnowcu turniej i poziom drużyn był bardzo wyrównany.
Guy Lafleur
Róbert Kaláber powinien jak najszybciej wrócić na stanowisko trenera reprezentacji Polski. Pokazał serce do pracy. Pekka skompromitował się porażką z Litwą i sposobem prowadzenia Tychów, faworyzując fińskich hokeistów.
narut
spokojnie, trochę pożartowaliśmy z Robertem ale prawda jest taka, że naszej Reprezentacji potrzebna jest stabilizacja, trzeba unikać rewolucji nagłych zwrotów ...
parzyfans
Tak to jest jak się hokej daje w ręce komuś kto najwyżej sam od siebie umie kiełbasę w musztardzie owinąć. Oj senator senator. po piłkarski. GkS-ie kolejna mina w Pzhl
manek 1906
My nie bedziemy szkolic i czekać 15 lat to za dlugo!!! Nam Polakom wszystko się nalezy od razu! Mamy 50-ciu hokeistow na poziomie ligowym i wy oczekujecie eliti i zwalniacie trenerów. Puk puk w czolko! Wrucą Rosjanie i Bialorusini to zapragniemy zaplecza elity, ot taka prawda