
Nasilają się problemy Columbus Blue Jackets. Nie dość, że drużyna ze stanu Ohio jest w tym sezonie najsłabsza w NHL, to jeszcze teraz będzie sobie musiała radzić bez swojego kapitana.

Fatalny wieczór miał wczoraj zespół St. Louis Blues. Podopieczni Kena Hitchcocka stracili w meczu z Anaheim Ducks zarówno dwubramkową przewagę, co skończyło się ich porażką, jak i trzech zawodników.

Zwycięska passa Florida Panthers trwa. Minionej nocy podopieczni Gerarda Gallanta pokonali Ottawa Senators 3:2, pomimo że oddali zaledwie szesnaście celnych strzałów. To jedenaste z rzędu zwycięstwo drużyny z Sunrise.

Pod koniec listopada Jonathan Bernier został zesłany do afiliacyjnej ekipy Toronto Maple Leafs i wydawało się, że jego kariera w NHL chyli się ku końcowi. Kanadyjczyk wykorzystał swoją szansę i od powrotu gra wyśmienicie, wczoraj wygrał trzeci mecz z rzędu. Ofiarą Berniera padli tym razem hokeiści Anaheim Ducks.

Półmetek sezonu za nami, menedżerowie północnoamerykańskich klubów w końcu wzięli się do pracy i minionej nocy doszło do kilku zaskakujących transferów. W nowych barwach zobaczymy między innymi Ryana Johansena.

Liga NHL ogłosiła nazwiska zawodników wybranych do udziału w turnieju gwiazd, który odbędzie się 31 stycznia w Nashville. Wśród uczestników zabraknie m.in. Sidneya Crosby'ego.

Nie wiedzie się ostatnio najlepszej drużynie konferencji zachodniej NHL Dallas Stars w meczach wyjazdowych. Tej nocy po meczu w Madison Square Garden trener Lindy Ruff wstydził się za występ swoich podopiecznych, a zdesperowany był tak bardzo, że na ostatnie 12 minut zostawił swoje dwie największe gwiazdy ofensywne na ławce.

Bobby Ryan w jednej z akcji przypadkowo upadł na lód i stracił krążek, ale nie minęło nawet dziesięć sekund, a guma zatrzepotała w siatce po jego strzale. Dzięki dwóm trafieniom Amerykanina Ottawa Senators przerwali złą passę na trzech porażkach z rzędu, pokonali na wyjeździe St. Louis Blues 3:2.

Bramkarz Los Angeles Kings Jonathan Quick został wybrany najlepszym zawodnikiem ubiegłego tygodnia w NHL.

Corey Crawford zadbał o to, żeby jego 300. mecz w północnoamerykańskiej lidze nie był łatwy do zapomnienia. Bramkarz Chicago Blackhawks zatrzymał wszystkie 26 strzałów hokeistów Ottawa Senators notując osiemnaste czyste konto w karierze. Zespół z „Wietrznego Miasta” triumfował 3:0.

Dłuższa przerwa w grze czeka Dale'a Weise'a, który doznał kontuzji w noworocznym "Zimowym Klasyku" NHL na stadionie pod Bostonem.

Najlepszy strzelec NHL z ławki kar oglądał ostatniej nocy decydującego o wyniku gola w meczu New Jersey Devils z Dallas Stars. "Gwiazdy" poległy w Newark, ale zachowały prowadzenie w tabeli całej ligi.

Bramkarz Pittsburgh Penguins Marc-André Fleury uporał się już ze wstrząśnieniem mózgu i wraca do składu zespołu.

Zakończyło się głosowanie na kapitanów drużyn biorących udział w turnieju gwiazd NHL, który w tym roku zastąpił tradycyjny mecz gwiazd. Liga ogłosiła nazwiska czwórki, która jako pierwsza zapewniła sobie występ w imprezie.

Dwa razy w trakcie kariery potężnie znokautował go Aleksandr Owieczkin, choć w jednym przypadku obaj byli partnerami z drużyny. Teraz zdrowie zmusiło Jacka Hillena do rezygnacji z gry w hokeja.

Trener Florida Panthers Gerard Gallant dostał od klubu nagrodę za ostatnie dobre wyniki zespołu. Władze Panthers zdecydowały się przedłużyć obecną umowę z trenerem.

Ponad 67 tysięcy widzów noworocznego starcia pomiędzy Boston Bruins, a Montréal Canadiens na Gillette Stadium w Foxborough czekało na prawdziwy "Zimowy Klasyk" NHL, ale większość kibiców nie będzie wczorajszego spotkania wspominać najlepiej, bo ich ulubieńcy zupełnie ich zawiedli.

Przez jakiś czas bez Johnny'ego Boychuka będzie sobie musiał radzić zespół New York Islanders. Obrońca "Wyspiarzy" ostatniej nocy doznał kontuzji barku.

Udanie zakończyli rok hokeiści Dallas Stars. W swoim ostatnim meczu 2015 roku "Gwiazdy" odniosły zwycięstwo, które pozwoliło im wrócić na czoło tabeli całej NHL.

Do dziewięciu wygranych spotkań z rzędu przedłużyli wczoraj swoją serię hokeiści Washington Capitals. Podopieczni Barry’ego Trotza pokonali przed własną publicznością Buffalo Sabres 5:2. Kluczowa była trzecia tercja, w której Caps grali bez dwóch napastników, zdołali jednak ustrzelić aż cztery gole.