
Coraz bardziej prawdopodobne jest, że liga jednego z krajów reprezentowanych w elicie Mistrzostw Świata odwoła cały najbliższy sezon. - Nie możemy grać przy 200 czy 500 kibicach - mówi jeden z działaczy.

Nowe decyzje dotyczące możliwości wpuszczania kibiców na mecze, które zostały ogłoszone wczoraj, rozczarowały władze kilku europejskich lig. Startowi hokejowego sezonu nie tylko w Polsce wciąż towarzyszy dużo znaków zapytania.

Hokeiści GKS-u Tychy po raz drugi w tym miesiącu musieli udać się na przymusową kwarantannę. Oznacza to, że wszystkie plany treningowe przygotowane przez sztab szkoleniowy trójkolorowych muszą być teraz na bieżąco modyfikowane.

Nie mają szczęścia hokeiści GKS-u Tychy. Po powrocie do treningów dwóch ozdrowiałych hokeistów wydawało się, że sytuacja jest już stabilna. Nic bardziej mylnego. Zgodnie z informacją podaną na stronie internetowej mistrzów Polski, zakażony jest kolejny zawodnik.

Wraz z rozpoczęciem konsultacji kadry U18 Polski Związek Hokeja na Lodzie wdrożył nowe rozwiązania dotyczące organizacji zgrupowań reprezentacji narodowych. Te działania mają zapobiec powtórce groźnej sytuacji, do jakiej doszło podczas ostatniego zjazdu seniorów.

Według nieoficjalnych informacji NHL rozważa rozegranie także przyszłego sezonu w odizolowanych od reszty świata "bańkach", w których zebrani będą zawodnicy.

Hokeiści klubów, które wciąż liczą się w walce o Puchar Stanleya, mają już za sobą czwarty tydzień spędzony w „bańkach” w Edmonton i Toronto. Pozytywną wiadomość stanowi fakt, iż przez ten czas nie odnotowano żadnego przypadku zarażenia wirusem SARS-CoV-2.

Sprawa startu Hokejowej Ligi Mistrzów w najbliższym sezonie pozostaje otwarta. Władze rozgrywek ciągle wahają się, co zrobić i na razie nie podjęły ostatecznej decyzji.

Filip Komorski, napastnik GKS-u Tychy, zakończył właśnie 22-dniową kwarantannę. Reprezentant Polski wykazał dwa negatywne wyniki na obecność koronawirusa w swoim organizmie, dzięki czemu już od przyszłego tygodnia będzie mógł dołączyć do treningów z „Trójkolorowymi”.

Koronawirus wywrócił przedsezonowe przygotowania JKH do góry nogami, ale jastrzębski zespół wraca na właściwe tory. Na lodzie trenuje obecnie blisko dwudziestu hokeistów; ustalono już także terminy dwóch meczów sparingowych.

Od pewnego czasu kontuzje dokuczały mistrzom Polski. W ostatnim meczu sparingowym z LHK Jestřábi Prościejów, zabrakło aż pięciu zawodników. Niektórzy z nich już niebawem pojawią się na treningach.

Zakażony koronawirusem, napastnik mistrzów Polski czuje się już znacznie lepiej. Obecnie zawodnik odbywa kwarantannę i z niecierpliwością czeka na powrót do treningów co przyznał w rozmowie z telewizją klubową.

U kolejnych pięciu zawodników Podhala Nowy Targ zdiagnozowano obecność wirusa SARS-CoV-2. Zawodnicy zostali odizolowani.

Milan Hnilička, prezes Narodowej Agencji Sportu, poinformował, iż w przypadku wykrycia koronawirusa u jednego z członków klubu sportowego, od teraz jego członkowie, którzy wykażą wynik negatywny, nie będą już musieli zostać poddani kwarantannie. Na to rozwiązanie zgodził się już związek piłkarski, natomiast hokeiści wciąż negocjują.

Jastrzębska ekipa wznowiła treningi po dłuższym rozbracie z hokejem spowodowanym koronawirusem, który rozprzestrzenił się w jej szatni. Hokeiści znad czeskiej granicy zostaną poddani także specjalistycznym badaniom.

Hokejowa Liga Mistrzów w sezonie 2020-21 może zostać odwołana. Jeszcze w tym tygodniu mamy poznać nową decyzję w sprawie najbliższej edycji rozgrywek.

Poznaliśmy już wyniki testów na obecność koronawirusa przeprowadzone w pierwszej turze badań zawodników JKH GKS Jastrzębie. U żadnego z hokeistów ani członków sztabu nie stwierdzono obecności SARS-CoV-2, dzięki czemu wznowienie treningów na Jastorze staje się coraz bardziej realne.

Słowackie Ministerstwo Zdrowia wydało komunikat, iż organizacja sportowych imprez masowych powyżej 1000 osób będzie zabroniona co najmniej od 1 września do 1 października. To spory cios dla słowackiego hokeja.

Drugi hokeista KH Podhale ma pozytywny wynik testu na obecność wirusa SARS CoV-2. Jego stan jest dobry. Przebywa obecnie w izolacji domowej.

W przyszłym sezonie zaplecza czeskiej ekstraligi wszystkie zespoły będą bezpieczne od degradacją. Z przyczyn pandemii koronawirusa nie zostanie rozegrana również faza play-off, zamiast tego odbędzie się dodatkowa runda przewidziana dla czołowych ekip sezonu zasadniczego.