
Marcin Kozłowski nie jest już trenerem Zagłębia Sosnowiec. Na tym stanowisku zastąpił go dziś Grzegorz Klich. To nie wszystkie zmiany, do jakich doszło przy Zamkowej 4.

Główny Inspektorat Sanitarny w związku z epidemią koronowirusa zarekomendował odwołanie wszystkich imprez masowych powyżej 1000 osób. Sytuacja jest dynamiczna.

Już prawie 100 punktów ma prowadząca w tabeli NHL drużyna Boston Bruins. Lider rozgrywek tej nocy wydłużył swoją serię zwycięstw i sprawił, że po raz kolejny u siebie przegrała ekipa Florida Panthers. Jednym z wydarzeń nocy w najlepszej lidze świata było także 5 goli Miki Zibanejada.

Fantastyczna trzecia tercja pozwoliła Edmonton Oilers rozbić Nashville Predators. Kolejny wielki mecz rozegrał duet Leon Draisaitl - Connor McDavid, a Niemiec ma szansę na najlepszą zdobycz punktową ze wszystkich graczy NHL od 24 lat.

MKS Sokoły Toruń zwyciężyli w XXVI Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży, w finale pokonując UKS Niedźwiadki MOSiR Sanok 3:2. Brązowy medal przypadł drużynie UKH Unii Oświęcim, która wygrała z UKS Zagłębiem Sosnowiec 4:1.

Za nami dwa kolejne mecze ćwierćfinałowe pomiędzy JKH GKS-em Jastrzębie a Comarch Cracovią. W obu lepsze okazały się "Pasy", zdobywając w środę i w czwartek decydujące gole podczas gier w przewadze. Niestety, znów mieliśmy do czynienia z sytuacjami budzącymi kontrowersje. – Chcemy zwrócić uwagę na żałosne zachowanie Aleša Ježka i Ondreja Mikuli, którzy psują to wspaniałe widowisko, ten kapitalny pojedynek JKH GKS z Cracovią. Po co takie im symulowanie? – pieklił się Leszek Laszkiewicz, dyrektor sportowy jastrzębian.

Nie ważne czy śledzisz hokejowe zmagania w domu, na kanapie czy odwiedzasz hokejowe areny, musisz przy tym dobrze wyglądać. Pokaż wszystkim do kogo należy Twoje serce. Ozdób się barwami swojego klubu!

GKS Tychy jako pierwsza drużyna awansowała do półfinału play-off. W ostatnim meczu pokonała KH Energę Toruń 4:0 i takim bilansem zakończyła się również rywalizacja pomiędzy tymi drużynami.

Cztery spotkania potrzebowali hokeiści GKSu Tychy aby awansować do półfinału Polskiej Hokej Ligi. Mistrzowie Polski pokonali w środowym spotkaniu po raz czwarty KH Energę Toruń 4:0. Dwie bramki i asystę zapisał na swoim koncie Michael Cichy.

Przed nami kolejne ćwierćfinałowe batalie. Dziś możemy poznać pierwszego półfinalistę.

GKS Tychy odniósł niezwykle ważne zwycięstwo w ćwierćfinale play-off. Podopieczni Krzysztofa Majkowskiego pokonali na wyjeździe KH Energę Toruń 3:1 i w rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzą już 3:0.

Ćwierćfinałowa rywalizacja przenosi się dziś na teren słabszych ekip. Mecze numer trzy są dla torunian i gdańszczan są niezwykle ważne.

Mimo że stracili bramkarza z powodu kontuzji i musieli walczyć w dogrywce z jednym z ligowych outsiderów, Columbus Blue Jackets wreszcie przerwali fatalną serię porażek.

- Te dwa mecze były wyrównane. Po prostu parę błędów kosztowało nas przegrane, ale musimy o tym zapomnieć, wyciągnąć wnioski i zagrać lepsze spotkania - powiedział nam Patrik Spěšný, bramkarz KH Energi Toruń.

Drugi mecz w Jastrzębiu-Zdroju przyniósł oczekiwane emocje do końcowej syreny. Hokeiści JKH GKS Jastrzębia wygrali z Comarch Cracovią 4:3 i prowadzą w rywalizacji do czterech zwycięstw 2:0. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Radosław Sawicki.

GKS Tychy pokonał na własnym lodzie z KH Energą Toruń 2:1 i w całej rywalizacji prowadzi już 2:0. Dwie bramki zanotował Aleksiej Jefimienko, jednak według tyskiej szatni graczem meczu został Bartosz Ciura.

Po dwóch meczach ćwierćfinałowych w rywalizacji GKS Tychy - KH Energa Toruń jest 2:0. Teraz rywalizacji przenosi się do miasta Mikołaja Kopernika. Co mieli do powiedzenia trenerzy po ostatnim meczu?

GKS Tychy wygrał z KH Energą Toruń 2:1 w drugim meczu ćwierćfinału play-off. Zwycięstwo trójkolorowym dał Aleksiej Jefimienko, który strzelił obie bramki. Torunianie znów postawili się mistrzowi Polski.

Tyszanie nie rozpoczęli najlepiej wczorajszego meczu. Dopiero od 49. minuty trójkolorowi zaczęli strzelać bramki. Remis swojej drużynie dał Filip Komorski. Szczególnie pierwszy gol był bardzo ważny, bo był to prawdziwy sygnał do ataku.

W pierwszym meczu ćwierćfinałowym fazy play-off, GKS Tychy wygrał z KH Energą Toruń 4:2. Spotkanie nie układało się dobrze dla gospodarzy, a po 45 minutach gry, to Torunianie mieli dwubramkową przewagę.