
W ogromne tarapaty finansowe popadł Evander Kane, jeden z czołowych zawodników San Jose Sharks. Kanadyjski hokeista jest winny różnym podmiotom 26,9 miliona dolarów, a część jego zadłużenia jest wynikiem gry w kasynie.

Piráti Chomutów nie przystąpią do nadchodzących rozgrywek Chance Ligi – bezpośredniego zaplecza czeskiej ekstraligi. Klub w oficjalnym komunikacie poinformował, iż w przyszłym sezonie weźmie udział w regionalnej lidze kraju usteckiego, będącej czwartym poziomem rozgrywkowym naszych południowych sąsiadów.

Pomimo realnego ryzyka bankructwa, zarząd HC Koszyce podjął decyzję o przystąpieniu zespołu do nowego sezonu Tipsport Ligi. Nad klubem ciąży dług w wysokości 330 tysięcy euro, a poszukiwania środków na jego spłatę wciąż trwają.

Nad klubem ze wschodniej Słowacji ciąży dług w wysokości 330 tysięcy euro. Istnieje realne ryzyko, iż Koszyce będą musiały tymczasowo opuścić Steel Arénę, a swoje mecze rozgrywać na znacznie mniejszej Crow Arénie. Ostatnią deską ratunku jest ogłoszenie publicznej zbiórki pieniędzy.

Szefostwo GKS-u Katowice potwierdziło nasze doniesienia z początku kwietnia. Wszystkie kontrakty z zawodnikami zostały rozwiązane z uwagi na pandemię koronawiursa.

Niepokojące informacje napływają z Katowic. Szefostwo klubu wypowiedziało umowy zawodnikom, którzy podpisali z GKS-em długoterminowe kontrakty.

Hokeiści GKS-u Tychy jako pierwsi wywalczyli awans do półfinału play-off. Przygotowania do tych starć będą nieco inne niż dotychczas, co jest wynikiem dość nietypowego terminarza.

Michal Krofta nie jest już zawodnikiem Naprzodu Janów. Czeski golkiper rozwiązał umowę. – Nie miałem już za co żyć. Ileż można pożyczać pieniądze od rodziców? – powiedział nam 21-letni bramkarz.

Rozmowa z Agata Michalską, byłą prezes KH Podhale Nowy Targ, która w rozmowie z Maciejem Zubkiem, odpowiada na zarzuty jakie ostatnimi czasy padają pod jej adresem w temacie problemów finansowych z jakimi boryka się klub.

Klub Winnipeg Jets ogłosił dzisiaj, że uzgodnił warunki z obrońcą Joshem Morrisseyem na ośmioletni kontrakt o średniej wartości rocznej 6,25 mln dolarów.

Władze Slovana Bratysława poinformowały, że negocjacje z zagranicznym partnerem zainteresowanym zakupem pakietu większościowego udziałów nadal się toczą. Wiceprezydent klubu Juraj Široký junior otwarcie przyznał, że jeżeli ta transakcja nie wypali, to Słowacy wycofają się z KHL.

Adam Bagiński, choć urodził się w Gdańsku, to większość swojej kariery spędził w Tychach, gdzie występuje nieprzerwanie od sezonu 2003/04. Z GKS-em trzy razy zdobywał mistrzostwo Polski, ośmiokrotnie wywalczył srebrny medal oraz dwa razy brązowy krążek, a do tego siedem Pucharów Polski. W uznaniu zasług 24 stycznia zostanie wpisany do Alei Gwiazd Tyskiej Galerii Sportu.
Mający ogromne problemy finansowe klub, w którym trenerem jest Jacek Płachta, będzie mógł dograć sezon do końca. Kibice pomogli w ciągu miesiąca zebrać wystarczające środki, a teraz zaczyna się praca nad naprawą sytuacji finansowej w dłuższej perspektywie.

– Sytuacja wygląda źle, związek ma długi. Musimy wdrożyć plan naprawczy zaplanowany na wiele lat. Nie da się tego zrobić w ciągu jednej kadencji władz związku – mówi Mirosław Minkina, wiceprezes PZHL i prezes spółki PHL.

Znamy pierwsze wyniki audytu, który został przeprowadzony w Polskim Związku Hokeja na Lodzie. Zadłużenie hokejowej centrali na ten moment wynosi 11,5 miliona złotych. Ale to nie wszystko.

Filip Wielkiewicz podpisał kontrakt na zbliżający się sezon z TatrySki Podhale Nowy Targ. To dobra wiadomość dla kibiców "Szarotek" po wczorajszych wieściach o poważnej kontuzji Marcina Kolusza. Kapitan nowotarżan będzie pauzował kilka miesięcy.

Grupa "Olimpijczycy dla hokeja" działa coraz prężniej. Ostatnio jej przedstawiciele, wraz z szefostwem Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, gościli u ministra sportu Witolda Bańki i rozmawiali na temat wyjścia z trudnej sytuacji.

Walny Zjazd Sprawozdawczy Polskiego Związku Hokeja na Lodzie odbędzie się 30 czerwca w Katowicach. Najprawdopodobniej wtedy oficjalnie poznamy poziom zadłużenia hokejowej centrali.

Okazuje się, że dług PZHL-u wobec Ministerstwa Sportu wynosi nie cztery miliony zł tylko sześć. W ten sposób dług hokejowej centrali może przekroczyć nawet 15 mln zł.

Kłamstwo w wypadku byłego już prezesa PZHL-u Dawida Chwałki miało długie nogi. Kierował hokejową centralą bez mała cztery lata. Wespół ze swym poprzednikiem Piotrem Hałasikiem zostawili olbrzymi dług i to nie wdzięczności, tylko finansowy. Ich harce doprowadziły do tego, że ministerstwo cofnęło hokejowi dotację i odebrało PZHL-owi reprezentację Polski, czego ta piękna dyscyplina nie pamięta.