
Wyrok skazujący hokeistę na karę więzienia za uderzenie rywala podczas meczu stał się ostateczny. Zawodnik postanowił nie odwoływać się od decyzji sądu.

Po dwóch miesiącach od brzydkiego faulu na lodzie zapadł historyczny wyrok. Sąd orzekł wobec hokeisty karę więzienia za brutalny atak na rywala.

Prowadzący w tabeli NHL Washington Capitals po wielkim pościgu za Arizona Coyotes zdołali uratować 1 punkt, ale zakończyła się ich zwycięska seria. Zdecydowały o tym rzuty karne.

Co może przeszkadzać na trybunach podczas meczu hokejowego? Jeden z widzów uznał, że doping kibiców był... zbyt głośny i złożył na nich donos.

18-letni hokeista stracił przytomność po brutalnym uderzeniu w tył głowy przez rywala podczas meczu. Winowajca otrzymał najdłuższą karę zawieszenia od wielu lat, a całą sprawą teraz zajmuje się policja.

Mimo zaledwie 23 lat sięgnął już po trzy tytuły mistrza kraju. Teraz jednak jest zmuszony zawiesić swoją hokejową karierę, by pokonać depresję, która doprowadziła go do myśli samobójczych.

Bez swojego najskuteczniejszego zawodnika będzie musiała zagrać w ćwierćfinale Mistrzostw Świata reprezentacja Kanady. Komisja dyscyplinarna zawiesiła gwiazdę drużyny spod znaku "Klonowego Liścia" za atak na głowę rywala.

18 lat czekali na taki sylwestrowy sukces fani juniorskiej reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Ich ulubieńcy w obecności ponad 18,5 tys. widzów w hali w Toronto pokonali Kanadę i z kompletem punktów wygrali grupę B Mistrzostw Świata do lat 20.

Można się zastanowić, co ma w głowie zawodnik robiący coś takiego...