- Mniej więcej o 16 poczułem się dziwnie, słabo, zbadała mnie nasza klubowa lekarka i dla pewności pojechaliśmy do szpitala. Tam zrobili mi EKG i inne badania. Wyniki potwierdziły, że wszystko jest w porządku, po prostu podskoczyło mi ciśnienie - przyznaje trener Rudolf Rohaček, którego zabrakło w boksie Comarch Cracovii w niedzielnym spotkaniu z Energiją Elektrenai (7:5 – przyp.).