
Tylko jeden rodowity Niemiec pracuje na stanowisku głównego szkoleniowca w lidze DEL. Z pracy z kadrą zrezygnował Marco Sturm na rzecz zatrudnienia w NHL. Na czele ligowej tabeli wciąż niezmiennie znajduje się Adler Mannheim, a Matthias Plachta, syn Jacka Płachty w 4 meczach zdobył 8 punktów. Adrian Grygiel z Krefeldu strzelił bramkę i zaliczył asystę.

Pekka Tirkkonen nie jest już trenerem Grizzlys Wolfsburg. Stery po nim przejął utytułowany Hans Kossmann. W DEL na czele wciąż znajduje się Adler Mannheim, a ostatnie kolejki stały pod znakiem ciekawych i zaciętych rywalizacji derbowych w Nadrenii Północnej – Westfalii i Bawarii.

Aż pięć z sześciu spotkań ostatniej kolejki ligowej w NLA kończyło się wynikami 3:2 lub 4:1. W tym pierwszym stosunku wygrali na przykład hokeiści z Berna z „Lwami” z Zurychu w szlagierze piątkowej serii gier.

W ciągu ostatnich 7 dni „Lwy” z Zurychy dwukrotnie stawały do walki o ligowe punkty. Przystępując do tych pojedynków podopieczni Serge’a Aubina mieli na koncie trzy zwycięstwa. Obecnie ich licznik wskazuje już 5 wygranych.

Syn Jacka Płachty, byłego reprezentanta Polski i trenera narodowej kadry w ostatnim czasie strzelił bramki w meczach z Eisbären Berlin i Schwenninger Wild Wings. Ma na koncie 4 trafienia i należy do czołówki snajperów w Adlerze Mannheim, z którym przewodzi w lidze DEL. Poważne kłopoty kadrowe dopadły mistrzów z Monachium.

Daniel Winnik występujący od sezonu 2007/08 na taflach NHL podjął decyzję o kontynuowaniu gry w hokeja na europejskich lodowiskach. 33-latek związał się kontraktem z zespołem Servette Genewa. W tabeli NLA na czele bez zmian Biel-Bienne i Berno, a za nimi z awansem o 6. lokat ekipa EV Zug.

Aż siedem zespołów na 12 rywalizujących w NLA ma obecnie w swoim dorobku 9 punktów. Taka sytuacja ma miejsce po rozegraniu sześciu kolejek. Ostatni zespół od 4. pozycji dzieli zaledwie 6 „oczek”, a z 10. lokata i fotel wicelidera to zaledwie 2 punkty różnicy.

Wicemistrz olimpijski Matthias Plachta zdobył gola i asystę dla Adlera Mannheim w wygranym spotkaniu z Grizzlys Wolfsburg. Ostatni tydzień był bardzo udany dla zespołów ze Straubing i Düsseldorfu, które wygrały po trzy mecze. Bez porażki były również „Pingwiny” z Krefeld, które wystąpiły w dwóch spotkaniach.

Dziennikarze piszą, że strzelił gola sezonu, a w mediach społecznościowych ochrzczony został nazwiskiem legendarnego iluzjonisty. Wszystko przez tę kapitalną sztuczkę w meczu derbowym.

Drużyna EHC Biel-Bienne doznała w piątek niespodziewanej porażki na swoim lodowisku z HC Fryburg Gottéron. Goście zdobyli tym samym pierwsze punkty w tym sezonie, a nazajutrz dołożyli kolejne trzy „oczka”. Dla hokeistów z Biel-Bienne przegrana z Fryburgiem była pierwszą w bieżących rozgrywkach.

Bardzo dobry początek sezonu mają drużyny EHC Biel-Bienne, EV Zug i SC Berno. Jak na razie żadna z nich nie znalazła jeszcze pogromcy. W meczu derbowym Lozanna okazała się lepsza od Servette Genewa, zaliczając swoją drugą wygraną w tej edycji ligowej.

W siedmiu niedzielnych meczach DEL padło 47 bramek, co sprawia, że w każdym ze spotkań odnotowano średnio prawie siedem goli. Najwięcej było ch w Iserlohn i Straubing, gdzie „Tygrysy” uległy Adlerowi Mannheim, dla którego premierowe trafienie w tym sezonie zaliczył Matthias Plachta, syn znanego zawodnika i trenera Jacka Płachty.

Sypnęło bramkami jak z rogu obfitości w hali w Zug, gdzie podopieczni Dana Tangnesa pokonali 6:5 HC Lugano. Miejscowy EV, podobnie jak EHC Biel-Bienne po pierwszym ligowym weekendzie ma na koncie komplet punktów, a dwa zwycięstwa, w tym jedno po dogrywce były również udziałem SC Berno.

Matthias Plachta, syn byłego reprezentanta Polski, a także późniejszego selekcjonera biało-czerwonych Jacka Płachty, zdobył w spotkaniu z „Tygrysami” z Norymbergi swój pierwszy punkt w bieżącym sezonie.

Wczoraj zainaugurowano nowy sezon w jednej z najciekawszym lig europejskich. Na dzień dobry „Niedźwiedzie” z Berna pokonały na wyjeździe urzędujących mistrzów NLA z Zurychu 2:1, a mecz zakończył się dopiero po dogrywce.

W sobotę rozegrano ostatni mecz przedsezonowy z udziałem drużyn szwajcarskiej NLA. Jest to znak, że rozgrywki ligowe nadchodzą wielkimi krokami. Pierwsze emocje związane z walką o punkty już za trzy dni wieczorem, a dzisiaj przedsmak w postaci spotkań Pucharu Szwajcarii.

Urodzony w Katowicach 35-letni Adrian Grygiel zdobył gola w przegranym przez Krefeld Pinguine 4:7 meczu wyjazdowym z ERC Ingolstadt. „Pingwiny” wraz z Eisbären Berlin pozostają jedynymi ekipami, które nie zdobyły jeszcze punktu w bieżącym sezonie.

Red Bull Monachium rozpoczął w Berlinie swoją wyprawę po czwarty z kolei tytuł mistrzowski. Zespół Eisbären odrobił dwubramkową stratę, ale w trzeciej tercji Red Bull zadał dwa ciosy bez odpowiedzi i wracał do Bawarii z kompletem punktów na inaugurację ligi.

Za cztery dni rozpoczęcie sezonu ligowego, a zatem już najwyższy czas zakończyć gry sparingowe i oczekiwać pierwszych pojedynków o punkty. W niedzielę jako jedni z ostatnich swoje przygotowania zamknęli hokeiści z Zagrzebia, Klagenfurtu i Innsbrucku.

Sparta Praga wygrała turniej międzynarodowy w Grazu, w którym ligę EBEL reprezentował miejscowy zespół 99ers. TWK Innsbruck nie sprostał niemieckiemu Straubing w pierwszym z dwóch spotkań towarzyskich rozgrywanych z tą drużyną.