
Poprzedniej nocy kilku zawodników powiększyło swoje serie punktowe trwające od inauguracji bieżącego sezonu. Marc-André Fleury zapisał się na kartach historii osiągając pierwszą „10” bramkarskiego rankingu wszech czasów, a Nashville Predators zachowali status niepokonanych na wyjeździe.

Pod znakiem hat tricków Gabriela Landeskoga i Lougana Couture’a zakończyła się kolejna noc ligowa w USA i Kanadzie. Blake Wheeler osiągnął pułap pół tysiąca punktów. To tylko niektóre z ciekawostek ostatniej serii spotkań.

W ponad stuletniej historii NHL nikt częściej niż Kyle Palmieri nie zdobywał goli otwierających wynik spotkania w pierwszych meczach sezonu swojej drużyny, tak jak nikt nie punktował więcej niż Connor McDavid przy trafieniach początkujących popisy snajperskie drużyny w danej edycji ligowej.

Kenijska wyprawa do Kanady Hokej na lodzie w Kenii? Otóż tak. W tym wschodnioafrykańskim kraju znanym raczej z wyśmienitych biegaczy i nie mającym żadnych tradycji w sportach zimowych jest drużyna hokejowa, która udała się do Kanady, a tam wystąpiła na lodzie wspólnie z Nathanem MacKinnonem i Sidneyem Crosbym.

Poprzedniej nocy rozegrano w NHL aż czternaście pojedynków. Oznacza to, iż wolne miały tego dnia tylko trzy ekipy. W takim gąszczu spotkań nie brakowało ciekawych wydarzeń, w tym takich o znaczeniu historycznym.

W sezonie 2018/19 aż 21 graczy zanotowało serie punktowe składające się z co najmniej 3 spotkań. Średnio w meczu pada 6,4 bramki. W połowie spotkań rozegranych w nocy z czwartku na piątek padło co najmniej 6 goli.

Nathan MacKinnon strzelał do tej pory gole w każdym meczu tego sezonu NHL, wyrównując rekord Colorado Avalanche. Mimo to, gwiazdor "Lawiny" po kolejnych bramkach i kolejnym wygranym meczu powiedział, że nie może być z siebie zadowolony.

Wysokie zdobycze bramkowe ekip z San Jose (8 goli) i Toronto (7 trafień) przyczyniły się do wzrostu współczynnika spotkań zakończonych strzeleniem przez jedną z drużyn co najmniej 6 goli. Taka sytuacja dotyczy blisko 25% meczów rozegranych w bieżącym sezonie.

Taylor Hall, Anže Kopitar i Nathan MacKinnon to finałowa trójka nominacji do Trofeum Harta, czyli nagrody przyznawanej zawodnikowi o największym znaczeniu dla swojej drużyny.

Obrońca Alex Pietrangelo z St.Louis Blues został ogłoszony największą gwiazdą ligi NHL w tygodniu zakończonym w niedzielę 18 marca.

Prowadzący w tabeli całej ligi zespół Nashville Predators jako pierwszy zapewnił sobie awans do play-offów NHL.

Walczący z chorobą nowotworową Brian Boyle został ostatniej nocy bohaterem meczu New Jersey Devils z Nashville Predators. Doświadczony gracz przerwał rekordową zwycięską serię "Drapieżników".

Pierwszą Gwiazdą Tygodnia wybrany został tym razem Nathan MacKinnon z Colorado Avalanche. Za jego plecami znaleźli się Patrik Laine z Winnipeg Jets i Aleksander Barkov z Florida Panthers.

Żaden gracz NHL nie czuje się "w domu" tak dobrze jak Nathan MacKinnon. Fantastyczny występ ostatniej nocy przed własną publicznością pozwolił zawodnikowi Colorado Avalanche pobić wynik Joe Sakica i stanąć w jednym szeregu z Peterem Forsbergiem.

Nathan MacKinnon musi odpocząć od gry po urazie jakiego doznał w starciu z Vancouver Canucks.

To się nazywa powrót do gry. Bramkarz St. Louis Blues zagrał po raz pierwszy po przerwie spowodowanej kontuzją i od razu ustanowił klubowy rekord.

Najlepszy zespół NHL jeńców nie bierze. Hokeiści Tampa Bay Lightning odnieśli kolejne zwycięstwo, tym razem rozbijając drużynę ze swoim byłym kolegą w bramce.

Była hala im. Mario Lemieux, pierwsze od czasu zdobycia mistrzostwa NHL występy Sidneya Crosby'ego i Jewgienija Małkina i wielkie święto w maleńkim Belle Vernon pod Pittsburghiem. St. Louis Blues wszystko jednak popsuli swoim zwycięstwem.

Po dwóch tercjach klasyku Kanada - Rosja w półfinale Mistrzostw Świata w Kolonii niewiele wskazywało na to, że Kanadyjczycy zagrają o trzeci mistrzowski tytuł z rzędu. Ale w ostatnich 20 minutach odwrócili losy meczu i pokonali swojego wielkiego rywala, awansując do jutrzejszego finału.

Reprezentacje Kanady i Rosji wysoko pokonały beniaminków elity Mistrzostw Świata w meczach, które mogą być argumentami dla zwolenników zmniejszenia liczby uczestników MŚ na tym poziomie.